contador gratis Skip to content

To zdjęcie ujawniło mi rzeczywistość macierzyństwa

Jak wygląda macierzyństwo
Catherine Ryan Gregory

Co jakiś czas widzę swoje zdjęcie, na którym prawda jest tak obnażona, że ​​nie da się jej uniknąć. Są to zazwyczaj realizacje czegoś fizycznego, czego wcześniej nie zauważyłem. (W końcu nie mam zbyt wielu okazji, aby spojrzeć w lustro, ponieważ zawsze towarzyszą mi do łazienki dwie opiekunki wielkości kufla, spłukujące iPhone’a i rozwijające TP.) Weźmy na przykład zdjęcie ja po tym, jak urodziła się moja pierwsza córka, gdzie straciłam tyle włosów, że łysiałam na skroniach lub zdjęcie przedstawiające mnie z podkrążonymi oczami tak ciemnymi, że pojechałam prosto do centrum handlowego, żeby kupić makijaż, kiedy to zobaczyłam.

Ale te momenty jasności czasami ujawniają prawdę głębszą niż głębokie rozmyślania o tym, jak bardzo się postarzałem w ciągu ostatnich czterech lat. Jak ten. Niedawno znajomy wysłał mi zdjęcie, na którym jestem w parku z moimi córkami w wieku 3 i 1 lat. Kiedy je zobaczyłem, pomyślałem: Tak wygląda macierzyństwo.

Macierzyństwo to równowaga.

Na tym zdjęciu macierzyństwo to równowaga.

Posiadanie dwójki dzieci jest wykładniczo trudniejsze niż posiadanie jednego. Przecież trzeba zaspokoić potrzeby obu dzieci, które zwykle są ze sobą sprzeczne, i trzeba je spełnić w tym samym czasie, gdy pracujesz na cztery godziny snu i nie miałeś okazji wypić trzykrotnie filiżanki -odgrzewana herbata. Rzadko jednak można znaleźć sposób, by zadowolić oboje dzieci.

Te chwile – jak wtedy, gdy pchałem mojego szczęśliwego malucha na huśtawce, trzymając w ręku mojego rocznika – są bardzo mile widzianymi punktami harmonii. Stanowią równowagę na balansie, gdy każda strona jest idealnie zawieszona w powietrzu.

Chwile równowagi sprawiają, że czuję się jak mama, która ma wszystko razem, która może sprawić, że to zadziała. Jeszcze przyjemniej jest im wiedzieć, że to tylko kwestia czasu, zanim popadniemy w konflikt – oboje dzieci chcą tej samej zabawki, chcą mamy, chcą czegoś przeciwnego.

Macierzyństwo trzyma wszystko razem.

To, czego nie widać na tym zdjęciu, to historia: wielka, bolesna, przerażająca historia.

Mój najmłodszy został wypisany ze szpitala dzień przed zrobieniem tego zdjęcia. Przez cały tydzień była poważnie chora, wymiotowała dziesiątki razy dziennie i nie była w stanie niczego powstrzymać. Zabrałem ją do gabinetu lekarskiego, na ostry dyżur iw końcu do szpitala dziecięcego. Przeszła testy, szturchnięcia i przerażające wizyty różnych ludzi w fartuchach i białych fartuchach.

Na szczęście lekarze wykluczyli najgorsze choroby, chociaż nigdy nie odkryli, co jest z nią nie tak. Powoli, tak wolno, doszła do siebie, stopniowo odzyskując siły i odwagę. Ale kiedy robiono to zdjęcie, nie miała prawie żadnej energii, dlatego wisi w moich ramionach, zamiast bombardować plac zabaw, jak zwykle.

Ale z tego zdjęcia nigdy byś tego nie wiedział.

Macierzyństwo nie jest tym, co widać na zdjęciu.

Na tym zdjęciu macierzyństwo to beztroska wycieczka do parku. Oczywiście to nie jest cały obraz.

Każda z nas, matek, ma znacznie głębszą historię, niż to, co widać na pierwszy rzut oka. Zdjęcia, które publikujemy na Instagramie i Facebooku, ledwo zarysowują powierzchnię tego, co naprawdę się dzieje.

Jednym z powodów, dla których uwielbiam to zdjęcie, jest to, że pokazuje, jak opiekuję się obiema córkami w tym samym czasie, kiedy nikt nie płacze.

Ale uwielbiam to też, ponieważ przypomina mi, że nikt z nas – nawet matki, które wyglądają, jakby miały macierzyństwo – nie wiedzie doskonałego życia.

Ta mama publikująca selfie z Baby Sir Cheeks-a-Lot? Może walczy z depresją poporodową. Ta mama, która nigdy nie przestaje publikować kamieni milowych swojej dyni? Może martwić się opóźnieniem w rozwoju dziecka. Ta mama, która udostępniła 40 profesjonalnych portretów swojej rodziny? Może dzisiaj nie rozmawiała z dorosłym.

Macierzyństwo czasami wygląda jak pochlebne kąty, uśmiechnięte dzieci i filtr Clarendon. Ale macierzyństwo wygląda również jak napady złości i tygodniowe okruszki pod stołem, poplute zbiorniki do karmienia i bolesne blizny po cesarskim cięciu.

Macierzyństwo jest piękne, brudne, transcendentne. Macierzyństwo to wiele rzeczy, ale nie zawsze jest to idealne zdjęcie.