contador gratis Skip to content

Ratowanie świata nie jest zadaniem naszych dzieci

nie-Child-Job-To-Save-The-World-1
Straszna mama i Nicole Adams / Unsplash

Jako dziecko wiele razy nie miałem pieniędzy na obiad. Byłem w szkole podstawowej i byłem zbyt młody, żeby dostać pracę, więc czułem się zamknięty w swojej walce. Nie mogłem zapytać mamy, ponieważ wiedziałem, że jest już pod wystarczającą presją i bałem się, że po prostu jej nie ma. Nie chciałem prosić o to ciotki, ponieważ już robiła więcej niż wystarczająco, dając mi mieszkanie, abym mógł chodzić do szkoły.

Zrobiłam więc to, co robi wiele dzieci, kiedy nie mogą znaleźć pracy, ale nie mam kogo zapytać. Kradłbym reszty warte 2,50 $, żeby móc jeść. I do dziś czuję się z tym okropnie.

W dzisiejszych czasach brak pieniędzy na posiłki w szkole może mieć jeszcze większe konsekwencje niż głód. Teraz te bóle brzucha wiążą się z długiem studenckim dla dziecka i często rodzica.

Wiele osób, jak 9-letni Ryan Kyote z Napa w Kalifornii, ma z tym problem. Kyote zaoszczędził swoje zasiłki, aby spłacić dług w trzeciej klasie. Jestem pewien, że ten gest sprawił, że jego matka była dumna. Nagłówki gazet wszędzie mówiły o serdecznej trzeciej klasie, która już w młodym wieku rozwinęła poczucie sprawiedliwości.

Nie mogłem powstrzymać się od poczucia, że ​​w rozmowie czegoś brakowało.

Poczucie, że czegoś brakuje, powróciło do mnie, gdy przeczytałam o trzyletniej Avie Lewis, która wraz z matką założyła własną firmę produkującą lemoniadę, aby mogła kupić pieluchy i chusteczki dla potrzebujących mam i dzieci.

Jest jeszcze Mari „Little Miss Flint” Copeny, 11-letnia aktywistka, która od lat pracuje nad dostarczeniem wody mieszkańcowi Flint w stanie Michigan.

Wspaniale było usłyszeć o kimś tak młodym, którego kompas moralny zmotywował ich do zmiany, którą chcą zobaczyć w świecie. Ale odruchową reakcją jest to, w jaki sposób dzieci są tak młode, by zmieniać świat? Nie można nie być dumnym, że następne pokolenie ludzi, którzy mają odziedziczyć świat, już zaczęło wywierać wpływ.

Ale ta radość i duma powinny wiązać się z głęboko ukrytym poczuciem wstydu. Czemu? Ponieważ nie należy oczekiwać, że dzieci będą spędzać dzieciństwo na próbach rozwiązywania problemów świata. Powinni mieć możliwość bycia dziećmi. Nie należy oczekiwać, że uratują świat.

Dorastanie w biedocie coś we mnie zmieniło. Zmusiło mnie to do poczucia się przestępcą. To sprawiło, że poczułem się odpowiedzialny za siebie w sposób typowy dla dzieci w moim wieku, co doprowadziło do bardzo niezdrowego przywiązania do pieniędzy.

A ja odpowiadałem tylko za siebie. Dzieci, robiąc rzeczy godne podziwu i godne uwagi, biorą na siebie odpowiedzialność setek, jeśli nie tysięcy. I to nie może być dla nich dobre.

Ciekaw jestem, co pozwala tym dzieciom dostrzec obszary systemowej nierówności i niesprawiedliwości i zmusza je do ruchu, podczas gdy dorośli i miliarderzy w całych Stanach Zjednoczonych są niewzruszeni zmaganiami świata.

Kiedy oklaskujemy rodziców tych dobrze zaokrąglonych dzieci, musimy potrząsnąć palcami z dezaprobatą dla świata, w którym żyjemy, w którym trzyletnie dziecko ma za zadanie dostarczenie zasobów potrzebującym matkom. Szczególnie, gdy rząd i niedochodowy kompleks przemysłowy czują się zwolnieni z odpowiedzialności.

