contador gratis Skip to content

Przedszkolaki dosłownie nie mogą usiedzieć w miejscu, więc przestań się ich spodziewać

energiczny dzieciak
Elva Etienne / Getty

Kiedy mój syn szykował się do przedszkola, obawiałem się, że nie będzie mógł usiedzieć spokojnie. Miał cztery lata i szczerze mówiąc, siedzenie w bezruchu nie było dla niego mocną stroną. Jeśli mam być szczery, nadal nie jest. Z drugiej strony, ośmielam się pokazać mi 4-latka kto jest w stanie siedzieć nieruchomo przez dłuższy czas. To nie jest typowa cecha tej grupy demograficznej.

W wieku czterech lat dzieci chcą dowiedzieć się więcej o otaczającym ich świecie, a jednym z najlepszych sposobów na to jest aktywność fizyczna. Dla każdego, kto kiedykolwiek spędzał czas z przedszkolakami, zmuszanie ich do siedzenia w bezruchu przez długi czas wydaje się lekcją daremności. A jednak tak właśnie dzieje się w niektórych szkołach.

Zastanawiam się, kto zdecydował, że małe dzieci uczą się lepiej siedzieć nieruchomo i rozmawiać? Oczywiście nigdy nie byli z grupą trzy-, cztero- i pięciolatków dłużej niż 10 minut. Bo to mniej więcej tak długo, jak długo mogą usiąść, zanim się denerwują. Gdy zaczną się denerwować, masz nadzieję, że ich nauczysz byle co zgubiony.

Mówiąc najprościej, dzieci, zwłaszcza przedszkolaki, potrzebują aktywności fizycznej, aby naprawdę móc się uczyć.

Mamy mnóstwo informacji naukowych, które pokazują, jak wyraźny jest związek między ruchem a nauką. Książka Nauczanie z myślą o mózgu zawiera cały rozdział opisujący, jak mózg potrzebuje ruchu, aby ułatwić naukę.

Móżdżek, który znajduje się w tylnej części mózgu, jest ośrodkiem kontroli motorycznej w mózgu. Chociaż jest wielkości pięści, prawie połowa neuronów mózgu znajduje się w móżdżku. Peter Strick i jego zespół, pracujący w Veteran Affairs Medical Center w Syracuse w Nowym Jorku, znaleźli ścieżkę prowadzącą od móżdżku do części mózgu potrzebnych do percepcji przestrzennej, pamięci i uwagi. Są to wszystkie kluczowe rzeczy, które szczególnie małe dzieci muszą nauczyć się i zachować.

Wiele badań wspomnianych w książce wskazuje na korelację między aktywnością fizyczną a nauką dzieci. Istnieje wiele gier, w które dzieci bawią się w wieku przedszkolnym, które mogą wydawać się po prostu zabawą z zewnątrz. Ale kiedy naprawdę spojrzysz na grę, zobaczysz, że jest to narzędzie do nauki. Weźmy na przykład grę taką jak Simon Says. Dzieci uczą się wykonywać instrukcje poprzez aktywność fizyczną. Simon Says zmusza ich do aktywnego zwracania uwagi, ponieważ jeśli tego nie zrobią, przegapią następny krok.

Podobnie konieczne jest angażowanie się w czynności takie jak budowanie bloków, które obejmują rozwiązywanie problemów. Zabawa to nauka i nie można tego wystarczająco podkreślić.

Siedzący tryb życia przez cały dzień nie jest dobry dla nikogo. Nawet jeśli pracujesz w tradycyjnym biurze, masz swobodę wstawania i poruszania się według własnego uznania. My, dorośli, wiemy, że siedzenie przez cały dzień przed komputerami nie jest dla nas dobre. Dlatego staramy się wstawać w ciągu dnia i angażować się w jakąś aktywność fizyczną. Często idziemy na spacer, choćby tylko do łazienki czy przy biurku.

Jeśli wiemy, że to dla nas dobra rzecz, a nasze ciała każą nam to robić, dlaczego nie dajemy tej samej wolności naszym dzieciom?

