contador gratis Skip to content

Proszę, przestań chwalić mojego męża

przestań chwalić męża
Zdjęcie zrobione przez Mayte Torres / Getty

Mój mąż to wspaniały ojciec. Nasza córka owinęła go wokół swojego palca w taki szczególny sposób, jak potrafią to tylko małe dziewczynki, a nasz syn uważa, że ​​jest większy niż jakikolwiek superbohater, którego widział. Czy nie mam szczęścia, mając tak wspaniałego tatę w życiu moich dzieci?

Oczywiście pytam retorycznie, bo wiem, jakie mam szczęście. Właściwie to przypomina mi się za każdym razem, gdy wychodzimy z rodziną, a mój mąż zapina dziecko w nosidełku, ponieważ nie mogę pchać wózka, ciągnąc miliony przedmiotów, które matki zawsze mają pod ręką na takie wycieczki.

Pieluchy, chusteczki, ubrania na zmianę. Żywność dla niemowląt, śliniaki, łyżki. Gryzaki, koce, ulubiony pociąg tygodnia mojego syna. Każda z tych potrzeb skrupulatnie dobierana i pakowana w torbę przed każdą podróżą, aby przebiegła jak najprościej, a jednak spójrz na mojego męża. On nosi dziecko. Nagle jesteśmy wystawą w zoo, a ludzie zachwycają się tym rzadkim gatunkiem męskim trzymającym swoje młode. Jednak nikt nie zauważa kobiety, która opiekuje się drugim dzieckiem, które właśnie wykonało śmiały skok i po raz trzeci w ciągu dnia rozcięło mu nogę.

Dobrze, że spakowałem apteczkę, prawda?

Powiem jasno: nie dyskredytuję wysiłków mojego męża jako taty, ponieważ szczerze mówiąc, myślę, że jest zły. Proszę, abyśmy przestali chwalić ojców za to, że byli, no cóż, ojcami. Kiedy widzą mnie publicznie ktoś, kogo znamy, mówi mi, jakim mam wspaniałego męża, który obserwuje dzieci, kiedy załatwiam swoje sprawy.

Z drugiej strony, za każdym razem, gdy mój mąż zabiera dzieci do sklepu, wraca do domu z opowieściami o tym, jak wiele osób chwaliło go za to, że ma dwoje dzieci samodzielnie. Wydaje mi się, że to zabawne: to ci sami ludzie, którzy patrzą na mnie, jakbym nie miał kontroli nad swoim synem, gdy dotyka artykułów spożywczych na półkach, podczas gdy ja próbuję uspokoić płaczące dziecko w wózku.

Ojciec supergwiazda, jeden. Super zestresowana mama, rozpinana.

Pracuję w domu, co oznacza wyciskanie się w pracach domowych w czasie drzemki i poświęcanie nocy i weekendów na wykonywanie zadań, więc nie przegapiam terminów. Mimo to regularnie przypomina mi się ta jedna mała rzecz – mam takie „szczęście”, że mój mąż obserwuje dzieci podczas pracy. Cóż, jestem prawie pewien, że koledzy mojego męża nie wspominają przez cały dzień, jakie ma szczęście, że jestem w domu z dziećmi, i założę się, że ten ostatni cheerio na podłodze, przynajmniej przez co nazywano mnie szczęściarzem jeden z nich za to, że cały dzień „siedział w domu”.

Więc posłuchaj: następnym razem, gdy zobaczysz tatę karmiącego lub zmieniającego swoje dziecko publicznie, po prostu idź dalej. Nieustanne pochwały dopełniają przestarzałego, bezsensownego pomysłu, że tylko matki powinny dbać o podstawowe potrzeby swoich dzieci, podczas gdy ojcowie nie mają nic wspólnego z zabawą. Chociaż wiem, że roztopię się, gdy po raz pierwszy zobaczę, jak mój mąż związał włosy naszej córki w kucyk, wiem też, że od razu zapamiętam moje w kucyk, ponieważ tego dnia nie brałam jeszcze prysznica, odkąd byłam zajęta opiekowanie się dziećmi, umieszczanie wszystkiego z perspektywy.

Mam szczęście. Chwała niech będzie.