contador gratis Skip to content

Połączenie między rozmową w czasie obiadu dla dzieci a czytaniem

The-Connection-Between-Kids'-Dinnertime-Conversation-And-Reading

Jedzenie zawsze kojarzyło mi się z czytaniem. Dzieje się tak głównie dlatego, że uwielbiam czytać i jeść w tym samym czasie, kładąc książkę na podajniku serwetek w restauracjach, przewracając strony podczas rozwidlania spaghetti na kuchennym stole, balansując miską lodów na piersi, gdy czytam na sofa. Próbowałem już przygotować niektóre przepisy, które znaleźliśmy w książkach z moimi dziećmi, na przykład kopiowanie posiłków, w których Frances nie będzie jadła Chleb i dżem dla Frances (ulubione były jajka na twardo, a co ważniejsze, wreszcie uwolniły nas od tyranii obiadowych PB&J).

Okazuje się, że posiłki i czytanie można połączyć na jeszcze inne sposoby. Psycholog Anne Fishel pisze, że dzieci w rodzinach, które regularnie jedzą razem obiad, cieszą się przewagą nad rówieśnikami we wczesnym czytaniu i umiejętności czytania i pisania. Cytuje badania, które pokazują, że rozmowa przy stole obiadowym wzmacnia słownictwo dzieci – nawet bardziej niż czytanie.

Dlaczego to? Cóż, bajki, które czytamy naszym dzieciom, mają nieco ograniczone słownictwo. Naturalna, organiczna rozmowa ma tendencję do wprowadzania bardziej zaawansowanego słownictwa niż Maisie na przykład książki.

Fishel pisze: „Rzadkie słowa, które wykraczają poza 3000 najczęściej spotykanych, pojawiają się 10 razy częściej w rozmowie przy obiedzie niż w książkach. Kiedy rodzice opowiadają przy stole historię o swoim dniu lub opowiadają zabawną anegdotę rodzinną, zwykle zawierają wiele słów, których małe dziecko jeszcze się nie nauczyło, ale może zrozumieć z kontekstu historii. Dzieci, które mają bogate słownictwo, wypełnione mniej powszechnymi, bardziej wyrafinowanymi słowami, uczą się łatwiej czytać, ponieważ potrafią zrozumieć słowa, które odszyfrowują ”.

Ale to nie wszystko – dzieci czerpią korzyści nie tylko ze słuchania rozmów dorosłych, ale także z samego opowiadania historii; włączenie ich do rozmowy oznacza, że ​​zastosują w praktyce to, co usłyszeli. Fishel zauważa, że ​​badania pokazują, że przedszkolaki, które opowiadają historie, okazują się lepszymi czytelnikami nawet w siódmej klasie.

Jako mama bardzo rozmownego 5-latka mogę zaświadczyć, że uwielbia opowiadać historie, nawet te, które opowiadał już wielokrotnie. Nawet historie, które, jeśli naprawdę uważnie słuchasz, nie mają sensu. Jego najnowszy rant fabuła, jest o miksturze, która „wprawia w ruch”, więc jeśli chcesz latać, musisz uzyskać dokładnie odpowiednie składniki mikstury ruchu. (Wstaw tutaj żart o zaparciach.) Słyszałem, jak omawiał potencjalną skuteczność różnych składników, a on będzie dręczył, eee, zapytać w kółko, co myślę o wodzie i soku do eliksiru. Jego umiejętności opowiadania historii są już całkiem dobrze wyćwiczone, nawet jeśli zignorujesz fakt, że umysł jego odbiorców często dryfuje w kierunku bardziej spójnych tematów.

Ale rodzice mogą w rzeczywistości zachęcać swoje dzieci zarówno do opowiadania historii, jak i do (miejmy nadzieję) lepszego gawędziarza, zgodnie z badaniami dotyczącymi dzieci, rozmów i słownictwa. Fishel instruuje rodziców, aby:

1. Przypomnij swoim dzieciom o wspólnych przeżyciach i omów je, na przykład: „Pamiętasz, jak wybraliśmy się na przejażdżkę łodzią do babci?”

2. Pytaj, jak i dlaczego dużo.

3. Zachęć ich do rozwinięcia swoich historii i powtórzenia im tego, co powiedzieli.

4. Pozwól im zdecydować, o czym chcą porozmawiać, zamiast samemu sterować rozmową.

Jest zrozumiałe, że rozmowa przy posiłkach wzmocni słownictwo dziecka, zachęci je do opowiadania swoich doświadczeń lub wymyślania historii i ogólnie wzmocni związek między komunikacją w mowie i piśmie. Fishel wyciąga ciekawe wnioski na podstawie przeprowadzonych badań. Na pewno wspomnę o tym dziś wieczorem podczas kolacji.