contador gratis Skip to content

Publiczne karmienie piersią nie jest czynem haniebnym

Publiczne karmienie piersią nie jest czynem haniebnym
WerbeFabrik / Pixabay

Na trzeci w historii lot naszej córki postanowiliśmy spróbować czegoś nowego i zabraliśmy ze sobą jej fotelik samochodowy, mając nadzieję, że zachęci ją to do snu. Jak zwykle miała inne pomysły. Na lotnisku zaczęła się zginać i wyć tak głośno, że można by pomyśleć, że we wspomnianym foteliku włożyliśmy elektrycznie naładowane kolce. Wyciągnąłem ją więc, przytuliłem i nadal trzymałem, kiedy wsiedliśmy do samolotu. Zanim usiedliśmy, trochę się uspokoiła, ale nadal wiła się jak Axl Rose w moich ramionach. Wtedy podeszła stewardessa.

„Będziesz musiał posadzić dziecko w foteliku samochodowym przed startem” – powiedział.

“Naprawdę?” Powiedziałem. “Nie mogę jej po prostu potrzymać?”

Potrząsnął głową. “Ona musi iść na siedzenie.”

„Ale gdybyśmy nie mieli fotelika samochodowego, jedno z nas musiałoby ją trzymać”.

“Wiem. Ale skoro to robisz, ona musi w to wejść ”. Westchnął z wymuszoną życzliwością w oczach. „Czy w nagłych przypadkach chcesz, aby była bezpieczniejsza, czy też chcesz, aby była pociskiem?”

Chciałem powiedzieć: „Czy chcesz, żeby krzyczała prosto w głowę przez pół godziny?” Zamiast tego spojrzałam z niego na moją córkę i powiedziałam: „On właśnie nazwał cię pociskiem, kochanie”.

Steward uśmiechnął się słabo, po czym odszedł do ołtarza. Ale zanim to zrobił, zobaczyłem, jak moja żona spojrzała na niego i od razu wiedziałem, że moja córka nie będzie siedzieć w foteliku samochodowym. Nie wymieniając z nią ani słowa, wiedziałem dokładnie, co zrobi moja żona. I wiedziałem, że steward nie odważyłby się spróbować jej powstrzymać.

Zaraz kiedy mieliśmy odlecieć, moja żona położyła naszą córkę na jednej z jej piersi, a steward przeleciał tuż obok. To było jak ta scena Top Gun gdzie Maverick trzyma MiGa na ogonie i naciska na hamulce, by trafić wroga. Tyle że wróg nie był pozbawionym twarzy pilotem rosyjskiego odrzutowca; był to niski, schludnie ukształtowany mężczyzna w niebieskiej marynarce, który teraz robił wszystko, co w jego mocy, by nie nawiązać kontaktu wzrokowego z prawie odsłoniętym sutkiem. A broń nie była pociskiem; była to pierś z niemowlęciem – spokojne, bezpieczne dziecko. Chociaż FAA nie zgodziłaby się na ten manewr, nie mogłem być bardziej dumny.

Dziewięć miesięcy wcześniej nie mogłem być bardziej ignorantem. Jenny i ja sprzeczaliśmy się, gdzie i jak powinna siedzieć w naszym salonie podczas karmienia dziecka. Chciała usiąść przy naszym dużym frontowym oknie, gdzie stał szybowiec. Nie chciałem tego. „Nie chcę, abyś był topless, aby wszyscy nasi sąsiedzi to widzieli!” Powiedziałem. Zapytała, dlaczego to ma znaczenie. Dyskutowaliśmy tam iz powrotem. W pewnym momencie – i to jest haniebna część – wskazałem na jej piersi i powiedziałem: „Ponieważ to moje!”

Wciąż widzę wyraz jej twarzy: złość zmieszana z obrzydzeniem i niemałym rozczarowaniem. Powiedziała mi, że nie mam prawa być tak zaborczym, że nie posiadam jej ciała. Mimo to walczyłem. Nie pamiętam, jak wyszliśmy z tej kłótni i chociaż bardzo bym chciał móc powiedzieć, że był jakiś magiczny punkt zwrotny, w którym po prostu dokładnie zrozumiałem, skąd pochodzi, nie mogę tego powiedzieć. Mogę powiedzieć, że czas mijał, jak zawsze, i że widząc, jak moja żona codziennie karmi naszą córkę piersią przez ponad rok, coraz bardziej ją podziwiałem.

Może to był sportowiec wytrzymałościowy we mnie, zainspirowany herkulesowym zadaniem, którego się podjęła. Wiedziałem, że nie mogę dzielić tego ciężaru, nie potrafię przebiec dla niej mil. Niczym kibic na uboczu maratonu, mogłem tylko kibicować, częstować przekąskami i pobiegać po apteczkę, gdy jej sutki zaczęły krwawić.

