contador gratis Skip to content

Radzenie sobie ze śmiercią rodzinnego zwierzaka jest do bani, ale oto jak sobie poradziliśmy

Feeny
Heather Sadlemire

„Cóż, może powinniśmy to wygooglować i zobaczyć, co sugerują nam specjaliści mówić do niej – udało mi się wymamrotać przez łzy. „Jestem pewien, że są ludzie mądrzejsi od nas, którzy po prostu piszą książki o tym, co powinniśmy jej powiedzieć”.

„Jestem pewien, że Google jest pełny rzeczy my mogą powiedz jej – powiedział łagodnie mój mąż – ale Google nie może nam powiedzieć, czego od niej oczekujemy uwierzyć. To do nas należy decyzja ”.

„Jej”, o której mówił, to nasza 3-letnia córka Amelia. I cholera. On miał rację.

Wcześniej tego samego dnia zabrał naszego 14-letniego kota – i wspólnika naszej córki w zbrodni – do weterynarza. Nie było z nią nic złego, tylko kilka drobiazgów, co do których znaleźliśmy: utrata apetytu i wagi oraz po prostu inna aura wokół niej.

Szybka seria testów doprowadziła do najgorszej możliwej diagnozy, na którą z pewnością nie byliśmy przygotowani: liczne guzy nowotworowe w jelitach i gromadzenie się płynu otaczającego płuca. Zastrzyk steroidu mógłby pomóc kontrolować płyn i chociaż Feeny nie odczuwał bólu, zastrzyk był bardzo małym środkiem pomocniczym dla bardzo dużego problemu i takim, który utrzymywał się wystarczająco długo, aby kupić jej kilka dni w domu, aby mówić Żegnajcie z jej dwiema kocimi siostrami, psim towarzyszem i jej ludźmi, zanim po raz ostatni zabraliśmy ją z powrotem do weterynarza. (I tak, została nazwana Feeny na cześć pana Feeny z Chłopiec poznaje światchociaż często manipuluje się imionami w przypadkowych, choć czułych pseudonimach, przeważnie stała się Feen-a-reena lub po prostu Reena dla nas.)

Jak mogłem zdecydować, w co chcę wierzyć mojej córce na temat śmierci, skoro sam nie wiedziałem, w co wierzę? I dlaczego nie pomyślałem o tym wcześniej? Zgromiłem się.

Chociaż mój mąż i ja nie praktykowaliśmy żadnej religii, dorastał jako katolik, z matką, która uczyła jego religii i babcią, która nadal chodzi na msze dwa razy w tygodniu. Ja z drugiej strony? Cóż, mógłbym recytować słowa mojej matki: „Zakonnica mnie wyrzuciła niedziela szkoła za pytanie, kto był ojcem Boga ”.

Nie trzeba mówićchociaż Mikołaj i Zajączek odwiedzają nasz dom corocznie, wszelkie podteksty religijne, które słyszałem lub moje rodzeństwo, wynikały z szeptów opiekujących się naszymi dziadkami, ponieważ starzy Włosi bali się, że Bóg może uderzyć dzieci za grzechy ich ojców. (Kiedy miałem 3 lata, siedziałem w ławkach na weselu z dziadkami. Podczas komunii babcia ukradła mi opłatek, powiedziała, że ​​to ciasteczko i włożyła mi do ust. Zgadnij co – nie smakowało jak ciastko. Zacząłem się krztusić w połowie ceremonii. Mój dziadek rzucił jej śmiertelne spojrzenie, które pamiętam do dziś, i włożył rękę przed moje usta, gdzie natychmiast wyplułem Ciało Chrystusa. myślałem, że moja babcia umrze. Dopiero po latach zdawałem sobie sprawę, dlaczego).

Dla mojego męża i jego rodziny ważne było, aby nasza córka została ochrzczona, więc została. Ale od tamtej pory niewiele się poruszaliśmy. A teraz jej kot miał umrzeć. A ten kot to jej najlepszy przyjaciel.

