contador gratis Skip to content

Pinterest nie może mnie uratować od piekła naszej porannej rutyny

Pinterest nie może mnie ocalić od piekła w dni powszednie
BlueOrange Studio / Shutterstock

Żałuję, że nie jestem tutaj, aby udzielić Ci cennych wskazówek, jak sprawić, by poranki w dni powszednie przebiegały gładko – ale w rzeczywistości jestem osobą, do której te wskazówki są skierowane. Jestem osobą, którą można znaleźć, wycierając skórkę z oczu jedną ręką, gdy przeglądam kosz z czystą (ale pomarszczoną) bielizną w nadziei, że znajdę coś przyzwoitego dla moich dzieci. Jestem osobą, która na cztery minuty przed wyjazdem do szkoły zdaje sobie sprawę, że nie spakowałam żadnych obiadów i co najmniej dwoje moich dzieci nie ma butów. Jestem osobą, której poranki są mniej „dobrze naoliwioną maszyną”, a bardziej „Dlaczego nie mogę pozostać na szczycie tego gówna?” wdrapywać się.

Próbowałem zaradzić chaosowi naszej porannej rutyny. Jestem na całym Pinterest, szukając pomocnych porad, przypinając klejnoty, które znajdę, obok wszystkich innych rzeczy, które jestem całkowicie zrobi, na przykład ręczne wykonanie mebli ogrodowych w całości z recyklingowanych drewnianych palet. A czasem znajdę wskazówkę, która będzie dla nas odpowiednia – na chwilę, o ile mam energię, aby ją utrzymać. Ale potem pojawia się rzeczywistość.

Weźmy na przykład poranne listy kontrolne. Lista zadań, które Twoje dzieci mogą wykonać przed pójściem do szkoły, zaznaczając każde z nich po ukończeniu pod kątem poczucia spełnienia – w teorii brzmi to fantastycznie. I przez chwilę działało. Każdego ranka dawałem moim dzieciom zgrabny kawałek papieru, na którym zapisywałem takie rzeczy, jak „umyć zęby” i „zjeść śniadanie” z małym pudełkiem obok. Ale nigdy nie przyszło mi do głowy, że z czasem to faktycznie wywołałoby rywalizację między moimi chłopcami o to, kto może zrobić ich najszybciej, co doprowadzi do nieuniknionej kłótni o to, że ktoś się przechwala.

A także, bądźmy szczerzy: listy kontrolne wymagają wysiłku. Musiałem spędzić dodatkowe 15 minut w nocy, zanim stworzyłem cztery różne listy, dostosowując każdą z nich do porannych zadań moich dzieci. To było 15 cennych minut wieczoru, które mogłem spędzić na jedzeniu miski lodów i oglądaniu telewizji reality. (Uh… mam na myśli, śledzenie aktualnych wiadomości ze świata i uprawianie jogi. Tak, to wszystko.)

Próbowałem też podnieść nogę podczas porannego szaleństwa, przygotowując śniadania na wynos. Pożywny! Pyszne! Zamierzałem rządzić grą śniadaniową, zapobiegawczo zaopatrując lodówkę w takie rzeczy, jak „płatki owsiane w lodówce na noc” i „frittaty z bekonu i jajek”. Nigdy więcej słodkich przetworzonych bzdur dla tej rodziny. Miałem zapewnić im zdrowe, wysokiej jakości jedzenie i Oszczędzaj czas. To brzmiało jak zwycięstwo.

Niestety, moje dzieci – kto to zrobi dosłownie jedz mrożonego gofra, gdy jest jeszcze zamrożony – podkręcili nosy przy mojej lodówce owsiane i takie tam. I chociaż stosuję rygorystyczną filozofię „jedz albo głoduj”, jeśli chodzi o posiłki w okolicy, oni bardziej głodują niż jedzą (i marnują przy tym piekielnie dużo jedzenia, niewdzięcznicy). Chodzili do szkoły, nie biorąc nic więcej, niż to było konieczne, a ja zjadłem cztery śniadania i przytyłem 15 funtów. Wróciłem więc do moich sprawdzonych przepisów na śniadanie: Krok pierwszy, wlej płatki. Krok drugi, wlej mleko.

myślałem maaaaybe Gdybym mógł po prostu sprawić, by rano byli trochę bardziej niezależni, pomogłoby to nieco przyspieszyć proces przygotowań. Mogli wybrać własne ubrania i tak dalej. Myślę, że to może zadziałać, jeśli twoje dzieci są starsze lub mają naturalny zmysł mody. Jednak moje dzieci w wieku podstawowym nie są tak naprawdę modne i nie wydaje się, aby ich to obchodziło. Kiedy powiedziałem im, że od tej pory wybierają własne stroje, nie spodziewałem się, że ktoś wyjdzie z jego pokoju ubrany w dwa różne kolory w kratę, a drugi w dziurawą koszulkę Spidermana i parę wysokich -wodne bojówki, które wykopał z pudełka z ubraniami przeznaczonymi dla Goodwill, a jeden by miał na koszulce w rozmiarze 4, ponieważ dzieci nie rozumieją, że tylko dlatego, że potrafią wcisnąć się w element ubrania, nie oznacza tego ” pasuje ”. Skończyło się na tym, że musiałem znaleźć ich akceptowalne stroje w ostatniej chwili, co zresztą i tak robię każdego ranka, co w rezultacie pozwoliło mi zaoszczędzić zero czasu.

Bez względu na to, co robię – bez względu na to, jak dobre mam intencje i jak ambitne są moje tablice na Pintereście – po prostu musiałem zaakceptować fakt, że poranki tutaj będą nieuporządkowane, nieporządne, gówniane. Może nie pójdzie gładko, ale efekt końcowy jest taki sam: moje dzieci idą do szkoły i nie wyglądają, jakby ubierały się w ciemności. Zapewniam więc siebie, że zamrożone pudełko na gofry mówi „zrobione z 8 gramów pełnego ziarna” i „dobre źródło błonnika”. I kiedy pędzę, by znaleźć ich buty i klucze, mówię rzeczy w stylu „dziś wieczorem bardzo dobrze umyj zęby”. Wiem, że kiedy dotrą do szkoły, w końcu będę mógł odetchnąć.

… To znaczy do następnego chaotycznego poranka.

[free_ebook]