contador gratis Skip to content

Scam ze zdjęciami kradzieży dziecka to najnowszy powód, aby nie udostępniać tak dużo

Matka z Utah odkryła, że ​​zdjęcia jej córeczki zostały wykorzystane w oszustwie, aby wygenerować pieniądze dla kogoś odległego o tysiące mil.

Laura Cardoza powiedziała KSL TV w Utah, że udostępniła zdjęcia na Facebooku, pokazujące zmagania jej córki Emmy w szpitalu w pierwszych dniach po porodzie.

Chociaż Emma ma teraz 2 lata, Cardoza dowiedziała się, że młoda kobieta w Nowym Jorku zorganizowała fałszywą ciążę i poród na podstawie zdjęć dziecka w zeszłym miesiącu – a nawet twierdziła, że ​​dziecko zmarło, donosi KSL.

Na jednym zdjęciu Emmy dodano tekst, który zawierał datę urodzenia i datę śmierci, a kobieta z Nowego Jorku najwyraźniej również zebrała pieniądze na pogrzeb dziecka.

Cardoza dowiedziała się o oszustwie tylko dlatego, że ojciec kobiety z Nowego Jorku zorientował się, skąd pochodzą zdjęcia i skontaktował się z nią. Teraz Cardoza chce, aby inni rodzice byli świadomi zagrożeń związanych z publikowaniem zdjęć lub filmów Twojego dziecka w Internecie.

„Chciałem tylko pokazać, jaka była, jej postępy i jaki jestem z niej dumny… ale myślę, że to przyniosło odwrotny skutek” – powiedział Cardoza TV KSL. „Nie sądziłam, że stanie się to z moim dzieckiem”.

Z historii nie wynika jasno, jakie ustawienia prywatności miała ta matka na oryginalnych zdjęciach małej Emmy, ale nietrudno sobie wyobrazić, na wiele sposobów, w jakie przypadkowo mogły zostać upublicznione. A ponieważ Cardoza powiedziała, że ​​chce dzielić się postępami Emmy, możliwe, że nigdy nie próbowała uczynić ich prywatnymi – coś, co wielu rodziców robi na co dzień.

Podczas gdy niektórzy komentatorzy tej historii stwierdzili, że prostym rozwiązaniem jest całkowite zaprzestanie publikowania zdjęć w Internecie, inni twierdzili, że incydent nie zmusiłby ich do zrobienia niczego inaczej.

„Więc… to dziwne, ale jak to boli dziecko?” użytkownik cej2011 napisał. „Szaleńcy są wszędzie. Nie sądzę, żebym przestał udostępniać zdjęcia znajomym i rodzinie tylko dlatego, że jakaś szalona osoba mogłaby je skopiować ”.

Inni nie zgadzają się i zwracają uwagę, że zalecenie artykułu, aby publikować tylko zdjęcia, na których rodzic jest przedstawiany z dzieckiem, jest również błędne.

„Każdy, kto wie, jak korzystać z Photoshopa, może z łatwością usunąć dziecko z dowolnego zdjęcia. Jedynym sposobem, aby naprawdę się zabezpieczyć, jest niepublikowanie w Internecie zdjęć lub filmów przedstawiających dziecko ”- skomentował vanillatyce.

Jeśli ktoś chce znaleźć zdjęcie do wykorzystania dla własnego zysku – czy to USG, brzucha czy noworodka – jest to (niestety) niezwykle proste i dość powszechne.

Czy zatem rodzice powinni przestać publikować zdjęcia swoich dzieci w każdym miejscu, w którym mogłyby one zostać skradzione? Czy jest gdzieś w Internecie, że to nie jest mała możliwość? A co z dziećmi – czy nie zasługują na to, jak publiczne stają się ich twarze?

Zaprzestanie publikowania zdjęć może wydawać się ekstremalne dla rodziców, którzy uwielbiają udostępniać zdjęcia swoich uroczych dzieci, ale matka z tej historii może nigdy nie wiedzieć, czy zdjęcia jej słodkiej córki wciąż krążą po Internecie ze sfabrykowanym imieniem i datą śmierci. Może to nie jest szkodliwe, ale zdecydowanie przeszkadza – i to tylko jeden z nich wiele powody, by dwa razy pomyśleć o tym, co udostępniasz online.

Co myślisz? Czy historia zmienia Twoje poglądy na temat udostępniania zdjęć swojego dziecka w Internecie? Powiedz nam w komentarzach.