contador gratis Skip to content

Przestań, kurwa, mówić mi, żebym miał więcej dzieci

Przestań, kurwa, mówić mi, żebym miał więcej dzieci
Lela Johnson / PEXELS

W większości podążam za regułami, zwłaszcza jeśli chodzi o duże rzeczy. Zostań w szkole, powiedziałeś, więc zostałem do doktoratu. Wyjdź za mąż i załóż rodzinę, powiedziałeś, a ja na wpół zażartowałem, żeby powiedzieć to głośniej, żeby mój chłopak usłyszał. Ale teraz ciągle mi mówisz, żebym miał więcej dzieci i chcę, żebyś przestał.

Nie jesteś nawet rodziną. Nasza prawdziwa rodzina okazała całkowity szacunek i zrozumienie dla naszej decyzji bycia „jednym i skończonym” rodzicem. Jesteś mamą, którą właśnie poznałam w parku, moim fryzjerem, moim znajomym z liceum, kompletnie nieznajomym komentującym ten sam wątek w mediach społecznościowych. Ty, pani – i tak, zawsze jesteś kobietą – naprawdę, naprawdę, naprawdę musisz się zamknąć, kurwa.

Nasza niesamowita córka ma 3 lata, a my czujemy się usatysfakcjonowani i spełnieni. Nie mogę obiecać, że nie będzie tęsknić za rodzeństwem, gdy będzie starsza, tak jak nie mogę obiecać, że nie będzie czuła na tysiąc różnych sposobów tysiąca różnych rzeczy. Ale mogę wam powiedzieć, że moi przyjaciele, którzy dorastali bez rodzeństwa, w większości nie mieli z tym problemu i wszyscy zgadzają się, że przez całe życie otrzymywali plakietki, że to, jak źle musiało być, było najgorszą częścią. Zanim urodziłam własne dziecko, ich narzekania na odpowiadanie na niekończące się pytania dotyczące samotności wydawały się dziwne. Nigdy więcej.

Ponieważ nigdy, kurwa, nie przestajesz. Do tego stopnia, że ​​kiedy ktoś pyta mnie, czy chcę więcej dzieci, żołądek mi się ściska, bo wiem, że prawdopodobnie dostanę wykład.

Zaufaj mi, pani, słyszałem twój cholerny wykład. Jestem samolubną, okropną matką, która skazuje moją córkę na życie niedostosowanego, odizolowanego dziwaka. Kiedy mój mąż i ja odejdziemy, będzie przerażona i samotna, zimna i skomleć, gdy kołysze się w kącie, stare zdjęcia, na których trzymamy w dłoni, jako jedyne pocieszenie, jakie pozostało na tym świecie. Rozumiem. Zakochałeś się w swoim pierworodnym jeszcze bardziej, kiedy zobaczyłeś, jak bawią się twoim drugim dzieckiem, wiem, wiem, wiem. Zmienię zdanie, kiedy już nie będzie mnie tak „potrzebować”. Tworzę smutną sytuację.

To nie jest tak, że nie mogę zrozumieć, jak posiadanie rodzeństwa może być niesamowitą rzeczą. Mój młodszy brat to jedna z najważniejszych postaci w moim życiu i jedna z najbardziej lubianych. W rzeczywistości dorastanie z rodzeństwem tak mi się podobało, że nigdy nie przyszło mi do głowy, że będę miał tylko jedno dziecko. Jednak posiadanie więcej po prostu nie jest właściwe.

Ale jak już powiedziałem wcześniej, przestrzegam zasad, a kiedy wy – tak wielu z was – powiedzcie mi, że krzywdzę swoje dziecko, no cholera, trudno nie pozwolić, żeby to trochę zatonęło. Więc pod koniec ubiegłego roku postanowiłem spróbować więcej.

Zrobiłem to wszystko. Rozmawiałam z położną i lekarzem pierwszego kontaktu o ryzyku ciąży z moją poważną chorobą przewlekłą. Zgadza się, niektórzy z nas mają medyczne czynniki komplikujące ciążę, ale miło jest mieć to tak daleko od umysłu, że można zignorować taką możliwość podczas rozmowy z zupełnie nieznajomym! Każda ciąża, jaką kiedykolwiek miałam, będzie obarczona wysokim ryzykiem, ale niezależnie od tego obaj lekarze powiedzieli, że czują się komfortowo, gdybym chciał mieć więcej dzieci. Więc zacząłem robić prenatale i mój mąż i ja zabraliśmy się do pracy.

