contador gratis Skip to content

Przestańmy nazywać to kryzysem wieku średniego

Przestańmy nazywać to kryzysem wieku średniego
Shutterstock

W tym roku skończyłem 41 lat. Najlepszy prezent, jaki otrzymałem, dostarczyła moja młodsza siostra. Powiedziała mi: „Przysięgam, że jesteś więcej wszystkich rzeczy, którymi kiedykolwiek byłeś – głośniej, pewniej, fajniej, bardziej namiętnie – i jest naprawdę piękny ”.

Te kilka zdań, ten prezent, pokazały mi perspektywę. Od czasu moich czterdziestych urodzin poczułem zmianę w sobie. Obudziłem się pewnego ranka i byłem po prostu… inny. Czułem się szczęśliwy i pewny siebie w sposób, jakiego nigdy wcześniej nie miałem. Czułem się cały, czułem się żywy i byłem gotowy, aby zrobić gówno – to było cholera właśnie dla mnie. Ale te uczucia były podszyte ciemnością, ponieważ niepokojące jest odczuwanie i obserwowanie, jak się zmieniasz.

Ponad rok później zdałem sobie sprawę, że właśnie o tym mówią ludzie, kiedy mówią, że mają kryzys wieku średniego, i ja nazywam to bzdurą. Przestańmy to tak nazywać. Zmiana, którą wielu z nas odczuwa wewnątrz siebie (wydaje się, że następuje w różnym wieku, w różnych momentach naszego życia) wcale nie jest kryzysem wieku średniego. Po prostu stajesz się bardziej sobą, bardziej tym, kim już jesteś. Przygotowujesz się do zrobienia gówna.

Zawsze się zmieniamy wraz z biegiem życia. Nadchodzi czas, kiedy znowu musi być o tobie. Zrobiłeś rzecz noworodka, małego dziecka, może nastolatka. Dzieci rozpoczynają własną podróż, własne poszukiwania. Stopniowo coraz bardziej wkraczają w swoje życie, a mniej w twoje. Nie są tak zależni od ciebie. Nie wycierasz tyłków, nie sprzątasz zabawek ani nie organizujesz zabawnych randek. Byłeś całkowicie oddany i nadal jesteś, możesz po prostu poświęcić sobie trochę więcej czasu.

Może wydawać się samolubne, dla innych i dla siebie, ale nie jest samolubne. Nadszedł czas, aby przebić się przez niepewność i skupić się na sobie. Mówi do ciebie twoja dusza i powinieneś (musisz) słuchać.

To nie znaczy, że nie jest straszne. Zmiana jest trudna. Zwłaszcza, gdy wychodzisz z tego, co sprawia wrażenie, jakbyś żył tym samym dniem przez wiele lat. Kobiety liczą na rutynę; to sposób na przetrwanie pierwszych lat bycia nową mamą. Kiedy możemy trochę odetchnąć, mamy więcej wolnego czasu lub po prostu pójść do naszego pokoju na kilka nieprzerwanych chwil samotnie, ponieważ nasze dzieci są starsze, może się wydawać, że coś jest nie tak. Możemy czuć się winni lub smutni. Ale to jest czas, kiedy możemy się zatrzymać i pomyśleć o nowych celach, odnieść się do starych marzeń i pracować nad sobą.

Bardzo ciężko mi było, kiedy moje dzieci nie potrzebowały mnie już tak, jak kiedyś. Patrząc teraz wstecz, prawie bałam się stanąć twarzą w twarz. Wiedziałem, że muszę trochę poszukać. Wiedziałem, że chcę więcej od swojego życia niż być tylko matką i żoną. Trudno było się z tym zmierzyć, bo po raz pierwszy od dziesięcioleci nie miałem planu.

Wszyscy mamy chodzić do szkoły, zacząć dorastać, znaleźć pracę, pobrać się, kupić dom i założyć rodzinę. To ścieżka, którą podąża większość z nas. Plan jest tam, pokazywany nam w kółko przez naszych starszych, naszych rówieśników. Ale co dzieje się po osiągnięciu tych wszystkich wielkich kamieni milowych? Zaczynamy patrzeć na nasze życie i myślimy, Okej, czy tego naprawdę chcę w moim drugim akcie? Czy tak będzie wyglądało moje życie do końca moich dni?

Czasami te myśli uświadamiają nam, że nadszedł czas, aby odejść od rzeczy, które już nic dla nas nie znaczą, i relacji, które już nam nie służą. To uwalnia, a im bardziej pozbywamy się bagażu, tym więcej mamy miejsca na rzeczy, które rozpalają naszą duszę. Zwykle pozostajemy w naszych strefach komfortu. To jest bezpieczniejsze niż zagłębianie się w nieznane. Dlatego kiedy niektórzy się od niego uwalniają, przechodzą przez „kryzys”.

W rzeczywistości nie jest to wcale kryzys. To nowy początek, podróż do samopoznania, odrodzenie. To wszystko z tych rzeczy i mamy pozwolenie. Możemy się zmieniać, chcieć różnych rzeczy, wyrwać się z naszych stref komfortu i stać się bardziej sobą.

Więc idź. Idź i zrób gówno i nie pozwól nikomu cię powstrzymać.

[free_ebook]