contador gratis Skip to content

Tak, moje dzieci grają bez nadzoru i nie, nie powinieneś dzwonić na policję

Moje dzieci bawią się bez nadzoru, ale nie musisz się martwić
unsplash.com/Pexels.com

Siedzę na ganku, piszę i ignoruję moje dzieci (w wieku 2, 4 i 6 lat), które bawią się w skomplikowaną grę z robakami, wężem i plastikową taczką. Skończyła mi się mrożona herbata. Nie mogę pisać bez kofeiny pod ręką, więc otwieram frontowe drzwi i wchodzę do środka. Zostawiam tam moich trzech synów z wężem i ich wyobraźnią.

Tak, moje dzieci bawią się bez nadzoru. Moje podwórko jest ogrodzone, z bramą po drugiej stronie podjazdu. Dziecko nie wbiegnie na drogę. Znają swoje ograniczenia, pozostają na podwórku i nie rozmawiają z ludźmi, których nie znają. Mój najstarszy wie, że jest odpowiedzialny za zachowanie innych i że wszyscy muszą zachowywać się życzliwie wobec siebie i dzielić się tym, czym się bawią (zawsze wężem). Więc nie, nie musisz dzwonić na policję. Wiedzą, co robią – zwłaszcza przez osiem minut, kiedy zaparzam herbatę i kilka razy wygląda przez okno, żeby ich sprawdzić.

Wierzę w grę bez nadzoru. Uważam, że powinienem po prostu otworzyć tylne drzwi i wypuścić je – co robię i co robię często. Dzieci wiedzą, żeby trzymać się z dala od szopy (bardziej z powodu czarnych wdów niż elektronarzędzi). Wiedzą, jak nie rzucać w siebie twardymi pociskami i nie kopać dziur w niedozwolonych miejscach (tak, są dozwolone miejsca do kopania dziur). Wiedzą, że nie mogą używać węża, chyba że tak powiem. Mój 6-latek unika pszczół, ponieważ jest uczulony, i wszyscy wiedzą, że jeśli zostanie ukąszony, muszą zachować spokój i natychmiast mnie znaleźć. Najbardziej niebezpieczna rzecz tam? Komary, które prawdopodobnie przenoszą Zachodni Nil.

Podrap to. Najbardziej niebezpieczna rzecz, jaka istnieje ty, wścibski sąsiad. Nie martwię się o moje dzieci. Martwię się, że gliniarze przyjdą przesłuchać moje dzieci. Nawet gdy moje dzieci bawią się na moim ogrodzonym podwórku, martwię się, że pukanie do drzwi i złota odznaka błysnęła mi w twarz. Martwię się mnóstwem pytań: „Dlaczego dzieci bawią się same na dworze? Dlaczego są w domu w dzień szkolny? Czy mogę wejść do środka? ”

Grają sami na zewnątrz, ponieważ to właśnie robią dzieci. To jest to co zrobiłem. Moja babcia wyrzuciła nas przez tylne drzwi, pomimo betonowej tylnej werandy, i pozwól nam robić swoje, tak długo, jak tylko będziemy mogli to zebrać. Gdy dotarliśmy do siódmej, pozwolono nam iść do parku po drugiej stronie ulicy, o ile przebywała na werandzie. Byłem sam w parku z huśtawkami i metalową zjeżdżalnią, metalową salą gimnastyczną i metalową huśtawką w wieku 7 lat. Cóż, poza tym, że nie byłam sama: miałam też ze sobą moją 5-letnią siostrę. Uznano mnie za wystarczająco dorosłego, żeby mieć pewność, że nie zabije się na huśtawce.

Mój prawie 7-latek i prawie 5-latek nigdy nie mógł sam pójść do parku. Nie martwiłbym się o nich. Zawsze chodzą do parku ze mną i innymi mamami, co oznacza, że ​​rozmawiam z innymi mamami, co oznacza, że ​​i tak są skutecznie bez nadzoru. Wiedzą, jak nie rzucać piaskiem, nie wyrywać wiader, rzucać szyszkami ani nie skakać z góry plastikowych konstrukcji do zabawy, zabezpieczonych na wszystko oprócz tego. Wiedzą, żeby nie opuszczać parku ani nie wchodzić w krzaki zbyt blisko drogi. Oni są w porządku.

Zamiast tego martwię się o dobrych Samarytan, którzy myślą: Słuchać uważnie! Samotne dziecko jest dzieckiem w niebezpieczeństwie! Muszę powiadomić odpowiednie władze! Potem próbują rozmawiać z moimi dziećmi, które prawdopodobnie boją się, że mówi do nich dziwny dorosły – o czym je ostrzegałem. Dorosły będzie siedział i obserwował ich (kolejna rzecz, przed którą ich ostrzegałem), dopóki nie pojawi się policja. Do tego czasu moje dzieci byłyby zbyt wstrząśnięte, by wyjaśnić im koncepcję „dzieci z wolnego wybiegu”, a ja otrzymywałbym telefon od służb socjalnych – które nawiasem mówiąc, mają lepsze rzeczy do roboty niż wtrącanie się do moich synów i ich rozpieszczony styl życia, nauczany w domu.

[free_ebook]

Więc zostaw ich w spokoju. Są bezpieczne. Wiedzą, co robią. W końcu najstarszy ma prawie 7 lat. Mają ważniejsze rzeczy do zrobienia niż zajmowanie się twoim zmartwieniem lub pytaniami policjanta.

Są dziećmi, a ich praca polega na zabawie, więc idź dalej.