contador gratis Skip to content

Tak, bycie przybranym rodzicem złamie ci serce, ale nie możesz pozwolić, żeby cię to powstrzymało

Tak, bycie przybranym rodzicem złamie ci serce, ale nie możesz pozwolić, żeby cię to powstrzymało
Jeshoots / Pexels

Wybierając drogę pieczy zastępczej i adopcji, wybierasz ból, złamanie i smutek. Wybierasz nieprzespane noce i wyczerpujące dni. Naprawdę kochasz najmniejszą z nich, ale wraz z nią przychodzi ból. Chętnie rozpakowujesz bagaż pełen straty, wstydu i strachu z każdym dzieckiem, które wejdzie do twojego domu i rozleje się po całym stole w jadalni, na podłodze w salonie i sypialni.

Przeniknie do twojego życia i odsłoni każdą szczelinę słabości, którą spakowałeś zajęciami materialnymi i codziennym zajęciem. Dziecko nie będzie wdzięczne, a ty wlewasz się do studni bez dna. Ale z całym tym bólem przychodzi możliwość, ze złamaniem przychodzi piękno, a ze smutku rodzi się radość. Opieka zastępcza i adopcja cię zniszczą i mam szczęście, bo to, kim byłem przed tą podróżą, nie jest tym, kim jestem teraz.

Od ponad 10 lat żyję życiem w rodzinie zastępczej i adopcji. Moje serce zostało wyrwane, nadepnięte i złamane więcej razy, niż mogę zliczyć. Słyszałem: „Nigdy bym tego nie zrobił”, „Nigdy nie mogłem ich oddać” i „Moje serce nie mogło znieść bólu”. I śmiem powiedzieć, że ja też nie zniosę bólu.

Rozpadałem się na milion kawałków za każdym razem, gdy musiałem spakować walizkę z ich maleńkimi butami, ulubionymi książkami lub żółtym kocem, bez którego nie mogli spać, i nigdy nie odważyłem się prać, bez względu na to, jak fajnie było. Zabijało mnie i wstrząsało moim światem za każdym razem, gdy musiałem wkładać ich zdjęcia do koperty na następny przystanek w ich podróży, ponieważ nigdy nie mogłem całkowicie schować tych zdjęć w zakamarkach mojego umysłu. Nie, szli przede mną każdego dnia, kiedy natknąłem się na ich T-shirt zagubiony na dnie prania lub obudziłem się przerażony, ponieważ dziecko nie płakało przez całą noc – zanim zdałem sobie sprawę, że słodkie dziecko zniknęło. I jeszcze po latach martwię się o te dzieci i zastanawiam się, czy są bezpieczne, kochane i ciepłe. I wciąż mógłbym opowiedzieć o każdym dziecku, które mieszkało w moim domu. Małe obrazy w mojej głowie, wciąż mogę spojrzeć wstecz i zobaczyć pierwszy gumowaty uśmiech, pierwsze kroki, bezsenne noce i dokładnie, jak wyglądały, gdy podniosłem je w tym brudnym kombinezonie z cuchnącą dymem i wypełnioną torbą na pieluchy bez niczego, co rzeczywiście pasowałoby lub nie dotyczyło dziecka.

Wczoraj moja droga przyjaciółka miała swoje pierwsze umieszczenie; jej pierwsze przybrane dziecko przeniosło się do nowego domu. Było minimalne ostrzeżenie, brak komunikacji i brak przejścia. Mieli go tylko trzy miesiące. Tylko trzy miesiące. Co to jest „tylko” trzy miesiące? To tylko 541 zmian pieluch, setki karmień butelką, godziny chodzenia po podłodze z noworodkiem narażonym na działanie narkotyków, wizyty lekarskie i gumowate uśmiechy. Tylko trzy miesiące to właściwie całe życie dla 3-miesięcznego dziecka. Płakałem przez telefon z tą mamą i zachęcałem ją, by zaufała planowi Bożemu. Powiedziałem to, chociaż nigdy nie chciałem tego usłyszeć w tej chwili. Chciałem usłyszeć sprawiedliwość, uczciwość. Chciałem, żeby świat był sprawiedliwy. Chciałem długo i szczęśliwie i po tylu latach mogę ci to powiedzieć to nigdy nie jest sprawiedliwe. Mogę ci również powiedzieć, że nigdy nie ma szczęśliwie długo i nikt nie może tego zrobić i nie dać się oszukać do szpiku kości.

To niesprawiedliwe widzieć ich mały uśmiech i zdawać sobie sprawę z ogromnych strat, które już znają.

