contador gratis Skip to content

Oto dlaczego nie zapłacę swoim dzieciom za dobre oceny

Nie płać za oceny
wavebreakmedia / Getty

Kiedy moje dzieci były małe – lub w każdym razie mniejsze – często uciekałem się do przekupstwa, aby pomóc mi jako rodzic. W banku zaoferowałem im lizaki za dobre zachowanie. Powiedziałem im, że mogą dostać ciastko z piekarni, jeśli przeżyją wycieczkę na zakupy bez incydentów. Powiedziałem im, że jeśli skończą sprzątać swój pokój, obejrzymy film wieczorem. Robiłem to regularnie. I bez przeprosin.

Ale im starsze są nasze dzieci, tym bardziej zacierają się linie przekupstwa. Rodzice zaczynają oferować swoim dzieciom dolara za każde szóstkę na ich kartach raportów. Mówią im, że dostaną lody, jeśli trafią podwójnie w meczu baseballu lub strzelą gola w piłce nożnej. Mówią im, że kupią im nowy telefon, jeśli zdobędą upragnione miejsce na liście honorowej.

I cóż, tutaj rozstaję się z moimi kolegami przekupującymi rodziców. Ponieważ nie ma mowy, żebym płacił moim dzieciom za dobre oceny lub dawał im smakołyki za wyczyny sportowe.

Nie ma mowy. Nie jak. A oto dlaczego.

Po pierwsze, nie działają. Eksperci twierdzą, że nawet jeśli na początku zauważysz poprawę, generalnie nie są one trwałe. W rzeczywistości kilka badań wykazało, że z czasem oferowanie nagród za wyniki w rzeczywistości zmniejsza entuzjazm do zadania, co jest w zasadzie przeciwieństwem zamiarów większości rodziców.

Widzisz, jest taka drobiazg zwana wewnętrzną motywacją, która jest naprawdę fantazyjnym sposobem powiedzenia, że ​​gdy nasze dzieci się starzeją, osobista satysfakcja jest większą motywacją niż nagrody.

Wszystkie te łapówki i nagrody po prostu rodzą poczucie przynależności i szczerze mówiąc, moje dzieci dostają wystarczająco dużo gadżetów – tylko dlatego, że są dobrymi i niesamowitymi ludźmi, którymi są.

„Nagrody wspierają także„ co z tego będę miał? ” postawa ”, napisała Amy McCready w New York Times. „Jeśli nagrodą są pieniądze za dobre oceny, jest to wiadomość, że powodem do ciężkiej pracy w szkole jest raczej wzbogacanie portfela niż umysłu. To także nakłada na rodziców ciężar ciągłego wieszania marchewek przed dziećmi jako motywacji ”.

Wierzę też w nagradzanie wysiłek, niekoniecznie wyniki. Jedno dziecko może jeździć po zajęciach ze wszystkimi szóstkami, podczas gdy inne dziecko może mieć trudności z zdobyciem piątki. Co to mówi, jeśli nagradzamy tylko ucznia A? Mój syn jest jednym z najbardziej skupionych i zdeterminowanych graczy w swojej drużynie, ale czy jest leniwym, czy też wygaszonym miotaczem? Nie, on nie jest. Czy to oznacza, że ​​jego wysiłek nie jest wart lody od czasu do czasu?

Chociaż jestem za świętowaniem sukcesów i osiągnięć, to, co definiujemy jako „sukces” lub „osiągnięcie”, jest całkowicie otwarte na interpretację. Osobiście wolałbym świętować te czasy, kiedy moje dziecko pomaga koledze z klasy lub okazuje niezwykłą życzliwość. W końcu to są rzeczy, które mają znaczenie – nie ich oceny czy zestawienia statystyk na koniec sezonu.

Któregoś dnia inny rodzic opowiedział mi o tym, jak mój syn był dobry dla swojego dziecka i powiem ci co – moje serce wypełniła duma, której nie potrafię opisać. Wypełniło mnie to w taki sposób, że żadna ocena na karcie raportu ani wielki hit w meczu baseballowym nie mogłaby zrobić. A później tego wieczoru, kiedy powiedziałem synowi, że jest dobrym przyjacielem, wyraz jego twarzy powiedział mi, że on też poczuł to samo. Żadna uczta na świecie nie przebije tego uczucia.