„Kiedy się poruszasz, stymulujesz wszystkie komórki nerwowe, którymi myślimy, a kiedy stymulujesz te komórki nerwowe, to przygotowuje je do działania” – powiedział dr John Ratey, profesor kliniczny psychiatrii z Harvard Medical School. CNN.

Aktywność fizyczna dla dzieci z przerwami w ciągu dnia daje im szansę na wytrząśnięcie się. W przedszkolu mojego syna dzieci zmieniają zajęcia co około 20 minut. Obejmuje to czas, jaki spędzają siedząc przy swoich stołach, pracując nad matematyką i zajęciami językowymi.

Dodatkowo badanie opublikowane przez Pediatria w 2017 r. stwierdzono, że aktywność fizyczna ma pozytywny wpływ na produktywność w klasie u dzieci. Naukowcy wykorzystali 26 badań, w których wzięło udział 10 206 dzieci w wieku od 4 do 13 lat. Stwierdzono, że wf (gimnastyka) w ciągu dnia jest najlepszym sposobem, aby pomóc dzieciom osiągnąć lepsze wyniki w nauce. Ale co ciekawe odkryli, że dodanie aktywności fizycznej do klasy pomaga umiejętnościom związanym z matematyką. Ponadto aktywność fizyczna pomaga w zachowaniu w klasie oraz w „czytaniu i wynikach złożonych u młodzieży”.

Musimy przestać oczekiwać od przedszkolaków więcej, niż są w stanie nam dać. Z punktu widzenia rozwoju trudno (niemożliwe) jest zmusić tych małych ludzi do siedzenia bez ruchu przez długi czas. To nie jest tajemnica. Nie jest to również konieczne, ale niektóre szkoły ignorują tę rzeczywistość. To jest problematyczne.

Elizabethsalleebauer / Getty

„Pomoże to również w problemach behawioralnych w klasie, ponieważ jeśli dzieci są w stanie się poruszać, nie będą miały tyle nadmiaru energii. Będą w stanie się skupić, a to rozwiąże wiele problemów interpersonalnych, które pojawiają się również u dzieci, ponieważ będą miały okazję wydobyć tę energię ”, Susan Kamin, dyrektor ds. zdrowia w National Association of Physical Literacy mówi CNN.

Pomyśl o tym, jak bardzo zdenerwowane są nasze dzieci, kiedy codziennie wracają do domu ze szkoły. Cała ta stłumiona energia może mieć również negatywne skutki, od załamań po wahania nastroju.

Jednym z najczęstszych argumentów, które słyszymy w szkołach, jest to, że w ciągu dnia nie ma wystarczająco dużo czasu na aktywność fizyczną. Jak podkreśla Michelle Obama z inicjatywy „Let’s Move”, szkoły powinny mieć na celu godzinę (60 minut) aktywności fizycznej dziennie.

„Jedną z największych informacji zwrotnych, jakie otrzymujemy od szkół w terenie, jest stwierdzenie:„ Jesteśmy bardzo ruchliwymi miejscami. Doceniamy to, co każdy oferuje, ale jest to przytłaczające. Czy możesz nam ułatwić sprawdzenie, co jest dostępne? Charlene Burgeson, dyrektor wykonawczy Active Schools, firmy, która wyrosła z „Let’s Move”, mówi CNN.

Nie obwiniamy nauczycieli. Wielu nauczycieli i administratorów jest rozdartych między zapewnieniem dzieciom odpowiedniej ilości aktywności fizycznej a absurdalną ilością pracy wymaganej przez program nauczania. W ciągu dnia szkolnego liczba godzin jest ograniczona, a próba przygotowania dzieci do skandalicznych standardów akademickich odbiera im fizyczne potrzeby.

Susan Kamin zauważa również, że część opozycji pochodzi od ludzi na stanowiskach władzy, którzy pomimo dowodów po prostu odmawiają przystosowania się. Podchodzą do tego w mentalności „jeśli to nie jest zepsute, nie naprawiaj tego”. Ale w rzeczywistości jest bardzo zepsuty.

Dobra wiadomość jest taka, że ​​wiemy, jak to naprawić. Zróbmy to.