Można argumentować, że jest to równie obrzydliwe, co inspirujące.

Młody chłopak nie powinien wykorzystywać swoich osobistych pieniędzy do spłaty szkolnego długu w kraju, w którym każdy powinien mieć dostęp do darmowego obiadu. Jest to szczególnie frustrujące, biorąc pod uwagę, że aż 75% okręgów szkolnych ma jakąś formę programu zadłużenia na obiady. Niektórzy obawiają się, że można go użyć jako narzędzia do blokowania ukończenia szkoły.

Nasza młodzież dziedziczy nie tylko umierający świat, ale upadający system ekonomiczny i chaos międzyludzki. Czy naprawdę konieczne jest, aby rozpoczęli pracę nad tym jak najwcześniej? Zwłaszcza że dwa pokolenia siedzą, nie robiąc nic, tylko czyniąc podróż ku postępowi bardziej uciążliwą?

Liczba „podnoszących na duchu” opowieści o dzieciach, które zbierają pieniądze lub robią wielkie gesty, aby zmienić świat, nie powinny mieć miejsca.

Nie ma nic złego w wychowywaniu dobrych i troskliwych dzieci, które marzą o słuszności i równości. Można nawet zasugerować, że te wysiłki odzwierciedlają dobre wzornictwo w imieniu rodziców.

Ale dzieciństwo powinno być okresem błędów, radości i prostoty.

Dzieci nie powinny być zmuszane do dojrzałości. Nie powinni musieli próbować rozwiązywać problemu niedoboru żywności poza nauką algebry.

Nie brakuje kamieni milowych w rozwoju, które mają miejsce między dzieciństwem a okresem dojrzewania. Wchodzenie w siebie i wszystkie decyzje interpersonalne, które towarzyszą tym zmianom, będą tylko gorsze, gdy ciężar świata spocznie na barkach naszych dzieci.

Byłem tym dzieciakiem, który chciał zmienić świat – i nadal to robię – ale to pragnienie miało kilka konsekwencji dla zdrowia psychicznego i fizycznego oraz zdrową porcję egzystencjalnego kryzysu.

Nie ma nic złego w celebrowaniu wysiłków dzieci. Ale mam dość tego, że wysiłki dzieci są celebrowane jako inspirujące porno, bez obciążania dorosłych ciężarem robienia więcej. Nasze dzieci są świetne. Robią wspaniałe rzeczy. Jednak nie powinno to być wymówką dla bezczynności z naszej strony.

Jeśli naprawdę inspiruje nas nasza młodzież, musimy być zmuszeni do działania w jej imieniu.

Umożliwienie naszym dzieciom stanięcia na pierwszej linii zmian normalizuje globalne ubóstwo i złe traktowanie dzieci, na przykład tych, których życie zostało zniszczone z powodu statusu obywatelskiego. Wydaje się, że czyni odpowiedzialnych za walkę o lepsze życie dla siebie. I choć godne podziwu, to nie jest w porządku.

Zawiodliśmy nasze dzieci. Aby ich chronić, musimy rozpalić ogień pod naszymi tyłkami i pokazać im, że nie zgadzamy się z tym, co jest.

Tak, nasze dzieci powinny być świadome otaczających nas walk. Ale nie powinno to odbywać się kosztem ich dzieciństwa.

Wielu naszych rodziców uczestniczyło w gwałcie na świecie i zasobach i siedzi bezczynnie, gdy ścigamy się z zegarem, aby zatrzymać śmierć naszej ziemi. Nasze przywiązanie do starych metod, takich jak przemysł paliw kopalnych, pogarsza sytuację.

W pewnym sensie spodziewamy się, że kilka dojrzałych dzieciaków dokona ogromnej zmiany, podczas gdy my niwelujemy wszystkie ich wysiłki i niszczymy świat.

Nie chcę zawieść naszych dzieci, tak jak zawiedli nas nasi rodzice. Jesteśmy im to winni, aby przyspieszyć. Nie mogą tego zrobić sami.

I kończy nam się czas.