contador gratis Skip to content

Przytulanie to uniwersalny język, szczególnie dla niemowląt na OIOM-ie

Uściski NICU
ArtMarie / iStock

Monitory zapiszczały, a cichy warkot klimatyzatora szumiał mi w uchu, kiedy wyciągałem świeży przewód żołądkowy ze szpitalnego opakowania. Otworzyłem puszkę pediatrycznej formuły i skrzywiłem się, gdy zapach wzbogaconej żelazem cieczy uderzył mnie w nos. Napełniając torebkę zgłębnika żołądkowego, spojrzałem na mojego malutkiego pacjenta.

I nagrodziła mnie tym samym bezzębnym uśmiechem, jaki okazywała personelowi przez ostatni rok.

Katie * urodziła się z zespołem Downa i znaczną wadą serca. W bardzo wczesnym okresie niemowlęcym przeszła pierwszy z wielu zabiegów mających na celu naprawę swojego maleńkiego serca. Powikłania występujące po powikłaniu były przyczyną długich hospitalizacji, często kilku miesięcy.

Katie i jej rodzina byli częstymi pacjentami na naszym ruchliwym piętrze pediatrycznego oddziału kardiologicznego. Jej pokój znajdował się najbliżej stanowiska pielęgniarki i była ulubionym miejscem personelu – jej uśmiech mógł rozjaśnić pomieszczenie, pomimo trudnych wyzwań medycznych, przed którymi stanęła.

Poznałem Katie latem, między młodszym a ostatnim rokiem szkoły pielęgniarskiej. Zdobyłem prestiżowe stanowisko jako pielęgniarka zewnętrzna, gdzie zostałem połączony z doświadczoną pielęgniarką zarejestrowaną na OIOM-ie, abym mógł poznać zawiłości pielęgniarstwa intensywnej terapii. Ponieważ nie miałem jeszcze licencji, moje obowiązki ograniczały się do zmiany pościeli, zaopatrzenia w pończochy, trzymania i przytulania niemowląt; oraz bardzo podstawowe czynności pielęgnacyjne, takie jak napełnianie torebek żołądkowych. Uściski są tak silne dla tych dzieci. Mogą utrzymywać serce dziecka w normalnym tempie, poprawiać sen, a nawet wspomagać zdrowy przyrost masy ciała.

W ten sposób znalazłam się w pokoju Katie, rozkoszując się uśmiechem, którym obdarzało mnie dziecko, które często nie miało powodu się uśmiechać.

A jednak to zrobiła.

Podczas mojego pierwszego tygodnia pracy, kiedy przygotowywałem się do zmiany pościeli w pokoju Katie, jedna z pielęgniarek spojrzała na mnie i uniosła brew. „Matka Katie lubi rzeczy„ po prostu takie ”. Upewnij się, że zaaranżowałeś pokój tak, jak poprosiła, bo inaczej o tym usłyszysz ”.

Wszedłem do pokoju, aby znaleźć dobrze zorganizowane pomieszczenie i precyzyjnie rozmieszczone zapasy. Zastanawiałem się nad matką Katie. Dlaczego obchodziło ją, gdzie ułożono pieluchy Huggies lub gdzie zostały umieszczone chusteczki?

Odpowiedź otrzymałem kilka tygodni później, kiedy mama Katie przyszła na oddział podczas jednej z moich zmian.

Kiedy odwiedzałem mamę Katie, spojrzała na mnie i powiedziała ze smutkiem: „Jesteś tu nowy. Jestem pewien, że słyszałeś już o mojej trudnej reputacji, co? Gdy jąkałem się, szukając odpowiedzi, matka Katie mówiła dalej.

Powiedziała mi, że od narodzin Katie nic nie poszło zgodnie z planem. Nie spodziewała się, że będzie mieć niemowlę z zespołem Downa i wadą serca. Nie spodziewała się, że będzie musiała zostawić swoje niemowlę w zaciszu nieznajomych, aby móc zająć się innymi dziećmi i mężem. Powiedziała mi, że nie spodziewała się, jak trudno będzie utrzymać swoją pracę jako nauczycielka, cały czas myśląc o pytaniach, które powinna zadać zespołowi Katie, lub zastanawiając się, czy jej dziecko czuje się wystraszone czy samotne.

