contador gratis Skip to content

To nie jest zabawne, gdy Twoje dziecko jest w fazie uderzeń, ale na pewno nie jesteś sam

chłopiec uderza
vesna cvorovic / Shutterstock

Nikt nie chce być mamą dzieciaka, który bije inne dzieci.

Nikt nie chce być mamą dzieciaka, z którym nikt nie chce się bawić, a kto chce być odbiorcą sprośnych spojrzeń innych mam? Na pewno nie ja.

Od najmłodszych lat próbowałem wwiercać się w głowę syna, żeby nie uderzać innych ludzi. Ręce nie służą do bicia. Uderzenie nie rozwiązuje żadnego z naszych problemów, a kiedy trafisz, ludzie nie chcą już z tobą grać.

Ale zdarza się, że jest małym dzieckiem. Denerwuje się lub nie może znaleźć słów i uderza kogoś w parku lub w grupie zabawowej. Mimo moich najlepszych starań jest hitu. A kiedy to się dzieje, dosłownie chcę stać się jak najmniejszy i zniknąć.

Ale zniknięcie nie wchodzi w grę. Próbowałem kilka razy i do cholery, nadal tu jestem. Więc co robisz?

Cóż, najwyraźniej nie znam wszystkich odpowiedzi, ale znalazłem kilka rzeczy, które pomagają.

W przypadku niektórych dzieci przerwy mogą działać, ale nie przymusowa izolacja, która prawdopodobnie tylko zwiększy ich gniew. Rodzaj przerwy, w której usuwasz dziecko z sytuacji i prowadzisz je przez nią – wyjaśniając, dlaczego zachowanie było niewłaściwe, jak czuje się teraz ich przyjaciel i proponując rozwiązania, które sprawią, że będzie lepiej.

Krzyczenie sprawia, że ​​wyglądam na szaleńca i nic nie rozwiązuje, więc zwykle jest to ostrzeżenie o niskim tonie. Znasz ten, w którym większość twoich słów próbuje uciec spomiędzy zaciśniętych zębów. – Siadaj tutaj i jeśli mam ci powiedzieć, żebyś nie wkładał więcej rąk na kogoś innego, idziemy do domu. Następnie przez pięć minut siedzą i dąsają się, próbując zdobyć sympatię przechodniów. Czasami ktoś będzie cię błagał, żebyś dał dziecku trochę luzu, a czasem gratuluje ci postoju.

Wtedy musisz zrobić wielkie przeprosiny. Moje dziecko często powie, że przeprasza przez łzy pozostałych po przerwie wspomnianej powyżej. Innym razem mogą nie chcieć przeprosić, ale mogą patrzeć, jak przepraszasz i modelować zachowanie, które chciałbyś zobaczyć od nich.

Jeszcze jedno przypomnienie o trzymaniu rąk przy sobie i używaniu naszych słów, a potem znowu ucieka. Siedzę w kącie i modlę się, żeby to się więcej nie powtórzyło. Częściowo dlatego, że nie chcę mieć tego dupka, ale także dlatego, że nie jestem wystarczająco silny do walki, którą przyniesie powrót do domu. Bez wątpienia zabrałbym go do domu, ale zmuszanie dzieciaka do opuszczenia strefy rozrywki nigdy nie jest zabawnym procesem.

Wiem, że to nie zawsze jest złośliwe; czasami jest po prostu zbyt podekscytowany i może popchnąć dziecko lub nie doceniać osobistej przestrzeni. Innym razem, ponieważ małe dzieci, po prostu nie zdaje sobie sprawy, że jest niepotrzebnie poręczny lub szorstki. Te czasy są w rzeczywistości bardziej stresujące niż wtedy, gdy uderzenie jest celowe, ponieważ przynajmniej wtedy, gdy jest to zamierzone, wiesz, jak sobie z tym poradzić. Ale kiedy jest to przypadkowe, jest trudne. Nie są źli, ale muszą nauczyć się szanować granice i wychwytywać sygnały społeczne, dlatego ważne jest, aby te chwile nie minęły bez potwierdzenia. Nauka przyzwolenia i szacunek dla autonomii ciała zaczyna się wcześnie.

Nikt nie chce być rodzicem dzieciaka, który uderza. Ten dzieciak jest często określany jako palant, bachor lub gorzej. Wszyscy wiemy, jak wspaniałe są nasze dzieci, ale trudno powiedzieć mamie małego Timmy’ego, że twoje dziecko jest naprawdę słodkie, po prostu czasami zamienia się w piekło o czerwonej twarzy i uderza w ludzi. Chcesz po prostu wykopać dziurę w ziemi i ukryć się w niej, dopóki Timmy i jego mama nie wrócą do domu, a ona przestanie rzucać ci brudne spojrzenia na placu zabaw.

Czasami chcesz nosić znak, który mówi: „Nie nienawidź mnie, ponieważ moje dziecko może być dupkiem. Przysięgam, że jestem dobrą mamą ”. Wydrukowanie tego na T-shircie może kosztować dużo, ale może po prostu zajrzę do tego.

Dzieci, które uderzyły, nie są złymi dziećmi i nie chodzi o to, że brakuje im dyscypliny czy treningu w domu. To normalna faza rozwojowa, ponieważ są to ludzie, którzy uczą się poruszać po swoim świecie. Mali ludzie z wadami, którzy wciąż uczą się, jak prawidłowo pokazywać swoje emocje i reagować na konflikt. Nie zapisuj ich jeszcze jako „tego dzieciaka”.

Mamo, nie bierzcie tego do siebie. Znasz swoje dziecko i jeśli może to być objaw czegoś większego, Twoim zadaniem jest zająć się tym. Ale najczęściej to tylko faza, którą próbują. To żenujące dla nas jako rodziców, ale jedyne, co możemy zrobić, to po prostu kochać ich, uczyć ich i prowadzić, aby byli dobrymi, życzliwymi ludźmi, których znamy.