contador gratis Skip to content

Publiczne upokorzenie NIE jest dyscypliną – jest po prostu podłe

ojcowie, którzy publicznie poniżali
Bryan Thornhill / Facebook Schaffen Frederick / Facebook Tommy Jordan / Youtube

Jest tak wiele współczesnych trendów, ruchów hashtagowych i modów w mediach społecznościowych, że wierzę, że robią dobre rzeczy. To pozytywnie wpływa na świat. Historie ludzi, którzy to robią, dobre samopoczucie, życzliwość i pomaganie sobie nawzajem oraz walka u boku zmarginalizowanych grup o równość. Ale jeden trend – który stał się możliwy dzięki mediom społecznościowym i internetowi – nie ma pozytywnego wpływu na społeczeństwo. W rzeczywistości uważam, że wyrządza nieodwracalne szkody tym, którym „przypuszczalnie” pomaga.

Trend, o którym mówię, to publiczne upokorzenie jako forma kary. Znasz umowę – dzieciak opuścił lekcje lub rozmawiał z mamą, więc musi stać na rogu ulicy, trzymając gigantyczny znak informujący o jego wykroczeniach. A kto nie widział go osobiście, nie martw się. Mama opublikowała go w Internecie, aby cały świat mógł go zobaczyć! Albo córka wróciła do domu późno po godzinie policyjnej lub została przyłapana na piciu, więc jej rodzice zmuszają ją do obcięcia 10 cali włosów. I znowu, aby uzyskać dramatyczny efekt, jest to rejestrowane i udostępniane. Z milionem nieznajomych.

Posłuchaj, wiem, że rodzicielstwo jest trudne. A to pokolenie jest często krytykowane za to, że jest miękkie. Pokolenia poprzedzające nasze były trudniejsze. Pełen szacunku. Wiedzieli, że jeśli źle się zachowają, dostaną krzyki na tyłki. Dzieci w dzisiejszych czasach nie są wystarczająco zdyscyplinowane! Jako były nauczyciel w liceum i ja jako rodzic rozumiem twój punkt widzenia. Miałem uczniów, którzy byli wyjątkowo lekceważący. Uczniowie, którzy nie mogli mniej przejmować się moimi lekcjami, przewracali oczami i odpowiadali do mnie, odmawiając wykonania swojej pracy. Rozumiem. Nastolatki naprawdę potrafią wyssać z nas życie, prawda?

Ale czy wiesz, co jeszcze wiem o nastolatkach? Większość z nich to dobrzy ludzie. Większość z nich desperacko próbuje znaleźć swoje miejsce w tym świecie, który często nie jest zbyt łaskawy. Większość z nich nie chce niczego więcej, jak tylko się dopasować, mieć kilku przyjaciół i przeżyć dorosłość. I tak, po drodze spieprzą. Tak jak robiliśmy, kiedy byliśmy dziećmi.

Jak jako rodzice reagujemy, gdy popełniają błędy? Jesteśmy oczywiście rozczarowani, czasem wręcz zawstydzeni. Jak można nasz dzieci prawdopodobnie to robią? To refleksja na nasz temat, prawda? O naszym rodzicielstwie? Czy zawiedliśmy? (Podpowiedź: odpowiedź = nie.) Są ludźmi. Jesteśmy ludźmi. Namieszamy. Oni psują. Zasługujemy na przebaczenie. Zasługują na przebaczenie.

Czy nasze dzieci potrzebują dyscypliny? Tak. Czy powinni zgubić telefony, zostać uziemieni, czy też odebrać im gry wideo, jeśli złamią zasady? Pewnie. Czy należy zmuszać ich do szorowania podłóg, utraty przywilejów samochodowych lub pisania listu z przeprosinami za naprawienie zła? Tak.

Ale nikt – ani twoje dzieci, ani moje – nie zasługuje na publiczne wyśmiewanie się w Internecie jako formę kary. Co jest ta moda? Co rodzice myślą, że dzięki temu osiągają? Powiem ci, czego nie osiągają. Nie budują relacji ze swoim dzieckiem. Nie uczą swojego dziecka, jak wygląda miłość i wsparcie, czego nasze dzieci wciąż desperacko potrzebują, również w dorosłym życiu.

one zerwanie więzi, której nigdy nie można naprawić. one wysyłając wiadomość do swoich dzieci, że nie można ufać mamie i tacie w obronie ich osobistej godności. one lekceważony przez rodziców, co tylko przyczyni się do ich braku szacunku dla władzy.

