Radzenie sobie, gdy Dzień Ojca jest trudny 23-letnia Seren opowiada, dlaczego Dzień Ojca jest dla niej trudny i co pomaga jej w tym.

Radzenie sobie, gdy Dzień Ojca jest trudny 23-letnia Seren opowiada, dlaczego Dzień Ojca jest dla niej trudny i co pomaga jej w tym.

Dzień Ojca zawsze był dla mnie dość trudny. Przynajmniej zaczęło się to po tym, jak mój tata opuścił moje życie 11 lat temu.

Miałem 12 lat, kiedy mój tata zdecydował, że łatwiej będzie nie widzieć mnie ani moich braci. Przez lata próbowaliśmy do niego dotrzeć, ale to było jak próba złapania dymu. Otwarcie nie chciał mieć z nami nic wspólnego, a moja mama zawsze powtarzała „to jego strata”.

Zawsze bardzo mnie irytowało, gdy członkowie rodziny mówili „on nadal cię kocha”. Już jako dziecko wiedziałem, że nie możesz porzucić kogoś, kogo kochasz, skoro jest tak wiele powodów, by zostać. Kiedy byłem nastolatkiem, udało mi się go namierzyć i rozmawialiśmy przez telefon. Nawet po tym, jak powiedziałem mu, że mam zagrażającą życiu rzadką chorobę, nie spełnił obietnicy, że oddzwoni.

Z gniewu, rozczarowania, frustracji i zażenowania wysłałem mu dość ostrą wiadomość i zablokowałem go. Od tamtej pory nie miałem od niego wiadomości.

Dorastając, ciężko było usłyszeć, jak moi przyjaciele rozmawiają o tym, jak głupi i zabawni są ich ojcowie. Wyjaśnienie, że po stronie taty jestem w połowie Turkiem, było niezręczne, ale nie, nie potrafię mówić po turecku ani nie pamiętam, z której części Turcji pochodzi.