Saltar al contenido

Pustka, kiedy skończysz mieć dzieci

kobieta-trzymająca-misia
Zdjęcie za pośrednictwem Shutterstock

9 października 2013 roku mój mąż przeszedł wazektomię. Ponieważ nigdy nie planowaliśmy mieć dzieci w pierwszej kolejności, a teraz mieliśmy dwoje, które urodziły się w odstępie 355 dni, wydawało się, że należy podjąć środki zapobiegające możliwości posiadania przez nas więcej. To była właściwa i najlepsza rzecz, jaką mogliśmy zrobić dla nas, naszej rodziny i mojej macicy.

To, czego nie planowałem, to „pustka”.

Opowiem ci o pustce. Pustka powstaje, gdy coś zostanie zrobione, aby usunąć możliwość ponownego posiadania dzieci. Po zawiązaniu rurek, usunięciu organów lub podjęciu jakichkolwiek środków ostrożności, pustka pojawia się.

Pustka nie jest jednak pustym, odludnym miejscem. Wiele myśli i uczuć nazywa tę pustkę domem.

W tej przestrzeni mieszka moje pragnienie posiadania większej liczby dzieci. Czekaj, myślisz, myślałem, że nie chcesz więcej dzieci? Ja nie. Ja nie. Ale to bardzo dziwne, kiedy zdajesz sobie sprawę, że twoje ciało, które pomieściło i wypchnęło dwoje niesamowitych dzieci, nigdy więcej tego nie zrobi. Te moje kobiece części, które zostały zaprojektowane tak, aby tworzyć urocze, miękkie dzieci, teraz po prostu spędzają czas w moim ciele, bez możliwości ponownego użycia ich we właściwy sposób.

To prawda, nie chcę więcej dzieci. Mogę to teraz powiedzieć. Po miesiącach po zabiegu Luke’a nie byłam tego taka pewna. Po operacji zalecono nam stosowanie dodatkowej metody antykoncepcji, dopóki Luke nie zostanie uznany za bezpłodny. Kilka tygodni po tym, jak wyzdrowiał, rozmawiałem z Łukaszem o zaprzestaniu używania prezerwatyw, zanim zostało potwierdzone, że strzela ślepakami, ponieważ może powinniśmy pozostawić te decyzje w rękach Boga, zamiast brać je w swoje. Zgodził się. Następnie czytałem historię po historii o „niespodziankach” po wazektomii, które nie zadziałały. Zacząłem dokumentować mój czas owulacji w nadziei, że może, tylko może, mały plemnik zdoła się przedrzeć i urodzi nam kolejne dziecko.

Dziewczyna. Postanowiłem, że dziecko będzie dziewczynką i nazwiemy ją Trinity Grace.

Ale Trinity Grace nigdy nie powstała, a pogodzenie się z tym faktem zajęło mi około sześciu miesięcy.

Ale jest dobrze. Nie żałuję naszej decyzji. Kocham naszą małą rodzinę i wierzę, że jest idealna taka, jaka jest.

Ale nadal… jest teraz tęsknota, którą przyniosła pustka. Już nigdy nie poczuję, jak moje mięśnie napinają się skurczami, gdy moje ciało przygotowuje się do porodu. Nigdy więcej nie będę trzymać nowo narodzonego dziecka. Nigdy więcej nie będę patrzeć z radością i podziwem, jak dziecko uczy się przewracać, czołgać lub jeść po raz pierwszy.

Te wydarzenia, ten smutek, szukają schronienia w pustce.

Pustka jest teraz częścią mnie i nie wierzę, że kiedykolwiek się zmniejszy. Ponieważ przyjaciele mają dzieci i trzymam je w pierwszych dniach ich życia, poczuję, jak pustka we mnie powiększa się na krótki czas. Gdy moje dzieci dorastają i stają się bardziej niezależnymi małymi ludźmi, będę po cichu tęsknić za dniami, w których byłam potrzebna przez 100% czasu. Jasne, w tej chwili nie zawsze jest fajnie, ale wychodząc naprzeciw potrzebom moich dzieci, wychodziłam też na własne potrzeby. (Powiedz to trzy razy szybko.)

Za kilka miesięcy moja dobra przyjaciółka urodzi trzecią i nie mogę się doczekać jej opowieści o radzeniu sobie z tak dramatyczną zmianą. Znajdę nawet radość i spokój w mojej własnej decyzji, by nie sprowadzać trzeciego dziecka na świat, ponieważ przez większość dni nie czuję, że dam radę z dwoma, które już mam.

Jednak pustka wypełni mnie odrobiną zazdrości. Tylko odrobina wyrzutów sumienia, że ​​nigdy nie poznam jej podróży. Po sprzątaniu jej domu lub przygotowaniu obiadu pójdę do własnego domu, a ona będzie przytulać się do swojego noworodka; szansa, której nigdy więcej nie będę miał.

Jak powiedziałem, jestem bardzo zadowolony z dwójki dzieci, które mam. Są inteligentne, zabawne i wymagające w najlepszy możliwy sposób. I muszę zmierzyć się z pustką. To integralna część mojej historii. Przypomina mi, gdzie byłem. Przypomina mi, co zrobiłem. I przypomina mi, jak głupio i głupio byłem, myśląc, że nigdy nie chciałem mieć dzieci.

Powiązany post: Mój mąż miał wazektomię i wszystko, co dostałem, to ta kiepska koszulka