contador gratis Skip to content

Tak naprawdę wygląda ADHD

adhd
PeopleImages / Getty

budzę się o 5:30 rano; od tamtej pory jest na nogach 3:30. Słyszałem, jak w swoim pokoju porusza się, bawi się, mówi do siebie. Czasami wychodziła, żeby sprawdzić, czy nadal tam jestem. Że wciąż tam jesteśmy. Nikt nie wyszedł.

Daj jej drinka i lekarstwa. Postaraj się ułożyć poranne bajki, żeby mieć trochę czasu, aby przespać moje oczy, ale to nie są odpowiednie bajki. Wiedziała, że ​​włączymy film, a ja po prostu włączyłem PBS Kids. To nie było w porządku. To nie jest awaria; to tylko niewygodny głos pytający: „Dlaczego, dlaczego to włączone? Mamo, dlaczego to jest włączone? Mamo, to nie jest film. To jest telewizja; Mamo, dlaczego? Nie podoba mi się to ”.

Włączam film. Ogląda pięć minut Zwierzęta film, teraz jej ulubiony, a potem zaczyna robić przewrotki z kanapy. Upada na podłogę tak mocno, że budzi swojego braciszka. Wypiłem około sześciu łyków kawy. Mówię jej, żeby usiadła na tyle długo, żebym mogła podnieść i ubrać dziecko.

Nie ma mnie na pięć minut, o które prosiłem i wróciłem. Wyrwała pasmo włosów. Pytam ją, czy chce wyjść na zewnątrz i odpocząć, a ona odpowiada, że ​​tak. – Załóż skarpetki – mówię. Ale na stole są nożyczki, a tuż obok koperta, więc oczywiście ta koperta musi zostać obcięta, prawda? Podchodzi prosto do stołu i zaczyna wycinać nasze ubezpieczenie w płatek śniegu.

„Proszę, załóż skarpetki”. Ale korytarz jest długi i przyjemniej jest chodzić jak pies. Szczeka. Budzi jej ojca. – Po prostu weź skarpetki – mówię. Jest w swoim pokoju przez chwilę, a potem biegnie i pyta: „Co mogę zrobić?” Mówię, że może założyć skarpetki. „O racja” – mówi. To samo dotyczy butów, płaszcza i szczotki do włosów.

W końcu wychodzi na zewnątrz i widzę, jak rozmawia z patykami, pieści kamienie i kołysze się tak wysoko. Jest tam dobra. To dobre miejsce.

Dwadzieścia minut późniejwchodzi, ręce czerwone, policzki zaróżowione. Siada, pije i znowu zaczyna pytać „co mogę zrobić”. Musi wiedzieć, co może zrobić. Mówię jej, żeby pozwoliła mi się ubrać. Wychodzimy, a ona rozmawia ze mną podczas załatwiania spraw. Wymyślamy historie w samochodzie. Opowiada o złym króliku, który żyje pod ziemią i tylko ta jedna księżniczka wie, jak go oswoić. Królik nie lubi nikogo oprócz tej księżniczki. Przyprowadza do domu przyjaciela, a on ją gryzie. Więc księżniczka mieszka sama, aby uszczęśliwić królika. Potem moja kolej, potem znowu jej.

Dojeżdżamy do sklepu spożywczego, a ona wybiega z samochodu, zanim jesteśmy w parku. Besztam ją. Wiem, że to ekscytujące, a ona wie, że w środku kupimy rzeczy, które lubi, i nie może się doczekać, kiedy wejdzie i zobaczy, co tam jest.

Chce ciasta, babeczki, słodycze, lody na patyku, tarty pop, pudełka po sokach, Lucky Charms. Widzę tylko czerwony 40, żółty 5 i niebieski 2. Cukier i skrobia kukurydziana. „Nie, kochanie, musimy znaleźć coś innego”. Znowu się napina. Znowu szarpie włosy. „Proszę, nie ciągnij za włosy”. Zgrzytają zębami, ale uspokaja się przy niektórych alternatywach. Krakersy ze złotymi rybkami, sok jabłkowy i ciasteczka Annie. To nie jest awaria, ale była bliska.

Wracamy do samochodu. Chce swój tablet. Nie naliczyłem tego. Znudziła jej się teraz opowieści, nudzi jej się samochód, potrzebuje tabletu. Jej umysł pędzi i nie może skupić się na niczym innym, jak tylko na tablecie. Nie mam alternatywy. „Przepraszam” – mówię. Zaczyna płakać. To nadal nie jest awaria. Ale moje kostki są białe na kierownicy, przygotowując się na wypadek, gdyby to on to zrobił.

Czy mam przekąskę? Tak zawsze. To nie jest dobra przekąska. Chciała tego, co miała dziś rano. Złapałem coś innego. Płacz zamienia się w ryk. Warczenie przeszło w wrzask; Mam zapewnić podstawy. Jeszcze nie załamanie, choć dla niewprawnego oka może tak wyglądać.

