contador gratis Skip to content

Prowadzę kawałek gówna i jestem najszczęśliwszy, jaki kiedykolwiek byłem

Jestem najszczęśliwszy, jaki kiedykolwiek byłem i prowadzę samochód POS
Liz Henry

Jest coś fajnego w prowadzeniu bona fide gówna. Może dlatego, że obejrzałem zbyt wiele filmów. Na przykład, kiedy jeżdżę moim Buick Regal Custom z 1988 roku, który kosztował mnie 500 dolarów, czuję się tak, jakbym kierował moim wewnętrznym Lebowskim.

Jeśli Koleś miał dywan, który naprawdę związał pokój, ten samochód jest prawdopodobnie najbardziej uczciwą rzeczą, jaką prowadziłem – wiąże mój życie razem.

Myślę, że nie ma żadnych oczekiwań, kiedy jeździsz gównem. Jeśli są, to znaczy, że jesteś bałaganem. Wiem, że kiedy przejeżdżam obok matki przyjaciela z dzieciństwa, myśli, że moje życie jest gówniane. To znaczy logicznie – i biorąc pod uwagę samochód, którym jeżdżę – nie jest to duży krok. Bez wątpienia, gdybym zobaczył kogoś prowadzącego mój samochód, pomyślałbym, że jego życie też potoczyło się strasznie źle.

I moje życie ma poszło strasznie źle, ale nie o to chodzi, chyba że tak jest. W rzeczywistości możesz mieć życie, które poszło tak strasznie źle i na tak wiele różnych sposobów, że wypolerowałeś gówno i zmieniłeś je w, nie, nic. To wciąż jest gówniane.

Ale w naprawdę dobre dni możesz poczuć się jak w filmie, który nie do końca trafił do kin, ale ma kultowych fanów. Tak właśnie się czuję.

Teraz, kiedy wjeżdżam do szkoły mojego dziecka, porzuciłem udawanie kąta prostego i nadmiernie kompensowałem pierwsze wrażenia i jestem wujem Buck – wszystko z tytułem doktora. w mocnych uderzeniach z kawałkiem gównianego samochodu jako trofeum za udział za próbę rozegrania go prosto.

Nie robią już takich samochodów. Nie tworzą ludzi, którzy chcą jeździć dużymi samochodami z popielniczkami, kanapami i taśmami pokładowymi z promieniem skrętu, jak manewrowanie Titanicem. Lubimy pieniądze. Lubimy być zdrowi. Lubimy inscenizacje.

Byłem tam. Wydawał się pusty. Jestem szczęśliwszy, prowadząc ten kawałek gówna.

Nie muszę uchodzić za nic poza tym, kim jestem, gdzie byłem, dokąd zmierzam. Kiedy wjeżdżam na podjazd domu, którego nie jestem właścicielem, jeżdżę na jednym pączku i trzech oponach bez kołpaka, to „DEEZ NUTS” pomalowany na betonowej ścianie za domem, witając mnie, jakbym był współczesnym Gatsby, który jest Utrzymując to tak cholernie prawdziwie, nawet moje literackie urządzenia mają poczucie humoru, jeśli chodzi o nos, jaki zabrał mój dobytek.

Liz Henry Liz Henry

Podawanie to za dużo pracy. To jest wyczerpujące. Mogę jeździć gównianym samochodem, a DEEZ NUTZ może być moją latarnią, ale jestem w najlepszej formie mojego życia. Nie fizycznie. Pieprzyć to. Nie mogę się schylić, żeby uratować życie, i zdyszałem się na bieżni, podczas gdy dwóch 60-letnich kolesi założyło mi w zeszłym tygodniu szlam i elektrody, gdy byłem półnagi na test wysiłkowy układu sercowo-naczyniowego, ale ja Żyję. Tarzam się na death metalowej kanapie, z moim smartfonem podłączonym do przestarzałej technologii i jestem tak wyluzowany, jak piosenka Earth, Wind & Fire.

Marc Maron, mój ulubiony komik, powiedział: „Osobiście nie mam szacunku dla ludzi, którzy nie mają odwagi stracić całkowitej kontroli nad swoim życiem na kilka lat. Wiesz, prosto w tę pieprzoną dziurę.

Kolego, jestem tam. W pieprzonej dziurze.

W porządku, nie do końca. Ale trzy lata temu byłem zdecydowanie Kennym Powersem bez narkotyków płaczącym w moim łóżku jak mała suka nad moją mamą nie wkurzyła mnie wystarczająco, a mój tatuś był dupkiem, a to wszystko jest tragedią, a nie komedią. Więc tak, byłam tam, ale teraz jestem w trzech czwartych i co z Bobem, kręci się i wykonuję pracę.

Kiedy tracisz kontrolę, nie masz czasu na nadążanie za pozorami. Jeśli przytyjesz, kupujesz większy rozmiar. Jeśli jesteś u kardiologa, rozbierzesz się w swoim największym, wyglądasz jak uczta dla oczu, skurwiel, wysadzaj mnie medycznym wytryskiem i miejmy to już za sobą. Rezygnujesz z noszenia stanika i butów, ponieważ teraz pracujesz w domu, a wszystko w promieniu mili od domu jest uważane za „kawiarnię”.

Lubisz taką uczciwość. To uczciwość DEEZ NUTZ. Jedzie na pączku, dopóki koła nie spadną z mojej uczciwości Buicka z 1988 roku. To kupiłem bilet, teraz pojadę uczciwie. To Lebowski z pewnymi nagraniami Creedence szczerość. To czysta, elektryczna radość, szczerość.

Niektórzy ludzie wspinają się na górę, aby dostać się tam, gdzie idą, a reszta z nas, cóż, szarpiemy się, aby wydostać się kurwa z dziury, której nie wykopaliśmy. Tak czy inaczej, warto. Solidarność.

[free_ebook]