contador gratis Skip to content

Potrzebujemy więcej „rodziców w kałuży”, aby pozwolić dzieciom wybrać własną ścieżkę

kałuża
Catherine Falls Commercial / Getty

Opiekun opublikował ostatnio ciekawy komiks. Jak głosi komiks, „Rodzice helikopterów” starają się ostrzec swoje dzieci przed „potencjalnymi rozczarowaniami” i ich unikać. „Rodzice pługów śnieżnych” usuwają wszystkie przeszkody, aby ich dzieci nigdy ich nie doświadczyły. Obaj rodzice dbają o to, by ich dzieci nigdy nie doświadczyły porażki, co wiemy, że jest to ważna część dorastających dzieci. Z drugiej strony „rodzice z kałuży” pozwalają swoim dzieciom zboczyć z normalnej, określonej ścieżki i podążać własną drogą.

Potrzebujemy więcej rodziców w kałużach na tym świecie.

Opiekun

Zbyt wielu rodziców narzuca im życie swoich dzieci. Od wpychania swoich dzieci na utalentowane i utalentowane klasy po niekończącą się paradę zajęć pozalekcyjnych, rodzice helikopterów i pługów śnieżnych starają się dać swoim dzieciom przewagę nad innymi, nawet kosztem innych. Wierzą w świat hiperkonkurencji, w którym ich dzieci muszą wyjść na górę, gdzie muszą iść na studia, gdzie ich dzieci muszą odnieść sukces, a ich definicja sukcesu jest wąska.

Zamiast tego rodzice w kałużach pozwalają swoim dzieciom wybierać własne ścieżki.

To oznacza wiele różnych rzeczy dla rodzin. Co sprawia, że ​​jeden rodzic w kałuży może nie tworzyć drugiego.

Najpierw uzyskajmy roboczą definicję „rodzica w kałuży”. Rodzice w kałużach zachęcają swoje dzieci do zboczenia z wyznaczonej im ścieżki, którzy promują kreatywność i myślenie nieszablonowe oraz cenią rzeczy takie jak dobroć i autentyczność oraz doświadczenia bardziej niż sukces akademicki i światowy.

Rodzice z kałuży nie martwią się, gdzie ich dzieci pójdą na studia; martwią się, czy ich dziecko wybierze karierę, która doprowadzi do samorealizacji, czy to murarz, czy badania naukowe. Nie mają tendencji do przewożenia dzieci na zajęcia pozalekcyjne, chyba że dzieci o to poproszą. Jeśli to zrobią, dają swoim dzieciom wybór w oparciu o to, co im się wydaje, a nie to, co jest popularne lub co ich zdaniem doprowadzi do stypendium. Dają swoim dzieciom dużo wolnego czasu i prawdopodobnie bardziej skłaniają się ku końcowi spektrum rodzicielstwa z wolnego wybiegu. Bardziej martwią się tym, czy ich dzieci są miłe dla nowego dziecka, niż jeśli zdobędą piątkę z testu geometrii.

Jako rodzic kałuży przyznaję się do uprzedzeń, ale naprawdę wierzę, że potrzebujemy więcej rodziców w kałużach na tym świecie.

Amerykańskie dzieci są zestresowane. William Stixrud, kliniczny neuropsycholog i członek wydziału w Children’s National i George Washington University School of Medicine, mówi stacji WTOP: „Ostatnie badania pokazują, że nastolatki i młodzi dorośli są pięć do ośmiu razy bardziej skłonni do zgłaszania objawów lęku i depresji niż dzieci, które żył u szczytu Wielkiego Kryzysu ”.

YIKES.

Okazuje się, że dzieci nie są w porządku. Dzieci śpią mniej. Technologia oznacza, że ​​mają mniej przestojów. Rekrutacja na studia i rynek pracy są bardzo przerażające. Możemy nie być w stanie kontrolować większości z pierwszych dwóch (chociaż wielu rodziców kałużowych próbuje – robimy to i z dużym powodzeniem), ale my mogą kontrolować, jak bardzo nasze dzieci mają bzika na punkcie dostania się do „właściwej” uczelni, znalezienia „właściwej” pracy i bycia „perfekcyjnym”.