Katharine Kersey, profesor wczesnej edukacji na Uniwersytecie Old Dominion w Norfolk w Wirginii, mówi: „Za każdym razem, gdy [embarrass children with a punishment] płacimy cenę i odsuwamy ich od nas i tracimy zdolność bycia dla nich wzorem do naśladowania ”. I dodaje: „Kiedy odłączasz się od dziecka, ono już nie chce cię zadowolić, nie chce już być taki jak ty. Straciłeś wpływ na niego ”.

Zawstydzanie naszych dzieci w ten sposób uczy je, jak źle się czuć o sobie jako o ludziach, a nie o swoich czynach. Uczy ich bać się nas …co zrobią moi rodzice, jeśli znowu coś schrzanię?– zamiast pomagać im uczyć się na tym błędzie.

Publiczne upokorzenie w Internecie nie jest skuteczną dyscypliną. I szczerze mówiąc, nie chodzi o nauczanie dzieci lekcji. Chodzi o rodziców. Chodzi o publiczne poklepanie po plecach. Nagroda internetowa „Dobra robota!” i teraz to jest jak dzieci powinny być karane! ” kosztem zaufania dziecka. I nie zapominaj – gdy coś jest online, jest tam na zawsze. Tak więc przyszłe uczelnie i pracodawcy mogą zobaczyć, że Twoje dziecko opuściło szkołę, piło alkohol lub zdewastowało mienie. Zatem twoja potrzeba publicznego potwierdzenia twoich umiejętności rodzicielskich może negatywnie wpłynąć na ich przyszłość. I bądźmy szczerzy, my wszystko chcemy, żeby nasze dzieci kiedyś dorosły i się wyprowadziły, prawda? Więc po co narażać ich potencjał na sukces?

Psychologia dzisiaj mówi: „Podchodzenie do takiej sytuacji jako do dyskusji, a nie do nagany mającej na celu zastraszenie lub wywołanie strachu, może być szansą na połączenie rodzica i dziecka. Dlatego właśnie pozytywna dyscyplina okazuje się znacznie bardziej skuteczna niż zawstydzanie, obwinianie czy umniejszanie zarówno teraz, jak i później ”.

Jako były nauczyciel, ani razu publicznie dyscyplinowanie moich uczniów w klasie nie okazało się tak skuteczne, jak ciche mówienie do dziecka o jego zachowaniu. Dzieci wolałyby obciąć palec niż zmierzyć się z zakłopotaniem przed rówieśnikami. Jeśli powiedziałem: „Tom, zdejmij proszę kapelusz. Wszyscy będziemy czekać, aż to zrobisz ”, Tom często odmawiał posłuszeństwa, ryzykując zatrzymanie lub obniżenie oceny, tylko po to, by zachować twarz. Ale jeśli cicho klepnąłem go w ramię, gdy chodziłem po rzędach i skinąłem na niego, żeby zdjął kapelusz, nie czyniąc z tego publicznego widowiska, bardziej niż prawdopodobne, Tom cicho posłuchał.

Co więcej, kto powinien być pierwszą linią obrony naszych dzieci? Kto powinien być numerem jeden w ich kącie? Ich rodzice. Przełamać to zaufanie i uczynić swoje dziecko publicznym widowiskiem, abyś mógł poczuć, że masz kontrolę lub szef mówi dziecku, że nie może ufać, że będziesz tam, w jej kącie, nawet jeśli coś zepsuje. Co jest czymś, co wszyscy robimy w życiu.

Wszystkie dzieci potrzebują struktury, zasad i dyscypliny. Naszym zadaniem jest wychowanie dobrych ludzi, którzy szanują innych i samych siebie. Mogą pomyśleć, że świat się kończy, jeśli są uziemieni i nie mogą iść na imprezę w piątek wieczorem lub zgubią telefony i nie będą mieli dostępu do Snapchata przez tydzień. Ale wtedy zobaczą, że świat się kręcił. Pod koniec dnia nasze dzieci zasługują na to, by wiedzieć, że ich wykroczenia zostaną wybaczone i że nadal je szanujemy. W przeciwnym razie jak możemy oczekiwać, że w zamian będą nas szanować?