contador gratis Skip to content

Radzenie sobie z niepewnością jako tata, który zostaje w domu

Brak poczucia bezpieczeństwa taty pozostającego w domu i jak sobie radzić
vgajic / iStock

O 8:30, kiedy moi przyjaciele siedzą przy swoich biurkach, przeglądając poranne e-maile i popijając kawę, wciąż negocjuję z dziećmi, aby założyć kurtki i buty i usiąść na fotelach samochodowych. Moja żona Katherine i ja mamy troje dzieci w wieku 7, 5 i 2 lat. Jestem niezależnym pisarzem, który pracuje w domu w mojej koszulce i szortach, ale jestem również odpowiedzialny za podrzucanie i odbieranie dzieci.

Żartowaliśmy, że jest żywicielką rodziny, a potem to się stało. Moja praca w firmie zajmującej się nieruchomościami zniknęła w środku recesji, zaraz po tym, jak mieliśmy najstarszego, i zacząłem pisać na pełny etat. Moja żona była absolwentką college’u z tytułem MBA i nigdy nie chciała zostać w domu, a ja spodobał mi się pomysł odwrócenia scenariusza. W ciągu ostatnich siedmiu lat awansowała po szczeblach kariery i obecnie jest właścicielem produktu w firmie technologicznej.

Jednak kiedy Katherine całuje mnie na pożegnanie w swoim ubraniu roboczym, czuję lekkie ukłucie zazdrości, wiedząc, że codziennie ma przewidywalne od 8 do 10 godzin pracy, podczas gdy ja muszę kończyć swoją wcześniej, żeby odebrać dzieci. Zanim powiesz mi, żebym założył buty i znalazła prawdziwą pracę, nie jesteśmy wystarczająco bogaci, żeby pozwolić sobie na nianię. Biorąc pod uwagę szaleństwo życia, ktoś musi być dostępny, aby zabrać dzieci na wizyty lekarskie. Nie każ mi nawet zaczynać od wcześniejszego zwolnienia.

Równoważenie zaangażowanego ojcostwa z karierą jest trudne, ale takich mężczyzn jak ja jest coraz więcej, którzy są głównymi opiekunami swoich dzieci. Według badania Pew Research Center z 2014 r. Liczba ojców pozostających w domu niemal podwoiła się od 1989 r., Osiągając 2 miliony. To wciąż tylko 16% całości, warto zauważyć, ale więcej ojców niż kiedykolwiek wybiera ten styl życia, od 5 do 21%.

Wzrosła również liczba gospodarstw domowych, w których są kobiety żywicielkami rodziny: około 15% wszystkich rodzin składa się z zamężnych matek, które zarabiają więcej niż ich mężowie.

Bycie głównym rodzicem ma swoje zalety. Moje dzieci przytulają się do mnie w żłobku, a gdy drapią się po kolanach, najpierw podbiegają do mnie. Ilekroć miło spędzamy czas na placu zabaw lub robimy projekt rzemieślniczy po obiedzie, myślę o tym, jak by to było robić to w pełnym wymiarze godzin. Cue feedback loop: fantazjuję o zostaniu tatą, który zostaje w domu, a potem pamiętam, że potrzebujemy pieniędzy i chcę mieć satysfakcjonującą karierę.

Praca Katherine jest ważniejsza od mojej, ponieważ zarabia więcej pieniędzy, ale ma to również swoją cenę. Pracuje przez wiele godzin, a wieczorem przynosi pracę do domu. Zawsze wysyła e-maile podczas kolacji i loguje się do komputera, gdy dzieci idą spać. Rada Sheryl Sandberg dla kobiet w Wychyl się – „Co byś zrobił, gdybyś się nie bał?” – może zabrać cię tak daleko, tylko jeśli nie jesteś tak wysoko w hierarchii służbowej.

Trzeba przyznać, że nie jestem pewna, że ​​to Katherine ponosi ciężar utrzymania naszej rodziny. Oboje mieliśmy matki pracujące w domu, a tatusiowie byli prawnikami, którzy dużo pracowali. Mój tata nigdy nie gotował obiadu ani nie chodził do Cub Scouts. Część mnie nadal wierzy, że mam być żywicielem rodziny.

Katherine i ja walczymy o wiele bardziej niż powinniśmy, idąc wet za wet o to, kto zabierze dzieci na tee-ball lub balet. Próbujemy to zrównoważyć, ale nie zawsze to działa. Z praktycznego punktu widzenia po prostu jednej osobie łatwiej jest być głównym opiekunem, ale to nie powstrzymuje mnie przed rzucaniem się, gdy zostawia stos brudnych naczyń w zlewie jak zła współlokatorka.

Nie chodzi tylko o to, że obawiam się, że zostanę na uboczu i nieistotne. Chodzi też o to, że pod koniec każdego miesiąca nasz budżet rodzinny wygląda jak scena, w której krew gotuje się z wanny Lśnienie. Ciągle staram się wydobyć dodatkowe pieniądze, aby zasilić mój IRA, zanim zostanie wyssany z naszego konta bankowego na pieluchy i chusteczki w Target.

Ostatnio starałem się wyłączyć moje lęki i po prostu być z rodziną. Nawet w dni, kiedy odhaczyłem tylko kilka rzeczy na mojej liście rzeczy do zrobienia, moje dzieci pomagają mi wejść w strefę rodzicielstwa. Mój środkowy syn, Nathan, biegnie po podjeździe z latawcem. Moja najstarsza córka Emily opowiada mi o książce Junie B. Jones, którą właśnie przeczytała. Mój najmłodszy Jonathan chce grać w konia na kolanach.

Zwykle wystarczy mi przypomnieć: tego właśnie chciałem – tego, co ja nadal chcieć. Nie musisz wybierać między byciem rodzicem a karierą; musisz tylko zaakceptować, że jesteś na wolniejszym torze przez chwilę.

Ten post pierwotnie ukazał się na Fatherly.