Jamie Grill / Getty

Bo czym jest „właściwa” uczelnia, a jaka „właściwa” praca? Taką, która prowadzi do największej ilości pieniędzy, czy taką, która prowadzi do największego spełnienia, największego szczęścia i największej radości? Zawsze mówiłem, że moim głównym wyborem pracy, w kolejności, jest pisarz, adiunkt w college’u lub murarz. Ani pomocnicy, ani murarze nie mają dużo pieniędzy, ani nie cieszą się dużym prestiżem. Ale oba mnie uszczęśliwiają (tak, umiem układać cegłę i tak, kocham to). Obie są satysfakcjonujące. Obie marki mnie szczęśliwy.

Aby dzieci mogły dostać się na tę „właściwą” uczelnię, stresujemy je od najmłodszych lat. Trening piłki nożnej. Lekcje na temat mało znanych instrumentów. Programy językowe po szkole. Siedzą w szkole przez cały dzień, a potem wykonują inną zalecaną czynność, a potem idą do domu i odrabiają lekcje. Spędzają weekendy przechodząc od aktywności do aktywności, mając niewiele czasu na zabawę, relaks lub przestoje. Nic dziwnego, że ich poziom stresu przekracza dach.

Moje dzieci uczą się w domu i bawią się klockami Lego i kopią ogromne dziury na moim podwórku bez żadnego konkretnego powodu, który widzę. Mój najstarszy zajmuje się teatrem i wszyscy raz w tygodniu mają zajęcia plastyczne. Wybrali te zajęcia. Robimy to nie dlatego, że jesteśmy leniwi. Podejmujemy świadomy wybór, aby dzieciństwo naszych dzieci było jak najmniej stresujące. Czasami się martwimy, zwłaszcza gdy widzimy dzieci naszych krewnych i znajomych zaangażowane w wiele zajęć. Ale chcemy, aby nasze dzieci uczyły się relaksować i realizować własne pasje, nie czuły się zobowiązane do zajmowania się pozorami.

Nawet ich zajęcia poza domem są zaprojektowane tak, aby nie wywierać na nich presji, aby robili coś dobrze lub źle. Podkreślamy, że w naszym domu generalnie nie ma czarno-białych odpowiedzi. Mama odmawia pierdzenia żartów przy niej; Tatuś je kocha. Mama pozwoli ci zaśpiewać słowo na f; Tatuś tego nie zrobi.

Chcemy też, żeby nauczyły się porażki i dlatego pozwalamy im upaść, zapomnieć o kurtkach, zepsuć listy, zapomnieć o obowiązkach i zmierzyć się z naturalnymi konsekwencjami tych rzeczy.

Bonfanti Diego / Getty

Chcemy, aby nasze dzieci dorastały i znały umiejętności miękkie, a nie twarde. W każdej chwili mogą podnieść te trudne. Te miękkie są zakorzenione i trudniejsze do nauczenia. Obejmują życzliwość, umiejętność dobrej współpracy z innymi, empatię i szacunek. Potrzebujemy tego więcej na świecie.

Dzieci muszą nauczyć się wytrwać. Muszą nauczyć się być życzliwi. Muszą nauczyć się stawić czoła niepowodzeniom. Muszą postrzegać innych jako sojuszników, a nie konkurencję. Muszą nauczyć się tworzyć własne ścieżki.

Rodzicielstwo w kałużach zwykle to ułatwia. I nie ma jednego sposobu, aby to osiągnąć, ponieważ ten rodzaj rodzicielstwa jest całkowicie zależny od indywidualnej rodziny i dziecka.

W końcu życie jest pełne kałuż. Więc równie dobrze możemy nauczyć nasze dzieci, jak je doceniać.