contador gratis Saltar al contenido

Pomaganie starszym dzieciom radzić sobie ze swoimi lękami

Kid Fear
Getty / Todd Warnock

Mamusia! Boję się!

Nie mogę zliczyć, ile razy obudziłem się na ten płacz o północy każdego z moich trojga dzieci. Spodziewałem się tego, kiedy byli mali, ale moja najmłodsza dwójka ma 13 i 9 lat i nadal nie jest niczym niezwykłym, że mnie budzą, ponieważ albo mieli zły sen, albo całkowicie spanikowali w środku nocy.

Moje dzieci mają cudowną, bogatą wyobraźnię, co jest cechą, którą w nich kocham. Ale wraz z niesamowitą kreatywnością ta wyobraźnia prowadzi również do wielu przerażających myśli. Przypomnij sobie rodzinną historię niepokoju i wydaje się, że moje potomstwo jest zaprogramowane na irracjonalny strach.

I szczerze, to była jedna z najtrudniejszych rzeczy dla mnie jako rodzica.

Używam rozumu i logiki, aby odnieść się do moich własnych lęków, ale z definicji irracjonalny strach nie jest uśmierzany przez rozum i logikę. Obawy moich dzieci nie mają sensu dla mojego rozwiniętego mózgu, a moje rozwiązania nie mają sensu dla ich wciąż rozwijających się mózgów. Dzieci nie nauczyły się jeszcze, że faktycznie rządzą swoimi wyimaginowanymi potworami – po prostu się boją.

W większości przypadków obawy moich dzieci wynikają z niemożności kontrolowania swoich myśli. „Myślę o czymś przerażającym” – to standardowe wyjaśnienie, kiedy pytam ich, czego się boją. To sprawia, że ​​naprawdę trudno jest im pomóc.

Jest łatwiej, gdy boją się czegoś wyimaginowanego, ale konkretnego. Jeśli w ich pokoju jest potwór, mogę zapalić wszystkie światła i udowodnić, że on nie istnieje, albo wręczyć im buteleczkę z „Potworną Miksturą”, którą mogą strzelić do wszystkiego, co „zobaczą” w ich pokoju. Ale kiedy boją się czegoś w swojej głowie, jedyne, co mogę zrobić, to spróbować z nimi wejść.

Ale często nie potrafią opisać słowami tego, co sobie wyobrażają. Sugeruję, aby pomyśleli o szczęśliwym miejscu lub wyobrazili sobie najlepszy dzień, ale będą nalegać, że nie mogą. Spróbuję zaśpiewać piosenkę lub modlitwę albo opowiedzieć im historię, ale powiedzą, że to nie pomaga.

Nienawidzę, gdy brakuje mi słów, które pomogłyby im poczuć się bezpiecznie. Jedyne, co wydaje się pomagać, to fizyczna obecność mnie lub mojego męża. Ale nie zawsze możemy tam być iz czasem muszą nauczyć się radzić sobie ze swoimi lękami beze mnie jako podpórki.

Instynkt mojej mamy podpowiada im, że będę ich chronił, bo boli mnie serce, gdy się boją. Ostatecznie jednak chcę pomóc im znaleźć odwagę.

Na papierze brzmi to tak prosto.

Ale późno w nocy, kiedy wszystko wydaje się dziwne, a mózgi wszystkich nie działają w pełni prawidłowo, wydaje się to niemożliwe. Kiedy jestem bardzo zmęczony, czasami tracę cierpliwość i zaczynam wypluwać: „Nie ma się czego bać! Jesteśmy w naszym bezpiecznym, ciepłym domu! Tata i ja jesteśmy dziesięć kroków stąd! Po prostu zamknij oczy i idź spać! ”

Czasami potrzebna jest twarda miłość, ale nie czuję się dobrze, gdy mam do czynienia z przestraszonym dzieckiem. Nie mam problemu z ustanowieniem prawa, jeśli chodzi o oszustwa przed snem – proszenie o wodę, pierdzenie itp. – ale kiedy krzyczą: „Boję się!” ich strach jest prawdziwy. Słyszę to w ich głosach. Widzę to na ich twarzach. Są w panice i potrzebują pomocy w powstrzymywaniu strachu.

Robimy co w naszej mocy w ciągu dnia. Nie oglądamy horrorów. Ograniczamy liczbę przerażających obrazów, na które są narażeni. Słyszę o dzieciach, które uwielbiają czytać Gęsia skórka lub inne przerażające książki i myślę, że moje dzieci wolałyby raczej umrzeć. Chciałabym wiedzieć, co sprawiło, że niektóre dzieci uwielbiają te rzeczy, a inne wariują.

Ale moje dzieci też czasami boją się najbardziej przypadkowych rzeczy. Jeden z nich kochał Harry Potter, ale całkowicie przestraszył mnie łagodny VeggieTales wideo. Po prostu nie wiadomo, co wywoła ich lęki i nie ma pewnego sposobu, aby je stłumić.

Niektórym pomagają latarki. Pozostawienie włączonego światła w łazience niektórym pomaga. Pozwalanie im zasypiać audiobooków pomaga niektórym, chyba że w historii jest coś przerażającego. Ale nic nie pomaga w 100%.

Na szczęście mamy starszą nastolatkę, która przeszła przez lata nocnego strachu i teraz jest w porządku. Śpi we własnym pokoju na innym poziomie domu i nigdy już nie mamy od niej wiadomości w nocy. Mam więc nadzieję na naszą dwójkę pozostałych.

Jednak nauczenie się zabijania własnych potworów i walki z własnymi demonami wymaga czasu. Najlepsze, co możemy zrobić, to okazywać naszym dzieciom cierpliwość i dawać im umiejętności oraz zachętę, których potrzebują, by przezwyciężyć strach – stopniowo i ostatecznie.