contador gratis Skip to content

Proszę przestań mnie pytać „Chcesz WIĘCEJ dzieci?”

Proszę przestań mnie pytać „Chcesz WIĘCEJ dzieci?”
xavierarnau / iStock

Społeczeństwo zakłada, że ​​ludzie przestaną mieć dzieci po numerze drugim lub trzecim. Jeśli masz pięć lub więcej, jesteś oczywiście szalony i naprawdę kiepski w przestrzeganiu norm społecznych – więc nie wiadomo, co możesz zrobić.

Pytanie, które zadają rodzice dzieci w wieku pięciu i więcej lat, nie brzmi już „Skończyłeś?” ale „Czy chcesz więcej?! ”

I naprawdę nienawidzę tego pytania, głównie dlatego, że wydaje mi się, że jest to dziwne pytanie.Dziecko nie jest jak iPhone ani nowy samochód, a jedyne, co muszę wziąć pod uwagę, to to, jak wpłynie to na moje życie. Mówienie, że chcę – lub nie chcę – istnieć człowieka na podstawie tego, jak na mnie wpływa, jest po prostu dziwne.

Nawet jeśli mój mąż i ja byliśmy pewni, że jesteśmy na maksymalnych obrotach i nie moglibyśmy poradzić sobie z posiadaniem większej liczby dzieci, nadal nie czułbym się komfortowo, mówiąc: „Nie chcę już więcej”. To stwierdzenie redukuje dzieci do bałaganu i hałasu. Odrzuca wartość życia, czyniąc wszystko tym, czego chcę.

Ale wiem, do czego zmierzają ludzie. “Czy chcesz (więcej) dzieci?” nie jest egzystencjalnym pytaniem, które sobie stawiam.

Pytają, czy naprawdę chcieć spędzić kolejne dwa lata na zmianie pieluch. Czy chcę ćwiczyć brak snu, jeść kolację na stojąco każdego wieczoru i pakować się, jakbym jadąc na 10-dniową wycieczkę po Europie za każdym razem, gdy wychodzę z domu? Pytają, czy w jakiś sposób czerpię radość z poświęceń nieodłącznie związanych z byciem rodzicem.

A moja odpowiedź brzmi: nie zawsze. Jestem leniwy i samolubny jak następna osoba. Kiedy rozmawiamy z mężem o jakimkolwiek wielkim zakupie lub decyzji życiowej, pierwsze pytanie, które sobie zadaję, brzmi: „Czy to stworzyłoby dla mnie więcej pracy?”

Jest mnóstwo rzeczy, których nie chcę, ponieważ wymagają poświęcenia. Nie lubię nawet mieć w domu żywych roślin, bo trzeba pamiętać o ich podlewaniu.

Rodzicielstwo zawiera w sobie znój i nieprzyjemności – nie będę się z tym kłócił. Ale chodzi o coś więcej niż niekończące się mnóstwo prania i robienia obiadów w szkole, gdy są młodzi.

Co mnie naprawdę niepokoi w pytaniu „Czy chcesz więcej dzieci?” jest to, że jest strasznie krótkowzroczny. Intensywne i czasami brutalne lata wychowywania małych dzieci są krótkie. Nie zawsze będę zmieniać pieluchy i budzić się 200 razy w nocy. Przez większość życia moje dzieci będą dorosłe i myślę, że najlepsza część rodzicielstwa dopiero nadejdzie, kiedy wszyscy dorosną i latają, a ja mogę patrzeć, jak tworzą własne życie.

Samo mówienie o dzieciach w kategoriach tego, czego „chcą” rodzice, nie uwzględnia faktu, że dzieci nie są wieczne. Pewnego dnia opuszczają gniazdo i wpływają na życie tysięcy innych ludzi. Dziecko to nie tylko moje dziecko – to także przyszli sąsiedzi, współpracownicy, małżonkowie, rodzice i przyjaciele.

Czy to wszystko nie ma znaczenia w decyzji o sprowadzeniu na świat kolejnego ludzkiego życia? W związku z tym, czy fakt, że będę wycierać tylne końce przez kolejne kilka lat, nie wydaje się mniej ważny?

Zmagam się z odpowiedzią na pytanie, czy chcę więcej dzieci, zwłaszcza jeśli chodzi o faceta stojącego za mną w kolejce w Staples. Jest w trakcie załatwiania spraw; chce szybkiej odpowiedzi „Tak, chcę stu dzieciaków” lub „Nie, nigdy więcej nie zajdę w ciążę”, żeby mógł się pospieszyć i dotrzeć na pocztę, zanim będzie ona zamknięta.

Ale wszystkiego, co przychodzi mi do głowy, nie da się podsumować prostym „tak” lub „nie”.

Prawda jest taka, że ​​zawsze będę chcieć więcej dzieci. Zawsze będę chciał być świadkiem cudu kolejnej malutkiej, idealnej małej osoby, która idealnie pasuje do naszej rodziny, wypełniając lukę, o której nawet nie wiedziałem. Zawsze będę chciał spełnienia w wychowaniu drugiego człowieka, aby wyszedł na świat i dał z siebie wszystko.

Jednak to, czego chcę, nie zawsze jest właściwe dla naszej rodziny. To zależy od tego, z czym ja i mój mąż możemy sobie poradzić i co jest najlepsze dla dzieci, które już mamy, na początek.

Jak się okazuje, „Czy chcesz więcej dzieci?” to nie jedyne pytanie, jakie można zadać.