contador gratis Skip to content

Rutyny są krytyczne dla mojego syna, więc zeszłej nocy zrobiliśmy nasz pierwszy dzień w szkole

First-Day-Of-School-Picture-1
Muli Helfman / Reshot

Wpadłem dzisiaj na znajomą ze szkoły średniej i podekscytowany powiedziałem jej, że mój syn za dwa dni zaczął chodzić do przedszkola. Powiedziała: „Och, zrób zdjęcie, nie mogę się doczekać, aż go opublikujesz!”

Przez uśmiech zaciśniętych zębów wszystko, co mogłem zrobić, to skinąć głową i powiedzieć: „Oczywiście!” Jestem pewien, że możesz sobie wyobrazić, że nie o tym myślałem. Jedyne, co przyszło mi do głowy, brzmiało: „Jasne, o ile nie rzuca wściekłości w ciągu dwóch sekund, potrzebnych tylko raz w życiu-obrazie-każdej-mamie”. Potrzebuję tego zdjęcia dla moich wspomnień, dla jego starszego pokazu slajdów, dla jego przyszłego małżonka, o którego już się modlę, dla jego dzieci, które kiedyś zobaczą. Potrzebuję. To. Obrazek. Ale czy w ogóle to dostanę? Nienawidzę, że mój umysł kieruje się tutaj pierwszy, ale taka jest nasza rzeczywistość, a nasza rodzina w pełni żyje w tym niegodnym Instagramowym świecie.

Zmiana jest trudna dla naszego małego chłopca i nie ma pojęcia, dlaczego. My nie mam pojęcia dlaczego. W rzeczywistości często czujemy się zbyt komfortowo, gdy sprawy są rutynowe, a jego zachowania są na dystans. Zapominamy o poręczach, które zbudowaliśmy wokół niepokoju naszego syna, o zabezpieczeniach na miejscu, aby całkowicie uniknąć krachu.

Często uderza pozornie znikąd. Tego lata zmienił się w opiece nad dziećmi, kiedy musiał przenieść się do dzieci w wieku szkolnym z powodu zbliżającego się rozpoczęcia przedszkola. Osiedliliśmy się w naszej nowej normalności po około miesiącu płynnego żeglowania, nie myśląc o zmianie, która się wydarzyła, i nagle nasze zachowanie uderzyło. Dosłownie: zaczął bić i być agresywny. Tym razem towarzyszyły temu zachowania takie jak moczenie spodni, z którymi nigdy nie mieliśmy problemu podczas treningu nocnikowego.

Jenny Erickson / Choinka

W końcu po zbyt długim czasie zdaliśmy sobie sprawę, że właśnie przeszedł ogromną zmianę w opiece nad dziećmi. Jasne, nadal znajdowało się w tym samym przedszkolu z wieloma przyjaciółmi i nauczycielami, których już kochał i znał, ale było inaczej. To było pełne wycieczek i niezależności, rzeczy, które powinny być zabawą, ale mogą być dla niego tak wiele. Wystarczająco różne, by narosnąć w jego małym ciele i przytłoczyć go.

Jego niepokój często objawia się gwałtownym uderzeniem, kopaniem, wrzeszczeniem i szukaniem sposobu, w jaki może kontrolować sytuację, gdy jego ciało i umysł wymykają się spod kontroli. Jesteśmy zawsze jedną zmianą harmonogramu, jedną późną nocą, jedną imprezą urodzinową, jedną przewidywaną zmianą (witaj, przedszkole) z dala od piekła. A czasami, jeśli nie dzieje się to natychmiast, trudno jest ustalić, co jest wyzwalaczem.

Jednym z bezpośrednich wyzwalaczy jest nadmierna stymulacja. Kiedy inni rodzice tak często mówią rzeczy w stylu: „On gra ostro, będzie dobrze spał tej nocy”, to teraz tłumaczy mi się w mojej głowie jako „On gra ostro, masz przed sobą długą noc”. Oto umowa: cała ta czynność nie ma wyłącznika w jego mózgu i ciele, gdy już zostanie wykonana. Przekłada się to na długie, gwałtowne koszmary nocne, z którymi miał do czynienia od powrotu w wieku 18 miesięcy. Oznacza to, że nie słucha i nie robi wszystkiego, o czym wie, że nie powinien. Oznacza to odejście (na przykład ulicą) od sytuacji, ponieważ świadomie musi dać swojemu ciału i mózgowi trochę przestrzeni i próbować sprowadzić go z powrotem do chaotycznego, głośnego miejsca do przetworzenia, ponieważ spaceruje ulicą w urodziny 5-latka impreza nie jest w porządku. Chodzi o to, aby nauczyć go głębokiego oddychania, samoregulacji i znalezienia własnego bezpiecznego miejsca.

