Proszę uszanuj, że nie chcę gości po porodzie mojego dziecka

brak odwiedzających
aluxum / Getty

„Spójrz na nią w spodniach pod koszulą nocną” – powiedział z cichym chichotem.

„Nie sądzę, żebyś zmieniał mu pieluchę we właściwy sposób – wydaje się wybredny” – powiedział, odsuwając mnie od łóżeczka.

„Czy znowu zasypiasz?”

„Jak wygląda blizna?”

Po urodzeniu pierwszego dziecka takie stwierdzenia witali mnie członkowie rodziny. Wiem, że nie chcieli nic złego, ale zrezygnowałem z osobistego życzenia, aby nikt nie odwiedzał mnie w szpitalu, aby być uprzejmym dla ludzi, którzy i tak chcieli tam być.

Niechętnie uśmiechnąłem się i starałem się nie zasnąć, ale byłem wykończony. Byłem na oksykodonie, aby uśmierzyć ból po cesarskim cięciu, a mimo całej traumy porodu dwa tygodnie wcześniej z powodu niebezpiecznie niskiego poziomu tlenu, uśmiech był ostatnią rzeczą, o której myślałem. Chciałam zjeść, odpocząć i potrzymać swoje nowe dziecko, którego nie poznałam dopiero prawie cztery godziny po operacji.

Tak, przegapiłam narodziny własnego dziecka, ponieważ musiałam zostać poddana znieczuleniu ogólnemu. Nie tylko to, ale musiałem być sam na sali operacyjnej, ponieważ mój mąż znajdował się około 800 mil dalej w bazie marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych, gorączkowo próbując zarezerwować lot do domu.

Więc jak się czułam, kiedy ludzie przychodzą do mnie, kiedy wyraziłam, że chcę, żeby to było prywatne doświadczenie? Cieszyłem się, że mogę być na tyle dojrzały, żeby nie robić zamieszania. Ale byłem też zdenerwowany, że przeszedłem poważną operację, a mimo to moje chwile na jawie musiałem spędzać na udawaniu, że komentarze ludzi nie są obraźliwe, a ich obecność była przyjemna.

Przepraszam, że nie wyglądam teraz najmodniej, ale wybiegnięcie z domu, kiedy zauważyłem, że krwawię, nie dało mi szansy na złapanie najbardziej pochlebnego stroju (z którego żadna nie istniała dla moich 38- tydzień ciąży i tak). I może zajmuję kilka sekund dłużej, niż ty musiałbyś zmienić tę pieluchę, ale jestem pierwszą mamą i specjalnie nie prosiłem o pomoc, ponieważ próbuję się nauczyć. Tak, znowu zasypiam z powodu skutków ubocznych moich silnych leków i nie, nie pokazuję ci mojej blizny. Ledwo mogę zebrać się na odwagę, żeby na to spojrzeć, więc proszę, trzymaj swoją twarz z dala od bielizny.

Nie byłam świadoma, że ​​nadal krwawisz, nawet jeśli nie rodzisz dziecka w sposób naturalny. To i inne nowe rzeczy, które przydarzały się mojemu ciału, sprawiły, że czułem się wyjątkowo nieswojo leżąc w łóżku, bez stanika, próbując być gospodarzem tych nieproszonych „gości domowych”.

Jestem osobą prywatną; Nadal jestem nieśmiała, gdy mój mąż widzi mnie nago i nie idę do ginekologa, chyba że wydaje mi się, że jest tam guz. Siedzenie cicho na pieluszce dla dorosłych i próba prowadzenia normalnej rozmowy było dużym wyzwaniem i zawstydzeniem, nawet jeśli inni się z tym nie zgadzali. Wolałbym być sam na sam z moim dzieckiem.

Zamiast mieć możliwość budowania szczególnej więzi z moim noworodkiem, musiałam dzielić go z dalszą rodziną oraz pielęgniarkami, specjalistami i lekarzami, którzy przychodzili od czasu do czasu, żeby nas sprawdzić. Nie chodzi o to, że nie byłam wdzięczna za to, że mój syn był tak kochany (lub że nie doceniałam przytulania, jedzenia na wynos i rzeczy od ludzi z domu). Chodziło o to, że chciałem zregenerować siły i nadrobić stracony czas z moim noworodkiem (między jego pobytem na OIOM-ie a moim powrotem do zdrowia).

Kiedy w końcu przyleciał samolot mojego męża, chciałam też mieć czas na samotność jako rodzina. Było to możliwe tylko we wczesnych godzinach porannych, kiedy goście przestali jeździć rowerem przez moje drzwi, a pielęgniarki skończyły obchód. Niestety był to również czas, kiedy mój mąż i ja musieliśmy spróbować zasnąć. To była emocjonująca, wyczerpująca podróż.

Przejdźmy teraz do przodu i spodziewamy się naszego drugiego dziecka.

W ciągu ostatnich kilku miesięcy rozmawialiśmy z mężem wiele razy. Co robimy z gośćmi z dzieckiem numer 2? Osobiście nie chcę żadnych gości. Ostatnim razem starałem się być miły, pozwalając ludziom zobaczyć się ze mną po porodzie i zgodnie z przewidywaniami nie czułem się z tym dobrze.

Mój mąż, którego rodzina mieszka lokalnie, próbuje ze mną w tej sprawie walczyć, ponieważ uważa, że ​​jego rodzice poczują się urażeni, jeśli nie zostaną zaproszeni do szpitala, zaraz po urodzeniu. Chociaż rozumiem, że nie chce zranić ich uczuć, przenosi mnie to z powrotem do miejsca, w którym byłem przed ostatnim cesarskim cięciem: czy mam zrobić listę VIP-ów osób, które mogą mnie odwiedzać i kazać szpitalowi prześcigać innych czy po prostu pozwolę każdemu przyjść, aby uniknąć dalszych skarg, które z pewnością otrzymam?

Doszliśmy do wniosku, że moje uczucia liczą się najbardziej. Nie możemy zadowolić wszystkich i nie powinniśmy się tego spodziewać. Jak to się dzieje, że stresuję się tutaj, jak uniknąć rodzinnych dramatów podczas ciąży? Nie powinniśmy skupiać się na szczęściu innych.

Jeśli po urodzeniu dziecka nie chcę nikogo widzieć, ludzie będą musieli sobie z tym poradzić. Mam prawo do prywatności, nawet jeśli nie karmię piersią (co wydawało się być jedynym momentem, w którym „wolno” mi było prosić ludzi o opuszczenie mojego pokoju z moją poprzednią porodem) i prawo do wyboru własnego komfortu zamiast komuś innego. Mamy rzadko są samolubne, ale wydaje się, że to ważny moment, aby nakreślić granicę i skoncentrować moje uczucia.

Planujemy poprosić personel szpitala, aby nie wpuszczał gości. Jeśli ktoś podejmie z tym problem, będzie musiał wymyślić, jak sobie z tym poradzić, ponieważ próba dyktowania kobiecie, o co może prosić – lub ograniczać – towarzystwo po urodzeniu dziecka, nie jest uprzejmym zachowaniem. A jeśli nie mogą wziąć pod uwagę potrzeb moich i mojej rodziny w tym szczególnym czasie, nie powinienem się martwić, jak się czują.

Personel szpitala, proszę zamknąć drzwi. Żadnych odwiedzających.