contador gratis Skip to content

Szczęśliwego Dnia Ojca, samotne mamy

mama solo
Zdjęcie za pośrednictwem Shutterstock

Pewnego dnia, kiedy odbierałem syna z przedszkola, mała dziewczynka z jego klasy naciągnęła mój sweter i zapytała przed moim synem Eddiem: „Gdzie jest tatuś Eddiego?” Nie tracąc rytmu, uśmiechnąłem się i rzeczowo odpowiedziałem, co stało się moją standardową odpowiedzią: „On nie ma tatusia”. Mała dziewczynka wstała, analizując ten niemożliwy fakt, i zanim zdążyłem złapać pudełko śniadaniowe Eddiego z jego kajuty i uciec przed nadchodzącym strumieniem potencjalnie niezręcznych pytań, młoda Barbara Walters zapytała: „Czy jego tata umarł?”

„Nie” – odpowiedziałem. „Eddie po prostu nie ma tatusia. Niektóre rodziny mają mamusie i tatusiowie, a inne tylko mamusie lub tylko tatusiowie, a może tylko dziadków. Eddie ma mamusię i siostrę, a to jego rodzina ”.

To stwierdzenie uczyniło mnie całkowitą dziwnością natury w oczach tej pięcioletniej dziewczynki, która, jak odkryłem, ku mojemu rozczarowaniu, była w pełni wykształcona we wszystkich sprawach związanych z pszczołami i ptakami. Wygładziła twarz zmieszana i zaczęła pytać: „Ale…”

I wtedy mój syn przerwał.

„Mam dziś nowe jedzenie! Czy idziemy do Tahget? ” – zapytał całkowicie niewzruszony. Tak. Tak, możemy udać się do Targetu i odebrać ci nagrodę za wypróbowanie dzisiaj pokrojonych w kostkę gruszek, koleś. Dobra robota. Piątka.

Widzisz, mój syn to rozumie. Przynajmniej na razie to rozumie. Nie kwestionuje swojej nieco nieortodoksyjnej rodziny ani faktu, że chociaż niewiele lub w ogóle nie przypominam Maryi Dziewicy, najwyraźniej był zrodzony z niepokalanego poczęcia. Powiedziałem mu prosto i czule, odkąd był na tyle dorosły, by zapytać, że po prostu nie ma taty i nie przeszkadza mu to wyjaśnienie. W rzeczywistości jest lepszy niż w porządku. Mój syn jest szczęśliwy. Jest cudownie szczęśliwy, zabawny, bystry jak bicz, delikatny, uroczy, słodki, szybki do śmiechu, empatyczny. Uwielbia monster trucki i wszelkiego rodzaju samochody, gry wideo, kopanie piłki nożnej, zabawy z przyjaciółmi. Przytula, całuje i dookoła wspaniały mały człowiek. Ma pięć lat. I nigdy nie spotkał swojego „taty”.

„Dlaczego” nie jest teraz ważne. To część mojej historii. Nie jest to coś, nad czym się rozpamiętuję, nad czym się martwię, chciałbym być inny lub czuję się ofiarą. W rzeczywistości jestem naprawdę szczęśliwy będąc samotnym rodzicem i szczerze wierzę, że moja decyzja o wychowaniu go samotnie była najlepszą, jaką mogłem podjąć dla mojego syna i dla siebie, biorąc pod uwagę okoliczności. Nie jestem fanem określenia „błogosławiony”, ale uważam się za takiego. Tak, praca na pełny etat i samotne wychowywanie dzieci jest czasami wyczerpująca – i tak, czasami stresująca finansowo – ale nie chciałbym, żeby było inaczej. Tyle tylko, że może nie zblednę przedwcześnie, ale hej. Obecnie robią świetny kolor włosów w pudełku. W piance niekapiącej!

Ponieważ Dzień Ojca szybko się zbliża, przygotowuję się na tę porę roku, kiedy w mojej rodzinie świętujemy mojego tatę, mojego ukochanego zmarłego dziadka (od którego częściowo pochodzi imię mojego syna), mojego szwagra, i ja. Tak, jestem mamą, ale pod wieloma względami jestem też „tatą” Eddiego, chociaż on raczej nie patrzy na mnie w ten sposób, a ja nie mam obecnie planów, aby kupić sobie sportową gumkę lub wyhodować bródkę. Jednak w duchu i starając się wychować dobrze wykształconego dzieciaka, któremu na co dzień brakuje silnego męskiego wzoru do naśladowania, jestem zarówno matką, jak i ojcem. Jestem wychowawcą i nauczycielem. Jestem mamą „upieczemy razem ciasto” i tato „chodźmy na zlot w Monster Truck”. Nauczyłem mojego syna manier i nauczyłem go sikać na stojąco. Zabieram go do lekarza, trzymam go i przytulam, kiedy dostaje coroczne zastrzyki… i zachęcam go, by był odważny i otrząsnął się, kiedy spadnie z roweru. Tak, to trochę jak rozdwojenie jaźni, ale dużo bardziej satysfakcjonujące (i mniej przerażające).

To powiedziawszy, każdego roku, gdy zbliżamy się do tego święta narodowego, mam „rozmowę” z nauczycielem Eddiego, który zmienia się z roku na rok. Będą projekty klasowe, widzicie. Dzieci zrobią coś specjalnego, co zabiorą do domu tacie. Tatusiowie są zaproszeni na poranne śniadanie z dziećmi w szkole. Wyjaśnię jego nauczycielowi, że będę na tym śniadaniu, bardzo dziękuję, i że może mój syn może wykonać projekty rzemieślnicze dla swojego dziadka, wuja lub dla mnie. Potem, jeśli mi się poszczęści, będę dumnym nowym odbiorcą krawata makramy, który wyeksponuję w domu na półce z książkami. Znajdzie się tuż obok pięknie pomalowanego na fioletowo drewnianego pudełka na biżuterię, które zrobił mi na Dzień Matki.

Więc to jest dedykowane moim innym wspaniałym samotnym mamom. I wiele niezupełnie samotnych, ale bardzo ciężko pracujących matek, które często poświęcają się „ojcowaniu”. A jeśli chodzi o to, jest wielu ojców samotnie wychowujących dzieci, którzy zasługują na prezent z pudełkiem z biżuterią na Dzień Matki i pół babeczki Costco, siedząc na zbyt małym krześle w klasie swojego dziecka. Może nadszedł czas, aby całkowicie pozbyć się Dni Matki i Ojca i po prostu przekształcić je w Dzień Rodziców, ale trzymaj je dwa razy w roku, aby nie stracić idealnie dobrego brunchu z jajkami po benedyktyńsku.