To niesprawiedliwe, aby trzymać za rękę dziecko, które ma ślady bicza na plecach i upośledzenie słuchu spowodowane uderzeniami w głowę. Dziecko, które zna nazwę ulicznych narkotyków, klnie jak marynarz i zna szorstkie ręce ojca. Mała dziewczynka, która wykorzystuje swoje ciało, aby zdobyć uczucia, ponieważ tak zawsze była kochana przez mężczyznę. To niesprawiedliwe widzieć niewinność skażoną złem.

To niesprawiedliwe, że są przenoszeni z domu do domu z workiem na śmieci.

To niesprawiedliwe, że co tydzień będą odwiedzać osobę, która ich skrzywdziła i zawiodła. I jeszcze trudniej jest zachęcać do tego związku, ponieważ nadal kochają swoich rodziców, a ich celem jest ponowne zjednoczenie.

To niesprawiedliwe, że jesteś pierwszą osobą, która ociera łzę, gdy obdziera kolana, pierwszą, która odpowiada na ich gadające pytania, pierwszą, która kibicuje, gdy kończą zieloną fasolkę, i ostatnią, która wie, jaki jest plan sprawy.

To niesprawiedliwe, że mamy przeciążony system z przepracowanymi pracownikami socjalnymi i przeoczonymi dziećmi. System jest uszkodzony.

To niesprawiedliwe, gdy słyszy się nienaturalny płacz noworodka doświadczającego odstawienia narkotyków.

Adopcja przybranego dziecka jest niesprawiedliwa i płaczesz, ponieważ wiesz, jaką ogromną stratę poniesie Twoje dziecko na zawsze. Ten nowy bagaż, który teraz niosą, jest przepełniony strachem przed odrzuceniem, strachem przed porzuceniem i poczuciem niegodności. Każdego dnia będziesz pracować, aby pomóc dziecku przekazać Ci tę torbę do noszenia, ponieważ jest pełna bólu i bólu.

To nigdy nie jest sprawiedliwe. Siedzisz tam po ich wyjściu, trzymając tę ​​koszulkę, która wciąż nimi pachnie, i płaczesz brzydkimi łzami. Ale nie powinieneś być smutny, ponieważ się na to zapisałeś. Nie powinieneś się smucić, ponieważ to nie jest tak, że straciłeś dziecko, ale w głębi duszy czujesz, że tak się stało. I myślisz, że być może coś z tobą jest nie tak, że nie jesteś wystarczająco twardy.

Jestem tutaj, aby wam powiedzieć, że nikt nie jest wystarczająco twardy. Większość decyduje się nie podążać tą ścieżką, ponieważ naprawdę wszyscy wiemy, że to będzie bolało. Więc posłuchaj moich słów: to ma znaczenie. Wybraliście podróż, która naprawdę ma znaczenie i dokonaliście tego pomimo złamanego serca. I tak, Bóg ma kontrolę, ale nauczyłem się czegoś jeszcze głębszego. Powinienem wam powiedzieć, że Bóg ma tę niesamowitą zdolność wydobywania wielkiego piękna z okropnej tragedii i złamania. A kiedy jesteśmy w środku, strasznie trudno to zobaczyć. Ale kiedy oddaliliśmy się od niej, widzimy, że nigdy nie byliśmy sami, On zna historię każdej łzy. I w tym załamaniu możemy oddać Mu nasze spalone marzenia i wymienić je na piękno.

Zadzwoni telefon i będą potrzebować łóżka dla dziecka, a ty będziesz miał ochotę powiedzieć: „Nigdy bym tego nie zrobił”.

To dla 2-letniego, porzuconego dziecka… i pomyślisz: „Nigdy nie mógłbym jej oddać”.

Będą chcieli wiedzieć, czy możesz teraz udać się do szpitala, aby ją odebrać, i chcesz powiedzieć: „Moje serce nie może znieść bólu”.

Ale usłyszysz, jak cicho mówisz „tak”, ponieważ wiesz, że dwulatek potrzebuje, abyś dźwigał ciężar na ramieniu, przełknął ból i trzymał ją za rękę do następnego miejsca w podróży. Twoje serce nie może tego znieść, ale wiesz, że życie ze złamanym sercem jest możliwe. Nauczyłeś się, że chociaż jest rozbity, nadal może kochać. Ale co najważniejsze, wiesz, że Twoje ramiona wytrzymają ciężar, którego żadne dziecko nie powinno nigdy nosić. Wiesz, że ponieważ twoje serce zostało już rozbite na kawałki, łatwiej jest się nim dzielić. Znam cię mamo i wiem, że możesz to zrobić. I wiem, że pewnego dnia zobaczysz piękno tej tragedii i znajdziesz siłę z pęknięć.