contador gratis Skip to content

Potrzebujemy grupy wsparcia matek z gimnazjum, proszę ASAFP

grupa wsparcia gimnazjum
Kathleen Finlay / Getty

Kiedy byłam nową mamą, ludzie często pytali mnie, jak lubię być mamą? Tak naprawdę nigdy nie wiedziałem, jak na to odpowiedzieć. To znaczy kochałam swojego syna, ale będąc mamą? Cóż, to było gówno ciężko.

Tyle że zajęło mi dużo czasu znalezienie grupy osób, które również byłyby skłonne to przyznać, ponieważ wygląda na to, że większość młodych mam mówi takie rzeczy jak „Kocham to!” i „To była miłość od pierwszego wejrzenia!” i „Czy bycie mamą nie jest najlepsze ?!”

Kiedyś moje dzieci były małe, kiedy rodzice wydawali się bardziej chętni do rozmowy o tym, jakie to wszystko było trudne. Może dlatego, że te napady złości w środku sklepu spożywczego są trudne do ukrycia lub dlatego, że te lata przedszkolne bez drzemki są wypełnione zabawnymi oszustwami. W każdym razie jest dużo czasu, kiedy rodzice czują się bardziej komfortowo w swoich rolach i akceptują fakt, że dzieci robią jakieś dziwne gówno, a rodzicielstwo jest czasami szaleństwem. Wszyscy trzymamy się nitki.

I to orzeźwiające jak diabli. Wszyscy jesteśmy razem w tym gównianym pokazie.

Z wyjątkiem tego, że zdarza się gimnazjum. I cisza.

Kiedy Twoje dziecko zaczyna naukę w gimnazjum, ludzie często pytają: „Jak twoje dziecko lubi szkołę średnią?” z tym dziwnym niepokojem. W większości przypadków ludzie odpowiadają „W porządku”. W ten zawoalowany sposób ludzie rozmawiali o tym, jak bardzo kochali być nową mamą. Powiedziałem to. Ty to powiedziałeś. Wszyscy to powiedzieliśmy.

Ale wiesz co? NIE JEST DOBRZE. NIE JEST TAK W PORZĄDKU.

To jest wyczerpujące, przerażające, emocjonalne i zagmatwane, a do diabła, czy ktoś może mi pomóc, ponieważ nie wiem, jak przeżyję następne kilka lat.

Ale tak, jasne, to jest w porządku. Skoro tak mówisz.

Istnieją grupy wsparcia dla młodych mam, matek karmiących piersią, matek bliskich i matek z wolnego wybiegu. Ale to, czego naprawdę potrzebujemy, to grupa wsparcia dla mam po prostu próbuję przetrwać. Czy ktoś może to stworzyć? Proszę i dziękuję.

Każdy dzień jest jak bitwa, ale zasady ciągle się zmieniają. Czy Twój licealista będzie w dobrym nastroju czy dąsał się? Czy będą chcieli się przytulić i przytulić, czy też będzie to taki dzień jak warkocz i ciężkie westchnienia? Czy wrócą do domu we łzach, czy praktycznie odbijając się od ściany z powodu wszystkich hormonów skaczących w ich ciele?

Kiedy byłem dzieckiem, gimnazjum było brutalne. BRUTALNY. Ale nigdy nie zdawałem sobie sprawy, że mogło to być brutalne także dla moich rodziców. Nigdy nie zdawałem sobie sprawy, że moja mama mogła stracić godziny snu ze zmartwień lub że prawdopodobnie poszła do łazienki płakać, ponieważ tego dnia byłem zbyt dramatycznym, ostrym dziurą. Ale spójrzmy prawdzie w oczy, gimnazjum jest do bani dla każdego. Dzieci, rodzice, nauczyciele, wszyscy. (Ok, dla przeciwników, dla wielu z nas).

Tylko że nikt z nas o tym nie mówi. Jesteśmy zbyt zajęci „wszystko w porządku” i kłótniami z naszymi dziećmi przez telefony komórkowe, czytaniem ich tekstów i jeżdżeniem po całym mieście w związku z tym lub innym sportem.

Jednak od czasu do czasu na pytanie ktoś mógłby powiedzieć prawie zawstydzonym szeptem: szkoła średnia jest cholernie ostra. A może nic nie powiedzą poza westchnieniem naprawdę głębokim, długim i ciężkim, i po prostu wiesz. Wiesz. Ponieważ to to samo westchnienie, które wydajesz sto razy dziennie.

Bo tak, gimnazjum jest cholernie trudne.

Nawet „normalne” gimnazja jest cholernie trudne. Są szalejące hormony. Dzieci zmieniają szkoły. Stare przyjaźnie się zmieniają. Nawiązują się nowe przyjaźnie. Różni nauczyciele mają różne standardy. Rozpoczynają się romantyczne relacje i zauroczenia. I wszyscy są niezręczni i przerażeni. WSZYSCY.

Niektórzy ludzie mówią mi, że sytuacja trochę się poprawia, gdy dojrzewa. Inni ludzie mówią mi, że liceum to zupełnie nowy poziom katastrofy. Niezależnie od przypadku, czy wszyscy możemy się po prostu zgodzić, że tak jest ciężko?

Dodajmy do tego komplikacje XXI wieku, takie jak telefony komórkowe i media społecznościowe, i, OMG, jestem wyczerpany samym myśleniem o tym. Kiedy byłem dzieckiem, możesz zostać przyłapany na przekazywaniu notatek w klasie lub z niegrzecznym czasopismem w plecaku. Teraz musimy się martwić cyberprzemocą i seksem – w przypadku dzieci, które mają bardzo słabo rozwinięte płaty przedczołowe.

Zmieniają się oczekiwania, stawki są wyższe, a wszystko wydaje się nieco poważniejsze i niepewne. Dlatego największą lekcją, jaką chcę, aby moja gimnazjalistka była wiedza, jest zrozumienie, że jest to szkoła średnia po prostu twarde. I jego Naprawdę trudny dla wielu ludzi. Znajdź te dzieciaki i spraw, by było to trochę mniej trudne.

Inni rodzice, zróbmy to samo. Bądźmy wzajemnie grupą wsparcia. Przestańmy natychmiast odpowiadać w porządkui powiedz prawdę. Pomóżmy sobie nawzajem. (I NIE, to nie znaczy, że z satysfakcją dajesz sobie znać, że widziałeś, jak ich dziecko zachowywało się głupio lub skromnie przechwalało się harmonogramem podróży Twojego dziecka w baseball lub ceremonii honorowej.

A jeśli jesteś jednym ze szczęśliwców, którym oszczędzono głupoty w gimnazjum, albo jeszcze cię tam nie ma, albo przeszedłeś, dziękuj swoim szczęśliwym gwiazdom. A jeśli nie jest to teraz trudne, trzymaj się mocno i ugryź się w język. A nawet jeśli nie jest to trudne dla ciebie i twojego dziecka, prawdopodobnie jest to trudne dla przyjaciela twojego dziecka, twojego przyjaciela, twojej siostrzenicy lub sąsiada. Ponieważ gimnazjum nie bierze jeńców.

Konkluzja: BE KIND. Nigdy nie wiadomo, kto ma do czynienia ze szkołą średnią.