Więc widzisz, poświęcamy przyjście na przyjęcie twojego dziecka. Chce przyjść. Bardzo kocha swoich przyjaciół, ponieważ intensywnie odczuwa wszystkie uczucia; dobre i nie tak dobre. Przed przybyciem rozmawiamy o tym, jak będzie głośno i tłoczno. Ćwiczymy oddychanie i mówienie o sobie, ale często jest to zbyt duża stymulacja i wysyła go ponad krawędź. Zbyt duży chaos zewnętrzny zbyt często powoduje, że jego małe ciało pogrąża się w chaosie wewnętrznym. Spotkanie w szkole lub w kościele po szkole? Przepis na katastrofę.

Och, w tej chwili często będzie dobrze. W rezultacie ludzie nie rozumieją, dlaczego nie przychodzimy. „Był w porządku”, mówią. Był, ale następnego dnia, kiedy jest zmęczony, widzimy rezultaty tej wycieczki. Zerwij to, to następny mało dni, kiedy wymknął się spod kontroli i wszyscy próbujemy dojść do siebie. Kiedy jest zmęczony, a rzeczy nie są przewidywalne, wytrąca go z równowagi. Kiedy minęło kilka dni nieobecności, często musimy odtruć cały hałas i zresetować.

Więc robimy swoje. Zostajemy w domu. Postępujemy zgodnie z rutyną. Bo kiedy tego nie robimy, a czasami nie, to wtedy widzisz zachowanie, które ludzie oceniają. I ludzie oceniają; Widzę to, czuję to. Ja też. Z dumą ogłosiłem przed urodzeniem dzieci: „Moje dzieci nie będą dyktować mojego harmonogramu. Będziemy mieszkać na boisku ”. Chciałem być tą rodziną. Wyobraziłem sobie mecze baseballowe, filmy, wycieczki i wszystkie głośne, nadmiernie stymulujące rzeczy jako część naszego życia. Wyobraziłem sobie elastyczność i dzieciaki idące z prądem. Ale dla zdrowia psychicznego, jego i naszego, trzymamy się blisko domu.

Merelize / StockVault

Więc pozwól mi powiedzieć, przepraszam. Przepraszam, że nie mogliśmy się spotkać z bezpłatną opieką nad dzieckiem pewnego wieczoru, przepraszam, że nie mogliśmy przyjść na przyjęcie urodzinowe Twojego dziecka, przepraszam, że nie dostaliśmy prawdziwego zdjęcia szkoła przy swoim nowym biurku lub z nauczycielem na dni otwarte. Było dziko i nadal płacimy za wyjazd. Ale pracujemy nad tym; włożył swój pierwszy dzień w szkolne ciuchy i zrobiliśmy sobie zdjęcie poprzedniego dnia. Ponieważ często rośnie z dnia na dzień, jak to robią dzieci, nikt nie wie, że nie został zrobiony o 8 rano pierwszego dnia w szkole.

W tej chwili czasami chcę go chronić przed spojrzeniami i chronić mnie od wyroku i wymuszonych wyjaśnień. Nie chcę czuć, że usprawiedliwiam jego zachowanie, bo prawda jest taka, że ​​nie jest w porządku. Może w przyszłym roku, w przyszłym miesiącu będzie lepiej, ale do tego czasu, kiedy nie mamy ochoty na coś dobrego, będziemy w domu, miło spędzając czas, tworząc wspomnienia.

Zrobimy dużo zdjęć, ale nie tych zatwierdzonych przez media społecznościowe, które sprawiają, że życie wygląda na łatwe. Zrobimy zdjęcia, na których robione są śmieszne miny, a ludzie wiszą do góry nogami, czy to po prostu rozmycie, bo kto ma czas, aby zatrzymać się na idealne zdjęcia? I przynajmniej na razie zrobimy ważne zdjęcie poprzedniego popołudnia.