I wpadłem w depresję. Naprawdę, naprawdę przygnębiony. Niemal nastoletni rodzaj depresji, wijący się po całym moim ciele, naelektryzowany lękiem, przytłaczający i straszny. Nie chciałam być w ciąży. Nie chciałem drugiego dziecka. O wiele trudniej być dobrą mamą, kiedy masz depresję. Ale ja ci ufałem. Jest was tak wielu i wszyscy jesteście tacy, tacy pewni siebie.

Och, jasne, istniały możliwości, że wszystko potoczy się cudownie. Było wiele możliwości. Ale to nie było w porządku.

Chcę to powtórzyć, żebyś zrozumiał. W głębi duszy posiadanie drugiego dziecka nie wydawało mi się właściwe, ani dla mnie, ani dla mojej rodziny. Zrobiłam około tuzina testów ciążowych, zanim nadszedł mój okres i poczułam mdłości, zanim pojawiły się wyniki. Kiedy ktoś powiedział „nie jestem w ciąży”, odczuwałem ulgę przez około dwie minuty, aż znowu wybuchła panika, że ​​może było po prostu za wcześnie, by to stwierdzić. To było zupełne przeciwieństwo tego, jak czułam się, próbując zajść w ciążę za pierwszym razem. Mój mąż i ja zatrzymaliśmy się po miesiącu, oboje byliśmy bardzo zadowoleni z naszej decyzji i wdzięczni, że próbowaliśmy, ponieważ teraz naprawdę wiemy, jak się czujemy. I to jest tak spektakularnie radosny czas w naszym życiu, nie licząc waszych wtrącających się mam.

Wiem, co powiesz, bo mówisz, co lubisz: że nie chodzi o to, czego chcę, ani nawet o to, co jest dla mnie najlepsze – chodzi o to, co jest najlepsze dla mojej córki. Ponownie, będę musiał prosić, abyś poważnie i szybko zamknął absolutną pieprzoną ciszę.

Kim ty kurwa jesteś, żeby mi mówić, co jest najlepsze dla mojego dziecka w sytuacji całkowicie szarej strefy? Poważnie powiesz mi, że to, co jest dla mnie najlepsze, nie jest związane z tym, co najlepsze dla niej, tak jakby moje szczęście i mój stres nie wpłynęły na moje rodzicielstwo i że moje rodzicielstwo nie wpłynie jej? A kim ty, kurwa, jesteś, żeby mi mówić, jak moje dziecko będzie się czuć w przyszłości, kiedy jej teraz nawet nie znasz?

Poza tym – i to szalone, muszę nawet to dodać – zwłaszcza musisz przestać mi mówić, jak smutne są jedynaczki przed moim jedynakiem.

W każdym razie nadszedł czas, bym odpowiedział bezpośrednio na Twoje obawy. Czy będzie samotna, gdy dorośnie? Nie wiem, ale jestem pewien, że czasami będzie. Dorastając byłam czasami samotna, pomimo magicznego rodzeństwa. Ale może będzie miała przyjaciół i inne relacje, które pomogą powstrzymać samotność. Istnieje mnóstwo możliwości między bardzo bliskim rodzeństwem a samotnym dzieckiem z bardzo depresją. Czy będzie jej ciężko, kiedy ja i mój mąż odejdziemy? No tak, oczywiście. Ale mam nadzieję, że ma już wtedy własną rodzinę – małżonka, a może własne dzieci, a także tych przyjaciół, o których wspomniałem wcześniej. Będzie miała kuzynów, ciotki i wujków, a być może siostrzenice i siostrzeńców. Będzie miała życie, które sama sobie zbudowała. To moja nadzieja. Twoje doświadczenia i doświadczenia Twoich dzieci mogły być fantastyczne i mam nadzieję, że tak było. Ale to nie był jedyny sposób na fantastyczne doświadczenie. Znam ludzi, którzy mają rodzeństwo, które jest ich najlepszym przyjacielem, a także osoby z rodzeństwem, które w ogóle z nimi nie rozmawiają.

Och, racja, i twoja ostatnia troska: czy nie martwiłem się, że wyrosnie na dziwną, tak jak wiesz, tylko dzieci są dziwne? I tak, to prawda, tylko dzieci dorastają, by być dziwnymi. Ale zgadnij co? Ludzie z jednym rodzeństwem też często dorastają dziwnie. Zauważyłem podobny trend u osób z dwojgiem rodzeństwa. Ludzi z trzema? Pieprzone dziwaki. Fakt jest taki, że w całym moim życiu nie spotkałem normalnej osoby. Ani jednego, więc poważnie, po prostu nie przejmuj się i zamknij się. Albo masz dla mnie dodatkowe dziecko, naprawdę mnie to nie obchodzi, bo liczebność twojej rodziny to tak naprawdę, wierz lub nie, twoja firma i tylko twoja.