contador gratis Skip to content

Rzecz o wychowywaniu nastolatków, o której nikt głośno nie mówi

The-Thing-About-Dorastanie-Nastolatki-Które-Nikt-Nie chce-Powiedzieć-Głośno

W ciągu ostatnich kilku lat zauważyłem trend. Ponieważ coraz więcej dzieci moich znajomych staje się nastolatkami, rodzice zaczynają czuć się bardziej odizolowani. To niepokojąca sytuacja.

Wydaje się, że nie ma to nic wspólnego z lokalizacją. Wyrażają to przyjaciele z każdej części kraju. Wydaje się, że nie ma to nic wspólnego z płcią. Rodzice chłopców i dziewcząt czują to samo. Wydaje się, że nie ma to nic wspólnego z religią. Osoby z każdej wiary, a nie wyznające żadnej wiary, mówią podobne rzeczy.

Wydaje się, że kiedy masz małe dzieci, możesz otwarcie wyznać swoje błędy, swoje zmagania, swoje lęki, wszystko to. Kiedy szukasz kontrabandy w kieszeniach swojego malucha, to zabawne. Wszyscy chichoczą z powodu dziwnych rzeczy, które lepkie palce zdołały podnieść i odlecieć, gdy nikt nie patrzył. Otrzymujesz wsparcie. Masz pewność. Dostajesz magiczne słowa: „Ja też”.

Kiedy przeszukujesz pokój nastolatka pod kątem kontrabandy, ludzie mogą, ale nie muszą, oceniać cię jako rodzica lub, co ważniejsze, myśleć, że twoje dziecko ma jakiś moralny błąd. Nikt się nie śmieje. Nie, to cię uspokaja. Każdy czuje się nieswojo i odwraca wzrok.

Nie wiem, czy istnieją na to obiektywne dowody, ale wydaje mi się, że stawka dla nastolatków jest dużo, dużo wyższa niż wtedy, gdy byłem młodszy. Niektórzy twierdzą, że nagranie pozostawione przez media społecznościowe tworzy dłuższą pamięć o chwilach, które inaczej byłyby zapomniane. Może jest w tym jakaś słuszność. Inni myślą, że żyjemy w czasach i kulturze z bardzo małą łaską. Myślę, że to zdecydowanie część tego.

Nie wiem jak ty, ale nie jestem nawet blisko tej samej osoby, którą byłem w wieku 17 lat. Dzięki Bogu za to. Ale nie czułem, że dorośli wokół mnie myśleli, że jestem w pełni ukształtowany. Otrzymałem wiadomość, że przede mną jest jeszcze dużo czasu na dorosłość. Dziś nie jestem pewien, czy to prawda. Często słyszę opinię, że nastolatki są „wystarczająco duże, by wiedzieć lepiej”. I tak, są. Ale nie zawsze są na tyle dorośli, by wybierać lepiej.

Bez względu na to, co myślisz o wieku odpowiedzialności, handlujemy w ekonomii osądu. Praktycznie wymaga się od nas opinii na temat wszystkiego i wszystkich. A to tworzy kulturę milczenia wśród nastoletnich rodziców.

Nikt nie chce podnosić rąk i mówić: „Rzuciłem pokój mojego dziecka w poszukiwaniu narkotyków, ponieważ zachowywał się dziwnie” lub „Moje dziecko kupiło leki na receptę od innego dzieciaka w szkole, żeby nie zasnąć i się uczyć” lub „Mój dzieciaka nie było do 2 w nocy. Jestem prawie pewien, że wierzę w całkowicie niewinną historię, którą opowiedziała, ale po prostu nie wiem ”. Ponieważ jeśli powiesz innemu rodzicowi w PTA, że nie jesteś pewien, czy dokonujesz właściwych wyborów lub czy wartości, których nauczyłeś swoje dziecko, są przestrzegane, dokładnie, jak myślisz, ile czasu zajmie dziecku otrzymanie etykiety w sposób, z którego nie wracają?

Ale ta cisza rodzi paranoję. Wydaje się, że wszyscy mają się dobrze, chociaż absolutnie nikt nie jest w porządku. Wszyscy zastanawiają się, martwią się i trzymają się tak mocno, jak to tylko możliwe, aby przeżyć. I nie obchodzi mnie, w co wierzysz o Bogu, każdy modli się do jakiejś wyższej mocy, aby po prostu doprowadziła swoje dziecko do dorosłości, bez potrzeby większej terapii, niż pokryje ubezpieczenie.

Ponieważ jeszcze się tym nie interesuję, stałem się „bezpiecznym” przyjacielem, któremu mogę opowiadać te historie. Rodzice nastolatków nie wydają się tak naprawdę ze sobą rozmawiać i muszą z kimś porozmawiać. Więc zrywam pieczęć konfesjonału, żeby powiedzieć wam tyle: to się dzieje ze wszystkimi. Tak, nawet ta „dobra rodzina”, o której teraz myślisz. Każdy czuje się przestraszony, niepewny i zmartwiony. Nikt nie jest pewien. Wszyscy po prostu robią wszystko, co w ich mocy.

Mam nadzieję, że przez kilka następnych lat bardziej niż cokolwiek innego będzie więcej łaski dla naszych dzieci. Obecnie współczuję licealistom. To jest naprawdę trudne. Tak było zawsze. Ale dzisiejsze oczekiwania wydają się nieosiągalne i po prostu nie ma miejsca na błędy.

O ile sobie przypominam, popełniłem wtedy wiele błędów. Wtedy miałem popełniać błędy. Okazano mi łaskę dla tych wpadek, ponieważ ludzie zdawali się to rozumieć. Mam nadzieję, że powróci to zrozumienie, to tak ważne miłosierdzie.

W międzyczasie zamierzam dalej rozpowszechniać plotki, jak robiłaby to dobra licealistka. Moja wielka soczysta plotka: Nie jesteś sam.