contador gratis Skip to content

Rodzicowi, który podejrzewa, że ​​ich dziecko ma specjalne potrzeby

lede specjalnych potrzeb
Nadezhda1906 / Getty

Nie spodziewałem się, że będę rodzicem ze specjalnymi potrzebami. A jednak jestem tutaj.

Ale nie przewidziałam też oporu, jaki spotkała mnie inna mama, kiedy przyszło do diagnozy mojego dziecka.

W ciągu ośmiu lat adoptowaliśmy z mężem czworo dzieci. U dwóch z nich zdiagnozowano później specjalne potrzeby. To było w pierwszych miesiącach najtrudniejszego sezonu jednego dziecka, kiedy przyjaciel powiedział coś, co zatrzymało mnie w miejscu. Spędziłam ten poranek ponownie dzwoniąc do lokalnego ośrodka rozwoju dzieci, zdesperowany, by zejść z dziewięciomiesięcznej listy oczekujących i umówić się ze specjalistą.

Moja przyjaciółka i ja rozmawialiśmy o zachowaniach mojego dziecka i coraz intensywniejszych objawach, z których niektóre również widziała u swojego dziecka. Powiedziałem, że niedługo wybieramy się na ewaluację przedszkola, ale nie byłem pewien, jaki sukces odniesie przedszkole, jeśli moje dziecko nie będzie miało odpowiednich udogodnień.

Milczała przez długi czas, a potem wydała werdykt. „Chcesz wyjątków. Dzieci muszą mieć możliwość życia w prawdziwym świecie, a nie specjalne traktowanie ”.

Byłem równie urażony i przerażony.

Ale było mi też smutno z powodu jej dziecka (i jej).

Widzisz, jej własne dziecko miało podobne problemy jak moje. Ale zamiast dzwonić, szukać informacji i nawiązywać kontakty z mamami o specjalnych potrzebach, zdecydowała się założyć rolety, jednocześnie „doradzając” mi w zakresie specjalnych potrzeb mojego dziecka. Moje nadchodzące emocje i oddanie szukaniu odpowiedzi sprawiły, że wycofała się do obrony i zaprzeczenia.

Kontynuowała, wyrzucając całkowicie niedokładne, niewykształcone informacje o dzieciach ze specjalnymi potrzebami. I zdałem sobie sprawę, że jej odpowiedź była oparta na strachu i ignorancji. Była przerażona i dumna. Nie chciała, żeby coś było „nie tak” z jej dzieckiem.

pani / Getty

Problem z odmową postawienia trafnej diagnozy dziecku ze specjalnymi potrzebami, a następnie ustalenia skutecznego planu, polega na tym, że dziecko ostatecznie cierpi.

Dziecko cierpi na placu zabaw, gdy inne dzieci uciekają, zirytowane powtarzającymi się odgłosami dziecka. Dziecko cierpi, gdy w klasie zostaje coraz bardziej w tyle, nie jest w stanie napisać swojego imienia ani policzyć przedmiotów bez ich rozpraszania. Kiedy nie może wejść do żadnej przestrzeni publicznej bez zmysłowego załamania.

Dziecko cierpi, gdy rodzice, nauczyciele i opiekunki wymierzają kary za zachowania i nawyki, których nie można kontrolować. Dziecko cierpi, kiedy nigdy nie oferuje się odpowiedniej pomocy lub zachęty. Żadnych terapii, żadnego IEP, żadnych narzędzi sensorycznych, żadnych leków.

Być może zastanawiasz się, czy Twoje dziecko może mieć specjalne potrzeby, ale boisz się to przyznać. Może twoje dziecko ma epickie napady złości, przez co jest niepocieszone, długo po dzieciństwie. Może Twój syn nie zje nic poza jednym konkretnym rodzajem i smakiem chipsów, które trzeba podawać w niebieskiej, plastikowej misce. Może nauczyciel twojej córki wysłał ci niezliczone notatki na temat jej nadpobudliwości i włożyłeś je do kuchennej szuflady.

Rozumiem. Nieznane jest przerażające. Być może martwisz się, że specjalne potrzeby Twojego dziecka są odzwierciedleniem Ciebie. Twój styl rodzicielski, Twoja genetyka lub to, co masz.

Łatwiej jest schować głowę w piasek, niż stawić czoła walce. Nawet spojrzenie w przyszłość jest przerażające.

Ale proszę, nie poddawaj się i nie odwracaj wzroku.

Bez względu na pierwotną przyczynę potrzeb Twojego dziecka, których możesz nigdy nie poznać, Twoim zadaniem jest kochać, wspierać i walczyć o swoje dziecko o to, kim jest. teraz. Twoje zaprzeczenie nie zmienia rzeczywistości. Ale twój brak działania może być szkodliwy dla twojego dziecka.

Kiedy masz odwagę i przekonanie, by przedstawić swoje spostrzeżenia i pytania pediatrze dziecka, zbliżasz się do diagnozy.

Diagnoza to początek. To jest prezent. To punkt wyjścia. Gdy już go zdobędziesz, jest jak złoty bilet, przenoszący cię w nowy świat i rzeczywistość.

Tak, będą wyzwania i bitwy. Tak, bycie rodzicem dziecka ze specjalnymi potrzebami jest frustrujące, zniechęcające i zagmatwane. Czy wychowywanie dziecka ze specjalnymi potrzebami jest wyczerpujące? Tak oczywiście. Cały czas potrzebuję kawy.

Ale bycie mamą moich dzieci to taki zaszczyt. Dla mnie nie ma planu B, drobnego druku ani rezygnacji. Wchodzę na każde szkolne spotkanie i wizytę lekarską uzbrojony w papierkową robotę. Badania, które przeprowadziłem. Pytania, które chcę zadać. Wcześniejsze oceny. Pojawiam się, zdeterminowana, zaciekła i pewna jednej rzeczy: będę naciskać i naciskać, aż moje dziecko będzie w porządku.

Im szybciej poznasz prawdę o potrzebach swojego dziecka, tym lepiej dla niego – i dla ciebie – będzie. Zostaniesz ich mistrzem i fanem numer jeden. Nie będziesz brał gówna od nikogo, kto próbuje zdyskredytować lub odrzucić twoje dziecko lub twoje obawy.

Staniesz na wysokości zadania, bo tak robią rodzice. Ponieważ możesz wykorzystać swoją energię, aby siedzieć w zaprzeczeniu, walczyć z dokuczliwymi obserwacjami swojego dziecka, lub możesz użyć tej energii, aby walczyć o to, czego potrzebuje twoje dziecko, aby odnieść sukces.

Podejdź do przysłowiowego talerza. Podejdź, nawet jeśli jesteś chwiejny. Nawet jeśli twoje oczy są pełne łez. Nawet jeśli jesteś przestraszony i niepewny.

Bądź rodzicem, którego potrzebuje Twoje dziecko. I zacznij doceniać całe dziecko, które masz zaszczyt nazywać swoim.