contador gratis Skip to content

Tak, moje uzdolnione dziecko ma specjalne potrzeby

Tak, mój utalentowany syn ma specjalne potrzeby
Hero Images / Getty Images

W poprzednim życiu byłem nauczycielem. Przez wiele lat, zanim założyłem mój obowiązkowy strój do jogi SAHM, codziennie chodziłem do pracy w ubraniu Ann Taylor, uczyłem Szekspira, płynności zdań i metafor kontra porównań. Potem wróciłem do domu, zaplanowałem lekcje, oceniłem prace i zrobiłem to od nowa.

Wiem więc, jak to jest być nauczycielem, mieć dwudziestokilkuletnich twarzy patrzących na ciebie, z których każda ma wyjątkowe potrzeby. Dwudziestokilkuletnich dzieci o różnych stylach uczenia się i osobowościach oraz o życiu domowym, o których niewiele wiesz. Wiem o cięciach budżetowych, po których następują cięcia budżetowe, a potem, kiedy myślisz, że już nie mogą znieść, więcej cięć budżetowych. Uczyłem w szkołach bez papieru. Bez ciepła. Bez klimatyzacji (ale także bez otwieranych okien) i bez wsparcia administracyjnego.

Wiem, jak to jest.

Ale teraz jestem rodzicem, po drugiej stronie stołu na konferencjach rodziców i nauczycieli. Proszę cię o pomoc mojemu synowi. I wiem, że moje prośby wymagają więcej pracy, większego stresu dla Ciebie. Rozumiem. Ale, podobnie jak wielu innych twoich uczniów, mój utalentowany syn ma specjalne potrzeby.

Co to znaczy? To znaczy, że wyprzedza swój czas o lata. To znaczy, że czytał w wieku 2 i pół roku, zajmował się algebrą i ułamkami w przedszkolu i przeczytał całość Harry Potter serię trzy razy do końca pierwszej klasy. Nie przechwalam się. Nie chcę żadnych specjalnych nagród za posiadanie takiego dzieciaka. To tylko fakty. I przerażają mnie.

Bo chociaż potrafię współczuć wyzwaniom, przed którymi stają nauczyciele, wiem też, co czasami dzieje się z utalentowanymi dziećmi – takimi jak mój syn. Każdego roku uczyłem angielskiego w liceum, miałem co najmniej jednego lub dwóch chłopców siedzących przede mną w ławkach, którzy byli genialni. Chłopców, którzy potrafili zidentyfikować temat, zapowiedź lub motyw powieści na długo przed swoimi rówieśnikami. Chociaż wiedziałem, że tego nie przeczytali. Mimo że kładli głowy na biurkach, odmawiali udziału, prawie nie oddawali pracy, a czasem nawet nie kończyli maturą.

A jednak byli najmądrzejszymi dziećmi w klasie.

Nikt ich nie złapał, lata temu, zanim było za późno. Nikt nie położył rąk na ramionach tych chłopców i nie powiedział: „Twój mózg jest inaczej podłączony. I to jest w porządku. W rzeczywistości to niesamowite. Ale nie pozwolę ci go zmarnować. Nie stracę cię. Nie pozwolę ci się zatracić ”.

Nikt nie pomógł tym chłopcom. Chłopcy, którzy powinni pójść na studia ze stypendiami akademickimi. Chłopcy, którzy powinni byli uczęszczać do szkoły medycznej lub MIT lub pracować dla NASA.

Martwię się o mojego syna. Pod wieloma względami nudzi się w szkole od pierwszego dnia w przedszkolu. I nie, nie sądzę, że zadaniem jego nauczyciela jest wyleczyć go z nudy. Czasami nuda jest częścią życia i wszyscy musimy się tego nauczyć. Do diabła, nudzę się jak cholera, kiedy mówi o Minecrafcie przez 37 minut, więc jeśli już, nauka radzenia sobie z nudą pomoże mu w rodzicielstwie.

Ale jest cienka granica między „nudą” a „apatią”. I jako jego mama jestem zdecydowana go uratować, złapać, zanim wpadnie w to drugie. Zanim zacznie się wyłączać i przestanie próbować. Zanim przestanie dbać o szkołę, tak jak te dzieciaki w mojej klasie, w wieku 17 i 18 lat.

Jak wyjaśniono w artykule zatytułowanym „Specjalne potrzeby dzieci zdolnych”, jest to w rzeczywistości częsty problem wśród dzieci zdolnych. „Kiedy dzieci nie są kwestionowane, nie mogą rosnąć” – stwierdza artykuł. „W rezultacie stają się znudzeni i niespokojni. Jeśli ta nuda stanie się częścią ich codziennej rutyny, dzieci po prostu stracą nadzieję, że szkoła kiedykolwiek zapewni im okazję do odkrywania ciekawostek lub próbowania nowych rzeczy. Kiedy ta nadzieja już nie istnieje, dzieci tracą motywację do uczestniczenia w zajęciach w klasie i mogą w ogóle stracić chęć chodzenia do szkoły ”.

Więc, co to znaczy? To znaczy, że jestem zwolennikiem. Oznacza to, że od czasu do czasu jestem w klasie, obserwując, jak wchodzi w interakcje z innymi uczniami, monitorując, jak wygląda jego program nauczania. Oznacza to dodatkowy wysiłek z mojej strony w domu – projekty badawcze, wycieczki do biblioteki i zajęcia praktyczne. Oznacza to jazdę do iz obozów naukowych i klubów matematycznych oraz nawiązywanie kontaktów w celu znalezienia przyjaciół o podobnych zainteresowaniach.

Ale my, rodzice utalentowanych dzieci, potrzebujemy waszej pomocy, nauczyciele. National Association for Utalent Children mówi: „Rodzice, wychowawcy i szersza społeczność mają obowiązek wspierać wszystkie dzieci w dążeniu do tego, co najlepsze. Konieczne jest wspieranie wzrostu i rozwoju całego utalentowanego dziecka, w tym jego domeny intelektualnej, społecznej, emocjonalnej i fizycznej ”.

Ponadto NAGC dodaje: „Nauczanie uzdolnionych dzieci może wymagać specjalnych strategii, takich jak przyspieszenie, elastyczne grupowanie zdolności i specjalistyczne programowanie wyciągane”. Eksperymentowaliśmy ze wszystkimi tymi strategiami nauczania, ucząc się, co działa najlepiej dla niego, nauczyciela i reszty klasy. W przeszłości miał IEP, zindywidualizowane programy do czytania i matematyki, dodatkowy czas na komputerze i przydzielone mu projekty wyższego poziomu. Każdego roku, w każdym semestrze będziemy kontynuować wspólną pracę, aby moje dziecko dobrze się rozwijało.

Mój syn nie uczy się w domu. Nie opuszcza oceny. Wskakuje do autobusu każdego ranka i uczęszcza do trzeciej klasy w naszej lokalnej szkole publicznej, gdzie je gorący lunch (pies kukurydziany jest jego ulubionym), gra w Four Square na przerwie i uwielbia wychowanie fizyczne. Nosi spodnie dresowe Under Armour i bluzy z kapturem oraz uwielbia gry wideo , podobnie jak reszta 9-letnich chłopców z jego klasy.

Jest po prostu utalentowany. Więc jeśli masz szczęście, że masz go na liście klas, poznasz mnie też. Ponieważ jestem jego mamą. I to moja praca.