Przepraszam obcy, ale czy mogę potrzymać dla ciebie twoje dziecko?

Przepraszam obcy, ale czy mogę potrzymać dla ciebie twoje dziecko?

Czy mogę potrzymać dla ciebie twoje dziecko?
IstoCQU =

W zeszłym tygodniu poszedłem za jednym do przejścia z chlebem w sklepie spożywczym. Wczoraj widziałem jedną w bibliotece, a właśnie dziś rano kolejną próbującą w spokoju wypić kawę w Starbucks. Nie wiem, co się dzieje, ale nagle widzę ich teraz wszędzie. I nie mogę przestać ich prześladować.

Wszystkie są mamami z pełnymi rękami (i ramionami). Pchają gigantyczne czerwone wózki na zakupy, wózki spacerowe lub huśtawki na placu zabaw, a wszystko to podczas żonglowania wijącego się niemowlęcia, które próbuje wyrwać się z ich ramion. Będą spędzają lata zajmując się wielozadaniowością przez cały dzień, nigdy nie myśląc o tym, że robią to wszystko z maleńkim dzieckiem na biodrach.

Chcę tylko podejść do tych mam i powiedzieć jedną rzecz. (I to nie jest: „Chłopcze, na pewno masz pełne ręce roboty!”, Bo wiem lepiej.)

Chcę powiedzieć: „Przepraszam, ale czy mogę potrzymać dla Ciebie Twoje dziecko?”

Najprawdopodobniej nie ma szans w piekle, że otrzymam odpowiedź, której pragnę. Najprawdopodobniej to, co się stanie, to dziwne pytanie „Czy oszalałaś pani?” rodzaj spojrzenia, prawdopodobnie zimne ramię, szybkie i szybkie unikanie, przewrócenie oczami, a być może ktoś może nawet wezwać na mnie ochronę sklepu. Gdyby tylko te mamy z pełnymi ramionami dały mi chwilę na wyjaśnienie kilku rzeczy.

Nie trzymałem prawdziwego żywego dziecka, na przykład NA ZAWSZE.

I to jest szczera prawda Boga i bardzo autentyczny powód, dla którego chcę potrzymać twoje dziecko lub jakiekolwiek inne dziecko. To, a ja jestem miłą, normalną mamą i bardzo chciałabym dać ci małą przerwę na dziecko. Ale przede wszystkim moje zakurzone jajniki i puste ramiona chcą znowu poczuć dziecko przy piersi. Ponieważ wspomniałem o mnie na zawsze nie trzymałem prawdziwego żywego dziecka?

Nie mogę nawet uwierzyć te słowa wychodzą z moich własnych ust. Wydawało mi się, że spędziłem dwie dekady z bułką w piekarniku, przy piersi, na biodrach, na kolanach, na ramionach lub owinięta w zmęczone ramiona. Przez większość tego czasu naprawdę kogoś chciałem jeszcze trzymać moje dziecko, abym mógł robić różne rzeczy, na przykład siusiać. Albo jedz. Lub rób zakupy obiema rękami. Byłem tak wzruszony i zirytowany, że mam niemowlę jako stały dodatek na moim ciele, pragnąłem wszelkich szans, jakie mogłem dostać, gdy ktoś jeszcze trzymałby moje dziecko.

A teraz chcę to wszystko cofnąć, ponieważ moje miękkie, pulchne i bardzo słodko pachnące niemowlęta, których maleńkie stopy w skarpetkach wiecznie kopały mnie w żebra, wyrosły na wysokich, włochatych, bardzo śmierdzących ludzi, którzy tego nie robią. chcą mnie mieć blisko nich w jakikolwiek sposób, w jakimkolwiek kształcie lub formie.

Ale „Czy nie masz przyjaciół z dziećmi?” możesz zapytać. Niestety nie, wszyscy przenieśliśmy się do piekła nastolatków lub mamy dzieci, które teraz mieszkają w akademikach (łyk), i jeśli jedno z naszych dzieci nie urodzi własnego dziecka lub nie zdarzy się ciąża, która zmieni się w nie do pomyślenia, wszyscy nie mamy nic do trzymania w ramionach, z wyjątkiem gigantycznych stosów mokrych ręczników, które nasze bardzo duże dzieci zostawiają po całym naszym domy.

Więc śledzimy i przechodzimy obok Ciebie w sklepach i uśmiechamy się delikatnie, zbolały pochylić się i złapać głęboki powiew główki dziecka. Och, zapach głowy dziecka! Nie potrafię powiedzieć, o ile lepiej niż zapach 17-letniej głowy. (Zaufaj mi w tej sprawie.)

Posunąłbym się nawet do tego, że oferowałbym usługi związane z opieką nad dzieckiem głównemu sprzedawcy. „Witaj, Target? Posłuchaj, Walmart może powitać ich przy drzwiach, bo mam umowę, której nie możesz odrzucić. Chcesz, aby te śpieszące się matki trochę zwolniły i faktycznie wędrowały po każdej alejce Twojego sklepu, ostatecznie wydając więcej pieniędzy? Zatrudnij mnie i moje koleżanki w średnim wieku zaoferować trzymanie wszystkich płaczących dzieci! ” Czy możesz sobie wyobrazić straty finansowe, jakie mogłaby wyrządzić mama, gdyby faktycznie mogła spokojnie przymierzyć ubrania na Targecie? Wiesz co? Nie musiałbyś nawet zapłać nam. Po prostu utrzymuj przepływ Starbucksa, a ja będę powoli się kołysać i kojąc wszystkie jęki. Mam to. Och, nie masz pojęcia, jak dobrze to zrozumiałem.

Prawdę mówiąc, wiem, że jest wiele matek, które chętnie oddałyby swoje dziecko obcej mamie, takiej jak ja, tylko na pięciominutową przerwę w załatwianiu spraw. Mamo po raz pierwszy, nie mówię o tobie, ponieważ wiem, że twój dziwaczny radar wciąż jest na wysokim poziomie, ale pewnego dnia będziesz rozglądać się po przejściu z chlebem i po prostu marzyć o jakimś nieznajomym, do którego mogłabyś rzucić swoje dziecko. Mamy z trojgiem, czterema, pięcioma lub więcej dziećmi? Wiem, że mnie łapiesz, więc idź dalej i po prostu podaj mi to dziecko i wrzuć kilka bułeczek do swojego wózka. Mam to.