contador gratis Saltar al contenido

Radość z zawstydzania mojego nastolatka

zawstydzający-mój-nastolatek-opisywany

„Ups”, myślę. “Spóźniłem się?” Patrzę na zegarek. Nie.

Ściszam radio, gdy moje dziecko otwiera drzwi samochodu i wsiada.

„Całkowicie słyszałem muzykę tam!” szczeka na mnie. „Jesteś taki zawstydzający”.

Mogłaby się nie przejmować, gdybym strzelał w Bruno Marsa lub Maroon 5, ale tak nie było. Kiedy jestem sam w samochodzie, słucham swojej muzyki, a nie jej. Strzelałem do Kansas… „Nie przejmuj się moim niesfornym synem”, suki! Jak możesz nie wysadzić tej piosenki? Dzieciak miał szczęście, że ja też nie grałem na bębnach powietrznych.

Przekonałem się, że w dzisiejszych czasach nie trzeba wiele, aby zawstydzić moją 13-latkę. Nie zawsze tak było. Kiedy dzieci są małe, kochają cię, kiedy jesteś głupi. Jesteś zabawnym rodzicem. Pamiętam wiele dni, kiedy prowadziłem ją do pre-K, puszczałem głośną muzykę w samochodzie i śpiewałem do „Under The Sea” lub „I Like To Move It” lub – później, po tym, jak zapoznałem ją z lepszą muzyką – „It’s Tricky ”I„ Powinienem zostać czy odejść? ” Pewnego dnia wszystko zmieniło się na zawsze.

Kiki i ja jesteśmy w sklepie spożywczym. Ma 10 lat. Piosenka Lionela Richiego gra nad głową. Nie jestem nawet świadomy tego, że śpiewam. Mogę też trochę tańczyć.

Idziemy… imprezować, karamu, fiesta, na…

“PRZESTAŃ!”

Jej reakcja mnie zaskakuje. Myślałem, że będzie się śmiać.

“Co? Czy ja cię zawstydzam? ”

Kiki szepcze „TAK”.

I tak właśnie skończyła się era zabawnych rodziców. Nie tylko ja – moja żona zgłosiła podobne upomnienia mniej więcej w tym samym czasie. Oficjalnie osiągnęliśmy rodzicielski kamień milowy: dzień, w którym Twoje dziecko będzie się Ciebie wstydzić.

Przez chwilę uważaliśmy, aby zachować godność naszej córki, nie zachowując się publicznie wokół niej, ale im głębiej w jej wieku była Kiki, tym bardziej była skrępowana i szybciej karciła nas za najmniejsze działanie, które może zwrócić na nią uwagę. Kiedy stała się nastolatką, nawet nasze najmniejsze przewinienia – uśmiechanie się, mruganie, oddychanie – powodowały jej wstyd. W końcu moja żona i ja zdaliśmy sobie sprawę, że nie możemy wygrać, więc zrobiliśmy jedyne, co pozostało: przeszliśmy do ofensywy. Uznaliśmy, że zawstydzenie nastoletniego dziecka jest nie tylko prawem rodzica, ale jego obowiązkiem, i zaczęliśmy szukać okazji, aby to zrobić.

Hej, to nie tak, że dziecko nie zawstydziło nas, kiedy była mała. Pamiętam, jak miała matkę wszystkich syczących ataków na festiwalu sztuki, kiedy miała dwa lata, brouhaha tak przerażający, że mały zespół taty na scenie przestał grać w połowie utworu „Peaceful Easy Feeling”, dopóki nie mogliśmy usunąć Kiki z okolicy. Pamiętam, jak w wieku czterech lat waliła w okno Quiznos i wrzeszczała na kogoś, kto pali na zewnątrz, ponieważ nauczyliśmy ją, że papierosy są dla ciebie złe. Pamiętam, jak śpiewała „Spójrz na mnie, jestem Sandra Dee, zła z dziewictwa” w bibliotece miejskiej w wieku pięciu lat, zdradzając fakt, że jeden z jej rodziców (kaszle) pozwolił jej oglądać Smar trochę za wcześnie.

Więc tak, teraz nasza kolej i słodki Jezu, to jest zabawne – i tak łatwe, że prawie niesprawiedliwe. Wystarczy, że zadzwonimy do niej po imieniu Kiki-loo na oczach jej przyjaciół lub pojawimy się w szkole w dresowych spodniach.

Dwa dni temu wracamy do domu z kolacji. W radiu zaczyna grać „Wanna Be Startin ‘Somethin’”. O tak. Moja żona i ja zaczynamy tańczyć na naszych miejscach, podskakując, totalnie żłobiąc.

„Przestań”, mówi Kiki. Oczywiście nie.

Powiedziałem, że chcesz coś zacząć

Musisz coś zacząć

Chcesz coś zacząć

Musisz coś zacząć

“ZATRZYMAĆ!” Kiki nalega. Nie mamy. Teraz też zaczynamy śpiewać.

Za wysoko, żeby przejść, tak, tak!

Za stary, żeby się schować, tak, tak!

Utknąłeś w środku, tak, tak!

A ból ​​to grzmot, tak, tak!

“PROSZĘ PRZESTAŃ! PROSZĘ!” Kiki teraz krzyczy. Jesteśmy na światłach i nigdzie nie widać żadnego innego samochodu.

“Czemu?” Pytam. „Nikt nas nie widzi”. Nieważne. Jest upokorzona.

Znowu nadchodzi refren, ale tym razem moja żona i ja podzieliliśmy części na wezwanie i odpowiedź dla dodatkowej zabawy.

Jej: Ktoś zawsze próbuje

Mnie: By moje dziecko zaczęło płakać

Jej: Mówiąc, piszcząc, kłamiąc

Zarówno w jednym: Mówiąc, że chcesz po prostu coś zacząć.

Na światłach zatrzymuje się obok nas samochód. Ludzie w nim nawet nie zauważają naszych oszustw, ale biedna Kiki wygląda, jakby miała zaraz płakać. Współczuję jej i wyłączam radio. Moja żona i ja przestajemy tańczyć.

Minutę później wjeżdżamy na nasz podjazd. Kiki wysiada z samochodu bez słowa, wciąż wkurzona, i kieruje się w stronę domu. Michael Jackson nadal śpiewa w radiu. Opuszczam okno.

„Nie odchodź” – wołam do niej. „Przegapisz najlepszą część”.

Ponownie włączam radio. Moja żona i ja śpiewamy i klaskujemy w dłonie do rytmu.

Mama-se mama-sa ma-ma-ku-sa!

Mama-se mama-sa ma-ma-ku-sa!

Kiki rzuca nam śmiertelne spojrzenie, wbiega do domu i zatrzaskuje drzwi.

Wciąż śpiewamy.