„Nie mogę nic kontrolować. Ale mogę kontrolować, jak wygląda jej pokój. To wszystko, co mogę teraz dla niej zrobić ”. Wskazała tęsknie na wypchanego słonia, wesoło ustawionego tak, by Katie mogła go łatwo zobaczyć.

„Kupiłem tego słonia w dniu, w którym dowiedziałem się, że jestem w ciąży z Katie”.

Wtedy zdałem sobie sprawę z miażdżącego ciężaru, jaki niosą rodzice dzieci na OIT. Kiedy siedziałem z mamą Katie tego lata, zobaczyłem tęsknotę, którą czuła, kiedy wiedziała, że ​​czas wracać do domu, ale chciała po prostu przytulić Katie trochę dłużej podczas snu.

Widziałem łzy frustracji, gdy testy laboratoryjne wykazały, że Katie będzie potrzebować więcej antybiotyków, więcej operacji i więcej terapii. Widziałem radość z połączenia rodziny w niedzielne popołudnie, gdy cała grupa zbierała się na kilka cennych godzin.

Widziałem spojrzenia wdzięczności, które mi okazywała, kiedy wchodziła do pokoju i znajdowała mnie trzymającego Katie. „Jesteś tutaj, kiedy ja nie mogę”, mówiła mi. Zostawiała nam prezenty w postaci pączków lub kawy i chociaż zawsze zwracała szczególną uwagę na pokój Katie, jej przesłanie było jasne: matczyliśmy jej dziecko, kiedy nie mogła, a jej serce było pełne wdzięczności dla pielęgniarek, które pomagały jej rodzinie podczas taki trudny czas.

Katie uśmiechnęła się przez to wszystko. Uwielbiałem spędzać z nią czas. Kołysząc ją przed snem, zastanawiałem się, czy kiedykolwiek dowie się, ile radości przyniósł światu jej uśmiech. Kiedy zmieniałem jej pieluchę i robiłem głupie miny, żeby Katie zachichotała, odmawiałem cichą modlitwę za jej matkę, wiedząc, jak desperacko pragnęła być tą, która ściga chichot niemowlęcia i mocno ją przytulić. I w ostatni dzień mojej pracy tego lata płakałem, wdychając jej zapach jeszcze raz i przyjąłem jej słodki uśmiech.

Uśmiech Katie odmienił moje serce.

Skończyłem szkołę pielęgniarską i chociaż spędziłem cztery długie lata na zapamiętywaniu nazw leków, ścieżek klinicznych i patologii chorób, to mała dziewczynka imieniem Katie nauczyła mnie, że najdrobniejsze akty, najdelikatniejsze uściski, robią różnicę – że najlepszą opieką, jaką kiedykolwiek mogłem zapewnić jako pielęgniarka, było po prostu przytulanie dziecka, kiedy ich rodzina nie mogła.

Szpitale w całym kraju prowadzą programy przytulania, które zapewniają dzieciom pozostające pod ich opieką uściski, których potrzebują przez całą dobę. Aby zapewnić wszystkim dzieciom uściski, których potrzebują, marka Huggies w ramach programu No Baby Unhugged przyznaje w 2017 roku 25 kwalifikującym się szpitalom dotacje w wysokości 10000 USD, aby umożliwić im uruchomienie nowego programu przytulania lub rozszerzenie wsparcia dla istniejącego programu.

Chcesz wspierać szpitalne programy przytulania? Zostań członkiem Huggies, rejestrując się na stronie Huggies.com/NoBabyUnhugged, a Huggies przekaże 5 $ na stypendia szpitalne No Baby Unhugged.

Huggies – najszybciej rozwijająca się marka pieluch w szpitalach w USA – głęboko wierzy w moc przytulania, dlatego każda pielucha i chusteczka jest inspirowana uściskiem rodzica. Program Huggies No Baby Unhugged pomaga zapewnić uściski wszystkim dzieciom, których potrzebują, aby się rozwijać, wspierając programy przytulania w szpitalach i przekazując pieluchy w całym kraju. Dowiedz się, jak możesz pomóc, na Huggies.com.

* Katie nie jest prawdziwym imieniem pacjenta.