Karmienie piersią jako sport wytrzymałościowy jest ostatecznie złą metaforą. W przeciwieństwie do maratończyka czy triathlonistki, kobiety karmiące piersią nie mają setek ludzi, którzy ją dopingują. Jeśli ma szczęście, ma małą społeczność innych mam, które ją wspierają. Ma swojego partnera. Jeśli jej partner nie może pomóc jej poczuć się w niej dobrze własny dom, co się stanie, gdy wyjdzie na świat, gdzie jeśli odważy się wyjść z jednego z niewielu wyznaczonych pokoi opieki w sferze publicznej, aby nakarmić swoje dziecko w innym miejscu niż szafa, zostaje zaatakowana przez nieznajomych?

Teraz, kiedy słyszę o ludziach krytykujących kobiety za karmienie piersią w miejscach publicznych, jednocześnie doprowadza mnie to do szaleństwa i zasmuca. Frustracja pojawia się, ponieważ kobieta niszczy swój tyłek (a czasem dosłownie sutki), aby zaangażować się w czyn, który robi tak wiele rzeczy naraz dla jej dziecka: dostarcza składników odżywczych, wzmacnia rozwijający się układ odpornościowy oraz zapewnia komfort i bezpieczeństwo. Smutek pojawia się, ponieważ ja być osoba, która ocenia, która nie widzi publicznie częściowo odsłoniętej piersi i choć trochę nie myśli o seksie.

Aktorka Mila Kunis niedawno skrytykowała ten problem, wypowiadając się po tym, jak została zawstydzona za publiczne karmienie piersią. „W Stanach i w naszej kulturze seksualizujemy piersi tak bardzo, że ludzie po prostu nie wiedzą, jak owinąć głowę wokół idei publicznego pokazywania piersi”. Nie mogła mieć więcej racji. Z jakiego innego powodu ta stewardessa unikała nas tak jak on? Pozwolił nam zamienić nasze dziecko w coś, co nazwał pociskiem; pozwolił nam zrobić coś, co uważał za niebezpieczne, wszystko dlatego, że widoczna była górna część piersi mojej żony.

Jak przypomina nam Kunis i inni, taki podział jest celebrowany w branży rozrywkowej i medialnej. Ale połóż dziecko przed tym dekoltem, a nagle kobieta angażuje się w niepokojący, a nawet haniebny akt. O co w tym chodzi? Tak jak nie mogę mówić w imieniu tej stewardessy, która być może po prostu dawała mojej żonie przestrzeń z szacunku, nie mogę mówić w imieniu wszystkich. Ale myślę, że odpowiedź, przynajmniej dla wielu mężczyzn, ma coś wspólnego z egoizmem, z niechęcią do dzielenia się („To moje!”) Czymś, co tak naprawdę nigdy nie było nasze.

Większość mojego dorosłego życia – a właściwie całe dorastanie – spędziłam myśląc o piersiach tylko jako obiektach seksualnych. Pomyślałem, że czym innym mogą być, poza dziełami sztuki, którymi chciałbym się pieścić? Nie jestem z tego zbyt dumny, tak samo jak nie jestem dumny z tego, jak zareagowałem mojej żonie, gdy musiała walczyć o jej prawo do siedzenia tam, gdzie chciała usiąść i karmić swoje dziecko we własnym domu – coś, co powinna nigdy musiałem zrobić na początku. Wiem również, że nie jestem sam w myśleniu lub myśleniu o ciele kobiety w sposób uprzedmiotawiający. Jednak przyznanie się do tych myśli i próba ich przeanalizowania tutaj sprawia, że ​​czuję się samotny. Myślę, że tylko czas pokaże, czy po tym spotkaniu dostanę więcej zaproszeń na pokerowy wieczór.

Może to być powolna podróż, dorastanie i przejście od tej gapiącej się większości do milszej, starszej i bardziej szanowanej mniejszości. Mojego z pewnością przyspieszyła dziewczynka, którą powitaliśmy w naszym życiu ponad rok temu. To jest zabawne; Jestem w tym miejscu, w którym próbuję ją nauczyć, jak stać się wspaniałą kobietą, nawet jeśli uczę się w napadach i początkach oraz od czasu do czasu odstępstwach, jak być dobrym mężczyzną. Chciałbym pomyśleć, że właśnie w tym miejscu się teraz znajduję, wzywając wszystkich ludzi na całym świecie, aby przestali zawstydzać kobiety za prosty, ale heroiczny akt karmienia piersią.

Ten post pierwotnie ukazał się na Fatherly.