contador gratis Skip to content

Strata mojego dziecka to lekcja bezpieczeństwa wody dla wszystkich rodziców

Noe
Erica Landis

[Trigger warning: contains description of the death of a child.]

Mój syn stał się odważny tego dnia. Zaciekawił się. Stał się niezależny. W ułamku sekundy nasze życie uległo zmianie. I jego koniec. Noah miał kilka tygodni mniej niż 2 lata.

To był pierwszy dzień, w którym zaczęliśmy przenosić pudła do domu mojego ojca. Moja mama zmarła trzy miesiące wcześniej i wprowadzaliśmy się do domu mojego ojca, aby zaoszczędzić pieniądze i dotrzymać mu towarzystwa. Byłem w kuchni przez kilka minut – żadnych zamkniętych drzwi, może 20 stóp od miejsca, z którego obserwował Noah Zoboomafoo w telewizji i jedząc rodzynki. Mój mąż był w garażu z ojcem.

Francuskie drzwi prowadzące na podwórko prowadziły bezpośrednio do wewnętrznego basenu. Noah po cichu otworzył drzwi, o których nie sądziłem, że mógłby lub kiedykolwiek to zrobi. Bezgłośnie. Kiedy wróciłem do tego pokoju, już go nie było. Pomyślałem, że gra w chowanego.

„Noah! Gdzie jesteś?!” Zawołałem śpiewnym głosem. Rozejrzałam się po całym domu, a mój mąż i ojciec zaczęli szukać na zewnątrz. Kilka sekund później usłyszałem krzyk i plusk. Mój mąż wskoczył, mój ojciec zadzwonił pod 911, a ja stałam w kuchni w szoku. Wciąż słyszę, jak ojciec krzyczy: „Jest w basenie! Niech to szlag! Jest w basenie! ”

Nigdy nie przyszło mi do głowy, że istnieje niebezpieczeństwo, że mieszka się w miejscu, w którym jest basen i wymagana jest dodatkowa czujność. Zapewniłem teściową, że nigdy nie będzie sam na zewnątrz, kiedy wyrazi zaniepokojenie. Mieszka na Florydzie, gdzie prawie codziennie dochodzi do przypadkowych utonięć dzieci. Gdybym tylko miał tę świadomość, żyjąc w czterech zmieniających się porach roku w New Jersey.

Tego dnia nie doceniłem Noego. Był takim dobrym chłopcem – nie bardziej zaciekawionym niż jakikolwiek maluch w jego wieku. Właściwie może był nawet trochę bardziej ostrożny. Właśnie tego ranka rozmawialiśmy z ojcem o tym, jak bardzo Noe był do mnie przywiązany. Mówię to, ponieważ każda czytająca to mama, która myśli, że jej dziecko nigdy by tego nie uczyniła, myślałam dokładnie tak samo. Nie mogę powiedzieć, żebym wiedział na pewno, czy drzwi, które wyszedł, były rzeczywiście zamknięte. Gdybym miał większą świadomość bezpieczeństwa wody, upewniłbym się, że tak. W ten sam sposób, w jaki zamykamy detergenty i chemikalia pod zlewem kuchennym, basenami, stawami i tym uroczym bulgoczącym strumieniem, który płynie za domem, należy traktować poważnie.

Według CDC, dzieci w wieku od 1 do 4 lat mają najwyższe wskaźniki utonięć, a większość z nich ma miejsce na basenach mieszkalnych. Z wyjątkiem wrodzonych wad wrodzonych, jest to główna przyczyna śmierci dzieci w wieku od 1 do 4 lat, a dzieci w wieku od 1 do 14 lat, druga najczęstsza przyczyna śmierci spowodowanej niezamierzonymi obrażeniami po wypadkach drogowych.

Świadomość bezpieczeństwa wody, edukacja i szermierka najprawdopodobniej uratowałyby życie Noego. CDC twierdzi również, że „czterostronne ogrodzenie izolacyjne (oddzielające basen od domu i podwórka) zmniejsza ryzyko utonięcia dziecka o 83% w porównaniu z trójstronnym ogrodzeniem działkowym”. To była podstawa zarządzenia miasta, które zostało nazwane na cześć Noego.

W miesiącach po stracie Noego zbliżyliśmy się do naszego duchowieństwa. Prawie dokładnie rok do dnia wypadku kantor naszej synagogi zatrzymał nas w drodze na nabożeństwo. Powiedziała nam, że złożyła wniosek o pozwolenie na kąpiel w jej domu w tym samym mieście, w którym zmarł Noe. Urzędnik miejski poinformował ją, że zmieniły się przepisy dotyczące szermierki, a potem ściszonym tonem dodał: „z powodu tego małego chłopca, który umarł”.

Wokół kręciło się milion emocji. Następnego dnia mój mąż zadzwonił do miasta, aby dowiedzieć się więcej. Dowiedzieliśmy się o Radzie Rewizyjnej Child Fatality and Near Fatality. Każdy stan ma jeden. Ich zadaniem jest robić dokładnie to, co brzmi: jak można było zapobiec temu lub jakiemukolwiek innemu wypadkowi z udziałem dziecka?

Sprawa Noaha została przedstawiona zarządowi anonimowo i bez naszej wiedzy. Widzieliśmy papierkową robotę i mrożący krew w żyłach widok jego inicjałów, NL, przeplatających się w dokumentach. Skontaktowaliśmy się z osobą z komitetu, która stworzyła rozporządzenie, i poprosiliśmy go o użycie imienia i zdjęcia Noego. Chcieliśmy, aby to zarządzenie, które niektórzy właściciele domów mogli uznać za uciążliwe, egzekwując przepisy dotyczące ogrodzeń dla pięknie zaprojektowanych basenów, miało twarz i imię. Teraz oficjalnie nazwany, Rozporządzenie Noego wymaga, aby wszystkie nowe konstrukcje basenów miały czterostronną barierę z zamykanym wejściem. Pamiętam, że czułem się, jakby Noe znowu żył, w smutny, ale ważny sposób.

Więc prawdopodobnie myślisz teraz: „To nigdy by mi się nie przytrafiło. Patrzę na swoje dziecko jak jastrząb. Moje dziecko umie pływać. Nie mamy basenu. Wiedzieliby, że lepiej nie zbliżać się do wody ”. Moje ulubione matki, które poznałem od śmierci Noah, opowiadały mi łzami i szeptem o bliskich rozmowach z dziećmi. Maluchy wychodziły z domu niezauważone w sposób, o którym nie wiedzieli, że mogą. Dzieci wybiegające na ulicę. Potknięcie się po schodach. Gra końska poszła nie tak. Najczęściej spotykałem się ze współczuciem i współczuciem.

Utrata dziecka to tragedia złożona z wielu niuansów i trudna do omówienia. Najbardziej niewygodne z nią są ci, którzy mają wszystkie swoje dzieci przy życiu i są bezpieczne. To największy strach rodzica. Ale wiem, że życie zostało już uratowane przez Noego. Zachowaj czujność w pobliżu wody. Proszę, edukuj. Prosimy o sprawne zamki we wszystkich drzwiach prowadzących do basenu i otaczających go. Proszę, nie myśl, że ci się to nigdy nie przydarzy