contador gratis Saltar al contenido

Przestań stygmatyzować dzieci uczące się w domu

homechool-lede
Westend61 / Getty

Moje dzieci uczące się w domu to wiele rzeczy. Są sprytni: potrafią recytować „Ariel’s Song” z Burza; wyjaśnić niejasne fakty dotyczące stworzeń z okresu ordowiku; zidentyfikować rodzaje salamandry. Ale w niektórych obszarach są w tyle: mój 7-latek wolniej się czyta; mój 5-latek zna wszystkie dźwięki jego listów, ale niekoniecznie ich nazwy. Moje dzieci są zabawne: mój 9-latek niedawno powiedział mi, że używa oklumencji, aby odeprzeć „Ta piosenka utknie w twojej głowie” z Lego Movie 2. Moje dzieci są słodkie (przynajmniej tak mi się wydaje); moje dzieci są czasami grzeczne, a czasem zeskakują z kanap. Szczerze? Moje dzieci są bardzo podobne do twoich dzieci. Jedna rzecz, której moje dzieci nie są? Dziwne.

Cóż, może są dziwne, ale nie „dziwne” w sposób, którego większość ludzi używa do negatywnego etykietowania dzieci uczących się w domu.

Tylko dlatego, że moje dzieci uczą się w domu, nie czyni ich automatycznie niespołecznymi, wąsko nastawionymi dziwakami. W rzeczywistości większość osób uczących się w domu, nieszkolących i alternatywnych uczniów jest lepszy uspołecznione niż dzieci, które spędzają dni w szkole. Moje dzieci bawią się w grupach mieszanych. Kiedy idą na plac zabaw, wszyscy są włączeni: dziewczynki i chłopcy w wieku od 10 do 3 lat. Nikt nie nazywa nikogo dzieckiem. Ponieważ nigdy nie widzieli zastraszania w akcji, zwykle nie znęcają się (choć oczywiście nie jest to twarda i szybka zasada, ponieważ dzieci mogą być dupkami na całym świecie). Zagrają z każdym i to nie dlatego, że brakuje im przyjaciół. To dlatego, że naprawdę lubią inne dzieci, a bez przypisanych im poziomów nie ma społecznego piętna związanego z zabawą z młodszymi dziećmi. Moja 7-latka przez jakiś czas uwielbiała bawić się z 4-letnią dziewczynką. Całkowicie normalne.

sallywatts / Getty

Moje dzieci też są w większości na odpowiednim poziomie. Moje dzieci uczące się w domu są naprawdę, bardzo dobre w niektórych rzeczach (takich jak zapamiętywanie poezji, w tym niektóre ee cummings), a nie tak dobre w innych (np. Matematyka). Twoje dziecko prawdopodobnie też. Różnica między nimi polega na tym, że pozwalamy naszym dzieciom zagłębić się w ich zainteresowania i wyobrażamy sobie, że tabliczka mnożenia przyjdzie, gdy będą gotowe. Twoje dzieci działają według harmonogramu dyktowanego przez kogoś innego, więc muszą uczyć się w tempie, które wyznaczył im ktoś inny. Są w tym pewne zalety i wady. To po prostu inne podejście do nauki. Kiedy były małe, nie “ trenowaliśmy nocnika ” i pozwalaliśmy naszym dzieciom decydować, kiedy będą gotowe do podjęcia tego wyzwania. Po prostu podchodzimy do podziału.

