contador gratis Skip to content

Przyjęliśmy rodzinne motto i dlatego też powinieneś

Rodzina Edwards
Clint Edwards

Kilka lat temu moja żona kupiła pasek białego materiału, przyczepiła go do patyka, a każdy członek rodziny zanurzył ręce w farbie i zostawił na nim odcisk dłoni. Następnie napisała „Go Team Edwards” i stało się to naszą rodzinną flagą.

A teraz pamiętaj, że nadałem temu całemu przedsięwzięciu całkiem epicki przewrót oczami. Zwykle nie przepadam za takimi rzeczami. Może dlatego, że dorastałem trochę zbyt kontrkulturowo. A może dlatego, że przypominał mi moją matkę, która śpiewała hymn Mormonów „Miłość w domu” za każdym razem, gdy dochodziło do kłótni z rodzeństwem. Tak bardzo tego nienawidziłam, a jednak jest to wyryte w moim mózgu na zawsze.

Ale wiesz, moje dzieci miłość flagę rodziny, niezależnie od tego, co początkowo o tym myślałem. W pewnym momencie każde z moich dzieci biegło korytarzem trzymając tę ​​flagę i krzycząc „Idź Team Edwards”.

Nie wiem, czy to miało być mottem naszej rodziny. Nie sądzę, żeby taki był nasz pierwotny zamiar. Właściwie, myśląc wstecz, uważam, że flaga była częścią jakiegoś zadania ze szkoły radości, które Mel znalazł w książce. Ale teraz, kilka lat później, nabrało zupełnie nowego znaczenia.

Kiedy dzieciaki czują się przygnębione, Mel wpada z „Go Team Edwards”. Kiedy dzieci narzekają na sprzątanie, są sfrustrowane szkołą lub nie spędzają tyle czasu w drużynie sportowej, ile by chciały, Mel mówi: „Idź Team Edwards”.

Oczywiście moje dzieci przewracają oczami, tak samo jak ja, kiedy po raz pierwszy zrobiliśmy flagę. Ale muszę przyznać, że coś się w nich zmienia i zaczynają się łączyć. Uśmiechają się lekko, zdając sobie sprawę, że nie są sami, ale częścią rodziny. Cała fraza stała się mantrą przypominającą nam, że tak naprawdę troszczymy się o siebie nawzajem, że jesteśmy częścią całości i nikt nie jest sam w ich zmaganiach.

Jak się okazuje, za tym, co robimy, kryje się psychologia (kto wiedział?). Według niedawnego artykułu w Naprawdę proste, „Przekazywanie naszym dzieciom ważnych lekcji życia zaczyna się od powtarzania tych samych kilku zdań. Gotowe, gotowe, powtórz ”.

Wszyscy pamiętamy małe perły mądrości naszych rodziców, prawda? Zwroty takie jak „Podejmij decyzję i spraw, by zadziałała” lub „Zmierz dwa razy, przetnij raz” lub „Jeśli zamierzasz zrobić coś głupiego, nie daj się złapać”. Powtarzanie swoim dzieciom prostych zwrotów lub haseł to sposób na… zaczekanie na to… zachęć ich do słuchania.

Jeśli jesteś podobny do mnie, prawdopodobnie często zastanawiasz się, czy Twoje dzieci mają jakąś chorobę genetyczną, która powoduje, że filtrują Twój głos. W tej chwili jestem szefem moich dzieci. I szczerze mówiąc, nienawidzę idei, że dorastają, aby wyciszyć się z tego, co mówi każdy mający władzę. Ale czasami, kiedy jestem dosłownie trzy cale od ich uszu i nie słyszą ani słowa, które wypowiadam, zastanawiam się, czy ich przyszłość będzie wymagała zwolnienia za odstawienie szefa.

Chcę też, aby dorastali, aby stali się dorosłymi, którzy cenią innych, rozumieją etykę pracy i pracy zespołowej oraz są gotowi stanąć w obronie małego człowieka.

Jak się okazuje, chociaż twoje dzieci zachowują się tak, jakby nie słuchały, to tak – i to nie mniej ważne. Powtarzając te same perły mądrości – i upewniając się, że są ciasne i na temat – możemy wywrzeć duży wpływ.

Psycholog Zelana Montminy i autorka 21 dni do odporności, powiedział Naprawdę proste, „Myślenie o tym, co słyszą nasze dzieci i przemyślanie tego, co im mówimy, są kluczem do kształtowania tego, kim się staną… Kiedy uczymy się czegoś nowego, w mózgu powstają połączenia neuronowe. Im coś jest bardziej powtarzalne, tym mniej energii potrzeba do stworzenia tych kluczowych połączeń – co oznacza, że ​​łatwiej jest się tego nauczyć ”.

Zasadniczo mówi, że chociaż twoje dzieci nie zachowują się tak, jakby słuchały, powtarzając rodzinne motto, tak naprawdę zmieniasz ich mózg. Och, moc!

Jak więc możemy upewnić się, że motta naszej rodziny będą miały wpływ? Oto kilka wskazówek od dr Montminy: Po pierwsze, upewnij się, że sformułowałeś swoje motta w pozytywny sposób. „Nasz mózg ma tendencję do przechodzenia w tryb wyłączenia i jest mniej chłonny, gdy czujemy się zaatakowani lub zranieni” – wyjaśnia dr Montminy. Na przykład powiedzenie „twarde słowo się opłaca” jest lepsze niż negatywne słowa, takie jak „Zbierz swoje bzdury, bo inaczej”.

Po drugie, ważne jest, aby motto rodziny było krótkie i proste. Nie wdawaj się w długą tyradę, wymieniając wszystkie sposoby, w jakie twoje dzieci mogą być nieuczciwe, ale raczej coś prostego, jak „Cenimy uczciwość”.

Wreszcie, nie musisz na nowo odkrywać koła. Jeśli zwrot, którego użyli twoi rodzice, zadziałał dla ciebie, daj mu szansę. Jeśli coś wyróżnia się z filmu lub książki, użyj tego. Jeśli chodzi o nauczanie dzieci etyki pracy i wartości, dobrze jest żebrać, pożyczać i kraść. Zaufaj mi.

Mogę śmiało powiedzieć, że wszyscy rodzice chcą, aby ich dzieci wyrosły na najlepszych ludzi, jakimi mogą być. I chociaż powtarzanie w kółko tych samych zwrotów może sprawić, że poczujesz się, jakbyś stał się rodzicami, rzeczywistość jest taka ty masz. Wszyscy mamy. I okazuje się, że prawdopodobnie istnieje psychologiczny powód, dla którego wszyscy rodzice w kółko powtarzają fragmenty mądrości.

Nie mogę mówić w imieniu wszystkich, ale mam zamiar oprzeć się na naszym rodzinnym motcie i chociaż moje dzieci zachowują się tak, jakby nie słuchały, mam nadzieję, że może tak. Możesz zrobić to samo.