contador gratis Skip to content

Przywróćmy trochę niebezpieczeństwa do dzieciństwa

niebezpieczeństwo-dzieciństwo
Sally Anscombe / Getty

Jeśli kliknąłeś tę historię, prawdopodobnie myślisz o jednej z dwóch rzeczy.

Po pierwsze – pewnie się zastanawiasz, jakiego rodzaju wariactwom pozwolili napisać utwór zachęcający dzieci do bycia niebezpiecznymi. „Czy ona w ogóle ma dzieci? Czy jest jedną z ekstremistów żyjących poza siecią?

Albo dwa – prawdopodobnie powiesz: „Tak! Dzieci są teraz zbyt miękkie! ”

Oczywiście są też buntownicy, którzy w ogóle nie lubią być klasyfikowani. Mogę to uszanować i mam nadzieję, że mnie wysłuchasz.

Budujemy tarczę wokół naszych dzieci i nie robi im to żadnej przysługi.

Dzięki uprzejmości Stacy Tornio

Widzę pokolenie rodziców, którzy chcą ratować swoje dzieci przed trudnymi chwilami, zranieniem uczuć i trudnymi sytuacjami. Wielu uznało tę kosiarkę za rodzica, ponieważ dorośli próbują skosić przeszkody, zanim ich dzieci będą musiały sobie poradzić.

Jako dwójka dzieci przyznam się, że od czasu do czasu byłam tego winna. Mam na myśli, dlaczego nie zaoferować pomocy, jeśli możemy? Co jest takiego złego w tym, że nie chcemy, aby nasze dzieci doświadczały bólu, porażki lub zranienia?

Ta mentalność często pojawia się w sporcie wyczynowym i szkole. Widzisz rodziców narzekających na trenerów, proszących o specjalne traktowanie, a nawet odrabiających zadania domowe dla swoich dzieci.

Innym dużym obszarem, w którym to się regularnie pojawia, jest ten, który szczególnie mnie interesuje – plener. Aby zobaczyć na to dowody, wystarczy wyjść na zewnątrz. Okoliczne ulice z pewnością nie są tak zatłoczone jak kiedyś, a dzieci bawią się bez nadzoru.

A jeśli pójdziesz do parku, prawdopodobnie znajdziesz bardzo zaangażowanych rodziców, którzy są zbyt zaangażowani w zabawę swojego dziecka. „O nie, nie rób tego! Tutaj pozwól, że ci pomogę. Nie wspinaj się tam! ” (Nie należy tego mylić z rodzicami, którzy po prostu bawią się ze swoimi dziećmi. To jest plik świetny o wiele lepsze, niż gdy rodzic cały czas wpatruje się w telefon).

Ten nadopiekuńczy styl rodzicielski z kosiarką nie daje naszym dzieciom żadnych przysług, jeśli chodzi o przyrodę. Dzieci dorastają i nigdy nie doświadczają takich rzeczy, jak przeskakiwanie kamieni (możesz kogoś uderzyć), wspinanie się na drzewo (złamana ręka) lub szukanie robaków (mogą być trujące).

Wydaje się, że mamy wiele zasad, które powinieneś lub nie powinieneś robić, gdy jesteś na zewnątrz. Brak pozwolenia dzieciom na samodzielne odkrywanie prowadzi do poważnego oderwania się od świata przyrody. Oczywiście przywiązanie do czasu przed ekranem też nie pomaga.

Musimy pozwolić dzieciom próbować, ponosić porażki i podejmować ryzyko na zewnątrz.

Dzięki uprzejmości Stacy Tornio

Jednym z największych sposobów budowania miłości, uznania i szacunku dla czegoś jest faktyczne doświadczenie tego. Możesz usłyszeć wszystko o zachwycie i pięknie oceanu, ale nie ma to porównania z przebywaniem na plaży – palcami w piasku – gdy fale rozbijają się u twoich stóp.

To samo dotyczy dzieci. Przy tak wielu wspaniałych ofertach natury najlepszą rzeczą, jaką możemy zrobić jako rodzice, jest po prostu pozwolić im wyjść i odkrywać. I tak, oznacza to pozwolenie dzieciom na podjęcie pewnego ryzyka po drodze.

Jak więc jako rodzice dokładnie to robimy? Oznacza to nie myślenie o najgorszym scenariuszu za każdym razem. Oznacza to, że nie zawsze pomagasz im to zrozumieć, gdy pojawia się wyzwanie. To znaczy dać im trochę wolności. I prawdopodobnie oznacza to, że pozwolimy im przeżyć trochę dzieciństwa, które mieliśmy, kiedy dzieci naprawdę same wychodziły na zewnątrz. Na pewno pamiętam to jako dziecko. To prawda, dorastałem na wsi i miałem wokół siebie wielu kuzynów, ale zawsze mówiono nam, żebyśmy „wychodzili na zewnątrz” i „rozwiązywali to”.

A teraz następuje trudna część, w której odpuszczamy.

Dzięki uprzejmości Stacy Tornio

Zgodzić się, że musimy to zrobić, to jedno, ale o wiele trudniej jest to wprowadzić w życie. Mam żądne przygód dzieci, które zbierają węże i wspinają się na drzewa, odkąd umiały chodzić, i trudno nie chcieć ich chronić, gdy są na zewnątrz.

Jak więc jako rodzice pozwolimy im podejmować ryzyko, nie angażując się zbytnio? Uczymy ich.

Za każdym razem, gdy pozwolisz dzieciom zaryzykować, pojawi się podwyższone zagrożenie. Możesz jednak znacznie to zmniejszyć, upewniając się, że Twoje dzieci są dobrze poinformowane i przygotowane.

Na przykład nie pozwalasz dzieciom zbierać drewna i rozpalać ogniska. Ale uczysz ich o bezpieczeństwie przeciwpożarowym i ostatecznie pozwalasz im przewodzić, gdy osiągną odpowiedni wiek i poziom umiejętności.

To samo dotyczy interakcji z dzikimi roślinami i zwierzętami. Naucz swoje dzieci o niebezpiecznych zwierzętach i trujących roślinach, aby się nie bały. Następnie pozwól im mieć trochę swobody w samodzielnym odkrywaniu dzikich terenów. Ponownie, chodzi o dostosowanie się do wieku i zapewnienie im odpowiedniego wykształcenia na określony temat.

Kiedy już zdobędą narzędzia, czas się cofnąć i dać im trochę swobody. Tak, to trudne. Tak, wiąże się to z trochę większym niebezpieczeństwem. Ale koniec końców wierzę, że doprowadzi to do dzieciństwa, które przygotuje nasze dzieci na przyszły sukces. Będą w stanie lepiej rozwiązywać problemy, radzić sobie szybciej i angażować się w nasz naturalny świat w znacznie bardziej pozytywny sposób.