Potem idziemy do przyjaciela. Jest zgryźliwa, ale nie zła. „Och, wydaje się o wiele lepsza” – mówią. „Wydaje się, że dobrze sobie radzi” – mówią. Kiwam głową, bo teraz tak, ma się dobrze. Wtedy czas wyjść. Już nie płacze i nie warczy; to krzyczy. Szarpie się w sobie. Krwi na jej rękach i nogach. Rozrywa ubranie i rzuca wszystko, co może dosięgnąć. Nie powinniśmy jeszcze wyjeżdżać. Gra nie została zakończona. Jak ona może skończyć, jeśli po prostu… wyjdziemy? Teraz jest awaria.

Jazdę do domu wypełniają krzyki. Uderzyło mnie kilka przedmiotów, które udało jej się znaleźć na tylnym siedzeniu. Moje siedzenie jest kopane. W końcu to tracę. Ja krzyczę. Krzyczę tak głośno, że mój głos się łamie. Potem jej dopasowanie zamienia się w smutny płacz. Dlaczego byłem na nią taki zły? Starała się, abym zrozumiał, jak poważnym przestępstwem było zmuszenie jej do odejścia. Dlaczego tego nie widziałem? Ona dyszy, brak jej tchu, zaraz zwymiotuje. Zatrzymujemy się, wysiadamy, a ona choruje na poboczu. Pytam ją, czy wszystko z nią w porządku, a ona odpowiada, że ​​tak. Teraz „co mogę zrobić” pyta całkowicie spokojna. Mówię, że może być cierpliwa, dopóki nie wrócimy do domu.

Kolacja jest obrzydliwa. Nie tego chciała. Ona nie będzie jadła. Nie dostaje przekąski, jeśli nie je, i mówi: „W porządku”, bo jej nie chce. Kopie krzesło swojego brata, próbując zmusić go, żeby na nią spojrzał. Dlaczego nie wszyscy są zainteresowani tym, co mówi? Rozmawia bez przerwy, podczas gdy ja i jej ojciec staramy się na bieżąco informować się, jakie były dzieci, co robimy, kiedy kładą się spać i jak minie poranek. Zaczyna wydawać jęki, klikanie, śpiew. Mówię jej, żeby powiedziała, przepraszam, a ona krzyczy, że to zrobiła. Ona nie.

Próbuję wykąpać jej brata, ale kiedy znikam z pola widzenia, zaczyna płakać.Mamo, mamo, nie. ” Ja się zawalam i pozwalam jej ojcu kąpać się. Siedzimy w jej pokoju, układając puzzle, kolorując, cokolwiek, co mogę, żeby nie pozwolić jej na zabawę lalkami, bo to zawsze źle się kończy. Potem czas na kąpiel. „Nie”, mówi. „Nie skończyliśmy”.

Znowu to robię. Sprawiam, że przestaje robić coś, co chce robić. Mówię, że możemy skończyć, jak tylko wyjdziemy. Zaczyna się warczenie. Przytulam ją i mówię, żeby pomyślała o kąpieli. Miło, ciepło i spokojnie. Ona potrzebuje spokoju.

Jej brat próbuje zasnąć, a ona nadal śpiewa, krzyczy i mówi, jakbym był obok, a nie tuż obok niej. – Proszę ściszyć głos – mówię. Ale dlaczego? To, co mówi, jest ważne. Muszę usłyszeć każde słowo i wyraźnie. Czas wyjść, woda stygnie. Nie przeszkadza jej to tej nocy. Wzdycham z ulgą. Dopóki nie zobaczymy, jej koszula nocna nie jest czysta. To tylko koszula i spodnie tej nocy. Tej nocy, to nie jest w porządku, wczoraj tak było. Jego 8:30.

Upada, wymachuje, kopie i krzyczy. Jej ręce znów sięgają do włosów. Dlaczego ciągle jej to robię? Dlaczego nie wiedziałem, że chce koszulę nocną tej nocy? Tym razem nie wymiotuje, ale to trwa 9:15 móc mówić.

Nadal tworzymy historie. Teraz jest głodna. Daję jej jabłko i nie przeszkadza jej to. Brak podziału na tę część tej nocy. Przytula się do mnie, kiedy czytamy dwie książki. Chce trzecią i czwartą, ale musimy zatrzymać się na trzeciej. Ona się denerwuje, ale znowu bez załamania. Całuję ją i tulę do siebie. W rogu jest moje miejsce do siedzenia. Poduszka, koc i mój telefon. Siedzę, aż zasypia. Tej nocy, to zajmie kolejne dwadzieścia minut. Ostatniej nocy to była godzina.

Staram się rozmawiać z mężem przez dziesięć minut, zanim zemdleję we własnym łóżku. Budzę się o 2:30 ponieważ „w rurach jest potwór” – mówi. Siada na macie obok mojej strony łóżka, rzuca się i obraca, rzuca i obraca. Zasypiam. Budzę się o 4 rano a jej tam nie ma. Stoi obok łóżka i patrzy na mnie.

“Co mogę zrobić?” ona pyta.