Przepraszam, nastolatki, ale moim zadaniem jest zawstydzić was

Przepraszam, nastolatki, ale moim zadaniem jest zawstydzić was

moje-dzieci-zawstydzone-chcę-1
Dzięki uprzejmości Katie Smith

Mój syn zdał egzamin na prawo jazdy w zeszłym tygodniu. Kiedy podjechaliśmy, upewnił się, że jest na miejscu parkingowym i wysiadł dwa razy, żeby sprawdzić. Było dla niego ważne, żeby go zdobyć dokładnie dobrze. Wygląd jest wszystkim dla nastolatków. Ich ego jest największą rzeczą, nie obchodzi mnie, co ktoś powie.

Dobre nastolatki, inteligentne nastolatki z tyłkami, nastolatki, które osiągają honor i nastolatki, które zachowują się tak, jakby nie obchodziło ich to, co ktoś o nich myśli, wszyscy mają coś na pierwszym planie: Co ludzie o mnie myślą?

I nic nie przychodzi i nie psuje ich reputacji jak mama.

Dzięki uprzejmości Katie Smith

W moim domu mieszkają trzy takie stworzenia. Gdy dorastali, tym bardziej moje działania wokół nich wpływają na ich klimat. I naprawdę, nie obchodzi mnie to, jak sprawiam, że wyglądają lub czy ich zawstydzam.

Tak więc, kiedy mój syn pojechał z mężczyzną w mundurze do równoległego parku i jeździł po mieście, aby sprawdzić, czy zdobył prawo jazdy, a ja stałem przy robieniu zdjęć, był wkurzony – nie dlatego, że robiłem zdjęcia, aby udokumentować wydarzenie post online, on jest za to wszystko. Był szalony po prostu dlatego, że tam byłem.

Cóż, szkoda, stary. Zdobyłem prawo jako jego matka i kobieta, która urodziła jego 24-calowe ciało i dużą głowę.

Dzięki uprzejmości Katie Smith

Wykonałem pracę. Wytarłem osły. Siedziałem, trzymając je godzinami, gdy ssały mój smoczek, podczas gdy moje sutki stały się otarte, więc nie płakały.

Szamotałem się z więcej niż jednym z nich na kolanach w publicznej toalecie. Mam skoczył po bokach dużych rzeczy, aby je uratować. Wypiłem swój kubek pełen kofeiny podczas długiej jazdy samochodem, aby mogli użyć go jako toalety, ponieważ musieli sikać tak mocno, że ich oczy były żółte i nie było w zasięgu wzroku łazienki.

Więc to zdjęcie, które chcę zrobić, kiedy przytulają się na kanapie, zostanie zrobione.

Dzięki uprzejmości Katie Smith

Obraz, który chcę z nimi w Dzień Matki (o który jest jedyna cholerna rzecz, o którą proszę przez cały rok) się wydarzy. Nie obchodzi mnie, ile czasu zajmie uzyskanie przyzwoitego.

Kiedy byłem na księżycu, kiedy mój syn dostał pozwolenie i woził mnie oraz jego brata i siostrę, to był dobry dzień i chciałem o tym porozmawiać.

Pierwszy dzień szkoły będzie dokumentowany co cholerny rok.

Jeśli wejdziemy do ich ulubionego sklepu, w którym zrzucę mnóstwo pieniędzy, żeby wyglądali dobrze w szkole, i powiedzą mi, żebym ich omijał, żeby nikt nie wiedział, że jesteśmy spokrewnieni, to czas zemsty, kochanie.

Jeśli jedziemy przez McDonald’s, a jeden z ich znajomych pracuje i mówią mi, żebym nie nawiązywał kontaktu wzrokowego, nie rozmawiał z nimi ani nie oddychał, odsuwam te ruchy i przepraszam. Naprawdę przepraszam.

Mojego instynktu macierzyńskiego nie można wyłączyć tylko dlatego, że je denerwuje. Wiem, że mogą nie potrzebować przypomnień, aby pójść siusiać lub przynieść przekąskę „na wszelki wypadek”. Nie chcą słyszeć, jak bardzo ich kocham, podrzucając je do domu znajomego. Ale niestety, będzie się to zdarzać każdego cholernego dnia.

Więc szkoda dzieci.

Jestem dumny z moich dzieci, kiedy osiągają kamień milowy i lubię, gdy ludzie o tym wiedzą. Tęsknię za nimi, gdy nie ma ich ze mną i nie czuję potrzeby zatrzymywania tego dla siebie. Nie obchodzi mnie, czy wysiadają z samochodu w szkole, to gówno będzie płynąć swobodnie. Usłyszą to (razem z kilkoma koleżankami z klasy), jak bardzo ich matka dba o nich, do cholery.

GIPHY.COM

Nie możesz wyciągnąć mamy od mamy. Kiedy mamy dzieci, zmienia się chemia naszego mózgu. Kochamy mocno. Wygląda to na bardzo głośne kibicowanie ich grom, prostowanie kołnierzyków i mówienie im, jakie są piękne, i sięganie po uścisk.

Nie jest dla nich zbyt wiele do tolerowania, nie obchodzi mnie, jakie kłamstwa mi mówią. Zwłaszcza od osoby, która tak ciężko pracowała, aby je wychować.

Poza tym sposób, w jaki widzę to wszystko, co robię, w jakiś sposób ich denerwuje lub zawstydza. Dosłownie nie mogę wygrać. Więc nie wyłączam tej miłości, bez względu na to, jak bardzo ich to boli. To moje prawo jako ich matki. Myślę, że więcej niż zarobiłem.

Ale też bądźmy szczerzy. Nasze dzieci raz lub dwa zawstydziły nas, a zemsta może być słodka.