Jest wiele dni, kiedy wraca do domu z przedszkola i słyszę: „Cześć, Reena Girl!” zanim pojawi się „Cześć, mamo!” Kiedy była niemowlęciem, Reena leżała obok niej na podłodze, mrucząc. Jak Brzdąc, przytulali się na kanapie, a Reena zasypiała na jej piersi. Teraz idzie za nią do pokoju zabaw i niechętnie przyjmie tiarę na głowę, pasmo pereł na szyi i filiżankę pełną kocich przysmaków. „Ile kotów zachowuje się w ten sposób z plikiem Brzdąc? ” mój mąż i ja śmialiśmy się ze sobą. Na pewno nie nasze pozostałe dwa koty. Chociaż wystarczająco przyjazny, gdy wyjdą ubrania do przebierania, również pazury.

Poruszyliśmy krótko kwestię śmierci kilka miesięcy wcześniej, kiedy jej bojowniczka została znaleziona dołem. Była zdenerwowana i łzy płynęły. Ciągle pytała, co to znaczy „martwy”, i tańczyliśmy wokół tego. Powiedzieliśmy, że nie może już z nami mieszkać. Dziesięć minut później, skończyła, chociaż wyraźnie o tym myślała, gdy nadal wspominała o tym rodzinie.

Kiedy mój mąż wrócił od weterynarza, wyraźnie zdenerwowany, usiedliśmy z nią i Reeną i przekazaliśmy jej wiadomość. „Koleś, Reena nie tylko jest przeziębiona, jak myśleliśmy. Ma coś, co nazywa się rakiem. Weterynarze i lekarze mogą pomóc wyleczyć wiele rzeczy – przeziębienia, bóle uszu i winę – ale rak jest naprawdę, bardzo trudny do wyleczenia. Nie ma lekarstwa, które mogliby podać Reenie. Bardzo nam przykro, a mamusi i tacie naprawdę przykro z tego powodu, ale Reena umrze. Oznacza to, że pozostało jej kilka dni w domu, ale potem nie będzie już z nami mieszkać, więc spędzimy kilka następnych dni, dając jej dodatkową miłość i przytulanie ”.

Patrzyłem, jak jej brązowe oczy próbowały to przetworzyć, ale już były rozproszone przez łzy w moich. “W porządku. Jestem z tego powodu smutna – odpowiedziała. Powiedzieliśmy jej, że też jesteśmy smutni, że może być smutna. A potem Amelia przeszła przez swój wieczór, przesadnie szczęśliwa, grzeczna i wesoła, ponieważ jest niczym, jeśli nie konsekwentnie empatyczną dla potrzeb innych, iw chwili, gdy ja, jej matka, powinienem był próbować komfort jej, Moja 3-latka robiła wszystko, co w jej mocy mnie uśmiech.

Później tego wieczoru usłyszał ją mój mąż mówić„Przykro mi, że jesteś trochę martwa, Reena Girl. Wróżki zejdą i wkrótce cię dopadną, dobrze? kiedy mocno ją przytuliła.

Gdy poszła spać, odbyła się dyskusja w Google. I oto jesteśmy. Nie wiem, w co wierzę. Nie wiem, jak się smucić i opłakiwać, pozostając silnym dla swojej córki. Istnieją setki książek, które mówią ci, co dzieje się z twoim dzieckiem, gdy jesteś w 24. tygodniu ciąży, a są wielkości kłosu kukurydzy i po prostu przytulne w tobie, po prostu chłodzą i rozwijają kubki smakowe. Ludzie zachęcają do czytania tych książek. one prezent ty te książki pod prysznicem. Ale nikt nie daje ci książek, aby przygotować cię na te wszystkie okropne elementy rodzicielstwa, na przykład co zrobić, gdy umiera twój rodzinny zwierzak.

Czy aby uczyć nasze dzieci, musimy najpierw sami coś wymyślić? Nie jestem pewny. ja robić Wiedz, jak bardzo wszyscy kochamy naszą Reena Girl, że zawsze będzie częścią naszej rodziny i wewnątrz naszych serc. Myślę, że zaczniemy od tego i zajmiemy się pozostałymi częściami tak, jak do tej pory zajmowaliśmy się każdym innym krokiem rodzicielstwa: zamknij oczy, rzuć Zdrowaś Maryjo, a potem poproś Marię o życzliwe ucho i może trochę Wsparcie. W końcu, według mojej babci, Mary wie co nieco o wychowywaniu dzieci. Może będzie wiedziała, co robić.