contador gratis Skip to content

Śniło mi się, że mój syn może chodzić i mówić, i dlatego ma to znaczenie

Chodzić i rozmawiać
Tetra Images / Getty

Znowu miałem ten sen, ten, w którym mój syn jest „typowy”, „normalny”, „docelowy rozwój”, jakkolwiek chcesz to nazwać. Nie znam żadnego rodzica dziecka ze specjalnymi potrzebami, który przynajmniej raz go nie miał.

Miałem to wiele razy.

Ten był jednak dziwny, bo tym razem był nastolatkiem. Ma tylko pięć lat, ale najwyraźniej za dużo obserwowałem Oniemiały zbyt mało snu i wprowadziło nas to w przyszłość.

We śnie śpi w swoim łóżku, w cudowny sposób zmieniony z bliźniaka na rozmiar królowej, a ja wchodzę, aby go obudzić do szkoły. W tej chwili nadal jest synem, którego znam, tym z porażeniem mózgowym i ograniczoną mową, który wszędzie porusza się na wózku inwalidzkim. Zaniosłem więc jego ubrania do jego pokoju, dżinsy i bluzę, aby przygotować się na zmianę.

Szturcham go w ramię, a on zsuwa się i zsuwa pod łóżko przez jakąś dziwną sztuczkę wymarzonej przestrzeni, w której nastolatek mógłby się zmieścić w tak małej przestrzeni.

Kucam, żeby na niego spojrzeć, a on odgarnia włosy z oczu, wzdycha i mówi: „Mamo, daj mi chwilę!”

Marzenia takie jak te zwykle przebiegają na dwa sposoby:

  1. Jest typowy, zawsze był i nigdy nie znaliśmy innej.
  2. Nowo wyzdrowiał jak człowiek budzący się ze śpiączki. Niewytłumaczalny uraz, który spowodował PK, zostaje cudownie uleczony, a anioły śpiewają na skrzydłach poza sceną.

Ten sen był tym drugim.

Wybiegam więc z jego pokoju i wrzeszczę na jego tatę, jego brata i siostrę. Nie ma tam nikogo oprócz mojej mamy. Najwyraźniej w mojej psychice mama zawsze tam jest.

Wbiega i razem patrzymy, jak idzie w naszą stronę, garbiąc się jak dzieciak z komiksu „Zits” w grubej kraciastej koszuli i dżinsach, nie zauważam ubrania, które rozłożyłem. Typowy nastolatek.

Ale on nadal jest moim chłopcem. Uśmiecha się, wyraźnie świadomy, że to nie jest norma. Macha ręką, a ja płaczę i biegnę do niego. Moja mama w zasadzie załamuje się teatralnie z kościelnym szlochem i samą wachlarzem.

“Ale jak?” Mówię.

Wzrusza ramionami.

“Nie naprawdę?” Chwytam go za ramię. On jest więc wysoki. Muszę spojrzeć mu w oczy.

“Nie wiem. Właśnie tak się obudziłem ”. I uśmiecha się, jego słodki uśmiech z dwoma dołeczkami od swojego pięciolatka i klepie mnie po ramieniu, jakbym była starszą panią.

Reszta snu przechodzi w przygnębiająco realistyczną rozmowę z pediatrą, który uważa, że ​​ta nagła zmiana może być bardziej niepokojąca niż dobra, podczas gdy on, mój chodzący / gadający syn, siedzi z nogami opiętymi na fotelu i je miskę płatków.

Nie chciałem się z tego obudzić.

To było bardzo prawdziwe.

Ale musiałem, ponieważ był to plik poniedziałek a śnieg, o którym myśleli, że nadchodzi, nie przyszedł, a on ma przedszkole i terapię logopedyczną, a on ma pięć, a nie piętnaście lat, a my tu jesteśmy.

Ale powiedziałem mu o tym, sznurując jego buty na szelkach, a on żuł cheerios na tacy. Opowiedziałem mu sen i wszystko, co powiedział, i opisałem, jaki jest wysoki, a on słuchał i obserwował mnie, gdy klęczałem u jego stóp… jakby robił notatki na przyszłość.

Wiem, że będzie więcej snów. I nigdy nie przestanę mieć nadziei, że pewnego dnia będzie to prawda. Pewnego dnia może stać wyższy ode mnie. Pewnego dnia może po prostu powiedzieć mi, co myśli, prostymi sylabami.