contador gratis Skip to content

To dlatego mam miłość-nienawiść w związku z powrotem do szkoły

niepokój mamy przed powrotem do szkoły
Andrea Remke

Odliczałem dni. Zbliża się. Czuję się, jakbym ścigał się w maratonie, w którym kilkanaście razy upadłem na twarz, ale wciąż wstaję, bo na mecie jest duża nagroda. Ta nagroda prawdopodobnie składa się z godzin spędzonych w samotności i być może margarity w południe, ale jest. Ślinię się. Jestem w domu.

Powrót do szkoły już prawie tu jest. Dla niektórych z was to już dotarło. Niektórym z nas zostało kilka tygodni wakacji.

Mamy wystarczająco dużo czasu, aby dokończyć tę letnią listę kontrolną, którą z optymizmem umieściłem w kuchni w maju. Wiesz, ten, ma na sobie „TONS OF SUMMER FUN”. Stworzył ją planer aktywności Mary Poppins, myśląc, że dobrym pomysłem byłoby wymienienie niezliczonych ekscytujących przygód, takich jak dni w wesołym miasteczku, wycieczki do teatru Omnimax, stoiska z lemoniadą, malowanie ceramiki, wieczory przy robieniu pizzy, rzemiosło, a nawet wędrówki na litość boską. ! Została zwolniona około trzeciego tygodnia wakacji – tak, to ceramika ją złamała (gra słów zamierzona).

Na początku lata wszyscy byliśmy na temat naszych list rzeczy do zrobienia. Dzięki naszym przyjaciołom z Pinterest, robiliśmy gówno z papierowych talerzy i czyścików do fajki. Kupiliśmy dzieciom wszystkie cukierki na poranku Trolle. Codziennie przez tydzień na Florydzie ciągnęliśmy ich ręczniki plażowe, zabawki z piasku, filtry przeciwsłoneczne i słońce Capri w naszych płóciennych torbach na ramiona. Obnażyliśmy nasze babeczki w parku wodnym. Zrobiliśmy kule armatnie z trampoliny, ponieważ dzieci nas o to błagały.

Ale przyznajmy, lato nas męczy. Gorące, spocone dni w parku, marudne dni na basenie, kłótnie rodzeństwa od rana do wieczora, śpiewy „Jestem znudzony” czterech małych ludzi, którzy nie mogli wiedzieć, czym jest prawdziwa nuda, i oczywiście , przygotowania posiłków codziennie przez 80 dni prosto. Lato stało się wiecznością nie do zniesienia.

Odliczamy więc dni, zanim założą nowe plecaki wypełnione świeżo naostrzonymi plecakami nr 2 i wszystkimi innymi szkolnymi przedmiotami, które starannie zebraliście, i poprowadzą je przez te duże podwójne drzwi w szkole. Szkoła, która będzie ich obchodzić prawie cały dzień przez następne dziewięć miesięcy. To znaczy, że będę mógł usiąść przy basenie sam przez kilka godzin w te ostatnie kilka letnich dni. Oznacza to, że prawdopodobnie mógłbym zaplanować masaż w środę rano, a potem zatrzymać się na mrożoną mokkę. Mógłbym to wypić sam. Moje serce po prostu podskoczyło. Może to oznaczać, że mógłbym zdrzemnąć się po południu, zanim przyjedzie tu autobus, i słuchać całkowicie pustego domu, z wyjątkiem szumu klimatyzatora.

Wszystko to brzmi zbyt dobrze, aby mogło być prawdziwe, prawda? To dlatego, że tak jest. Tutaj pojawia się część miłości i nienawiści.

Wszyscy wiemy, jakie nieszczęście wiąże się z powrotem do szkoły, a zaczyna się od dużej litery H.

Już teraz martwię się o piekło, które będzie zadaniem domowym, które mój syn z piątej klasy przyniesie do domu. To dużo ułamków i geometrii i zastanawianie się, ile jeszcze mil Sally musi przejechać pociągiem, aby dogonić Paula, który wyszedł trzy godziny temu z kanapką, którą podzielił na 6/8 lub coś w tym stylu. Mam tylko nadzieję, że Paul ma wino dla Sally.

Nie jestem gotowy na to. Praca domowa z piątej klasy nie tylko będzie niemożliwa na kuchennym stole, ale będzie to dwa razy więcej niż praca domowa z drugiej klasy, która najwyraźniej stała się dużo trudniejsza niż w 1983 roku. W klasach 2017 robią poważne magie, ponieważ Muszę skonsultować się z Google w przypadku każdego pytania w tym zeszycie matematycznym. Mam tylko nadzieję, że praca domowa z przedszkola nie wyśle ​​mnie poza krawędź.

Nie jestem gotowy, aby poradzić sobie z budzeniem budzika o 6 rano, aby wyciągnąć czworo dzieci z łóżka, aby je ubrać, nakarmić, wyszczotkować, spakować i zostawić na ten dzwonek szkolny o 7 rano. I pakowanie obiadów – dla czwórki dzieci każdego dnia przez dziewięć miesięcy? Hiperwentyluję się na tę myśl.

Wszyscy wiemy, że powrót do szkoły oznacza również niewątpliwie przemianę w Taxi Mamę. Niech te minivany wyczyszczą panie, bo będziemy z nich żyć przez następne dziewięć miesięcy. Odbiór i dowóz do szkoły, praktyka zespołu akademickiego, praktyka gry na pianinie, trening piłki nożnej (zrób cztery różne treningi drużyn piłkarskich), liga gimnastyczna – jestem 1 lub 2 mile od wjechania minivanem do wąwozu w niektóre noce.

Ale myślę, że najgorszą częścią powrotu do szkoły – przynajmniej dla większości matek ze środkowej północnej części kraju – musi być to, że przed naszymi drzwiami pojawia się zimno. Ostre wrześniowe poranki, chłodne i deszczowe październikowe dni, mroźne listopadowe poranki, kiedy nie możesz znaleźć siły, by wstać z łóżka, oraz mroźne, śnieżne grudniowe dni, kiedy ostatnią rzeczą, na którą masz ochotę, jest czwarta zima. płaszcze, czapki, buty i niedopasowane rękawiczki. Jestem wyczerpany myśleniem o tym.

Myślę, że te spocone dni w parku i popsicles na huśtawce nie brzmią teraz tak źle. Tak, lato słabnie. Jesteśmy w domu. Tak, jesteśmy wyczerpani, ale wkrótce pojawi się nowa wersja wyczerpania.

Zanurz się w tych 90-stopniowych dniach. Chodnik wypala piekło z tego podjazdu. Pozwól im stać i łapać świetliki. Jeszcze jedna kula armatnia. Musimy skończyć silnie, mamusie. Trzymaj się na liście. Oko na nagrodę.