contador gratis Skip to content

To jest życie pracującej mamy

życie pracującej mamy
Maskot / Getty

Nie byłam u dentysty od roku. Chciałabym kiedyś pójść na masaż. Albo spotkaj się z przyjaciółmi przy kawie bez dzieci. Albo wyjechać na weekend z moim mężem. Albo nie spędzać całego weekendu na wykonywaniu obowiązków domowych.

To jest życie pracującej mamy na pełny etat. Nie chcę planować wizyt u dentysty ani niczego w tym zakresie w weekendy, ponieważ są to godziny nieprzerwanego czasu z moim synem. Twarz mu się rozjaśnia, gdy mówię mu w piątek wieczorem, że mama nie musi rano iść do pracy. Moje serce puchnie ze szczęścia, wykonując z nim normalne codzienne czynności w soboty i niedziele.

Mąż każe mi zarezerwować masaż, wyjść na zakupy. Zamiast tego staram się wcisnąć szybkie zakupy lub załatwić wszelkie sprawy podczas moich 30-minutowych przerw na lunch. Gorączkowo jadę do centrum handlowego, które w sumie zabiera mi 10 minut przerwy na lunch, żeby przymierzyć nowe swetry na zimę. Stałem się zawodowcem w szybkim tempie spacerując po Walmart i dokładnie wiem, gdzie wszystko jest. Zapisałem się na dostawę artykułów spożywczych, ponieważ nie chcę marnować moich sobotnich porannych zakupów spożywczych.

Co gorsza, mój mąż pracuje na zmiany. Dwa dni, a potem dwie noce. Kiedy jego nocne zmiany wypadają w dni powszednie, spędzamy trzy dni bez widywania się. Po czterech dniach jego pracy staram się niczego nie planować, żebyśmy mogli spędzić wieczór na nadrobieniu zaległości i spędzenie czasu z rodziną.

Nawet nie każ mi zaczynać ćwiczeń. Zapisałem się na moje pierwsze zajęcia spinningu zeszłej nocy, bo cóż, czułbym się dużo lepiej, gdybym schudł 20 funtów i naprawdę powinienem spróbować o siebie zadbać. Odwołałem zajęcia tego dnia, ponieważ oznaczało to, że nie zobaczę mojego syna przed 19:00 i będę miał z nim tylko 30 minut, zanim pójdzie spać.

Moje życie kręci się wokół tego, że jestem z dala od syna 9 godzin dziennie, przez 5 dni w tygodniu, a następnie staram się spędzać każdą drugą minutę na wchłanianiu go, co oznacza zaniedbanie każdego innego aspektu mojego życia.

Mówię sobie, że będzie lepiej. Te wczesne lata mijają tak szybko i chcę spędzić z nim każdą cenną minutę. Ale w rzeczywistości? Prawdopodobnie będę mieć kolejne dziecko w przyszłym roku lub dwóch. Skorzystam z urlopu macierzyńskiego, a potem wrócę do pracy i wszystko zacznie się od nowa, ale teraz będzie dwoje dzieci, o które cierpię każdego dnia.

Ale poważnie. Naprawdę muszę iść do dentysty.