Moje dzieci uczące się w domu też nie są wyjątkowo grzeczne. Przyjmuje to szokująca liczba osób. Mówią mi: „Nigdy nie mógłbym spędzić tak całego dnia z moimi dziećmi, podwieźliby mnie bananami”. Prawda jest taka, że ​​moje dzieci doprowadzają mnie tak samo jak twoje. Skaczą z kanap. Krzyczą. Biegają po domu w kółko i robią bałagan. Wyciszają mnie. Normalne dziecięce rzeczy. Ale zamiast robić sobie przerwę, wyrzucam ich na podwórko, żeby zrobić jezioro lub kopać dołki, co od zawsze jest moim ulubionym zajęciem. Albo sadzą drzewa, zbierają błędy lub czytają. Lub cokolwiek. Pod warunkiem, że przez chwilę mi nie przeszkadzają, bo nie jestem tam nadzorujący ich. To nie są dziwne dzieciaki ze Stepford. Jeśli już, są bardziej zabłocone i zaniedbane niż większość.

Nie skręcają też w innym kierunku. Niektórzy uczniowie w domu i alternatywni są totalnie „hipisami” i to też jest fajne, ale wielu z nich tak nie. Być może zastanawiam się nad sposobami pozwania państwa w sprawie zmiany klimatu, ale szczepimy się. Nie robię kombuchy; jesteśmy samowystarczalni, idziemy do sklepu spożywczego. Większość moich przyjaciółek jest taka sama. Gdybyś spotkał nas na ulicy, nie wskazałbyś na nas i nie powiedział: „Ta pani prawdopodobnie uczy w domu”.

Obrazy bohaterów / Getty

Co więcej, jak większość uczących się w domu, nie uczestniczymy w tym z powodów religijnych. Według Time4Learning tylko 21% uczniów w domu robi to z powodów religijnych lub moralnych; 25% uczy się w domu na rzecz „bezpieczniejszego środowiska szkolnego”. Inne powody to: niezadowolenie z nauczania akademickiego (19%), stosowanie bardziej nietradycyjnego podejścia do nauki (5%) oraz zaspokojenie dodatkowych potrzeb dziecka ze specjalnymi potrzebami (5%). Pasujemy do kilku z tych kategorii. Ale nie jesteśmy w tym dla religii. Nie jest to też większość dzieci uczących się w domu, które znam, choć oczywiście będzie się to różnić w zależności od regionu.

Niektóre dzieci uczące się w domu lub alternatywnie unikają dużej ilości popkultury. Moje dzieci tak robią. Nie wolno im mieć telefonów komórkowych, a kiedy to robią, będą mieć telefony z klapką, dopóki nie wyjdą na studia. Nie ma YouTube, chyba że jest akademicki i sprawdzony. Najpopularniejsze programy telewizyjne są zakazane; tak samo jak gry. Ale to nie ma nic wspólnego z nauczaniem w domu, a wszystko z decyzjami rodziców.

Wiem, że to brzmi dziwnie. Ale unikanie tych rzeczy nie zmienia ani nie wpływa na sposób, w jaki moje dzieci się uczą. To nie jest część kultury, która otacza ich naukę. To osobista decyzja, którą podjęliśmy na podstawie naszych własnych doświadczeń i przekonań. Nie stworzył również wyzwań społecznych dla moich dzieci. Nikogo nie obchodzi, że nie grają w Minecrafta lub Fortnite; nikomu nie przeszkadza, że ​​nie oglądają tego ani tamtego programu telewizyjnego.

Ponieważ nauczanie w domu, unschooling i alternatywne kształcenie stają się coraz bardziej popularne, ludzie muszą zdać sobie sprawę, że nie wszyscy jesteśmy chrupiącymi hipisami, geniuszami pustelników lub członkami kultu w spódniczkach preriowych. Jesteśmy zróżnicowaną grupą. W tej chwili dwoje moich dzieci bawi się pistoletami na wodę. Inny słucha podcastu na temat kryptozoologii. Wcześniej oglądali dziś film, popularny, który ostatnio oglądały również Twoje dzieci.

Nie jesteśmy dziwakami. Im więcej nas jest, tym bardziej stajemy się normalni. Jesteśmy twoimi sąsiadami, przyjaciółmi twoich dzieci. Przestań nas stereotypować. Przestań myśleć, że jesteśmy nienormalni lub dziwni.

I skończ z założeniami. To się starzeje.