contador gratis Skip to content

Tragedia znana jako przyprowadzanie dzieci na wizytę u lekarza

przynoszenie-dzieci-do-wizyty-lekarza-polecane

Jest kilka rzeczy, których brakuje mi w czasie pracy poza domem, a na szczycie listy jest możliwość chodzenia na wizyty lekarskie przeze mnie.

Kiedyś mogłem umawiać takie spotkania przed, w trakcie lub po pracy. Musiałem siedzieć w poczekalni cicho, nadrabiając zaległości w najnowszych plotkach o celebrytach, nie dbając o świat, jednocześnie współczując rozczochranej kobiecie siedzącej po drugiej stronie pokoju, która desperacko próbuje nie zwrócenie uwagi na siebie i jej troje nieposłusznych małych dzieci, które poniosły porażkę. „Do bani być twoją dziewczyną”. Rozmyślnie siedziałem jak najdalej od niej, z oczywistych powodów. Co za gorący bałagan. „Kontroluj swoje dzieci, pani! To nie jest cyrk. Kto w ogóle zabiera ze sobą dzieci do lekarza? Słyszałeś kiedyś o jakiejś dyscyplinie, opiekunce lub cholernej szczotce do włosów?

Szybko do przodu i stałam się irytującą damą, której wszyscy desperacko próbują uniknąć w poczekalni. To ja wyglądam, jakby właśnie wytoczyła się z łóżka, ponieważ nie udało mi się wziąć prysznica na cały dzień… znowu. To ja jestem osobą, której dzieci odmawiają używania „wewnętrznego głosu” i przeciwstawiają się moim bezpośrednim poleceniom, aby nie używać krzeseł w holu jako toru przeszkód. Mogliby obchodzić, jak ich zachowanie wpływa na opinię wszystkich o ich matce, ani nie mają żadnego szacunku dla innych niewinnych ludzi w pokoju, którzy teraz z pewnością żałują, że nie przesunęli terminu spotkania.

Dzięki Bogu za miłą starszą panią, która zawsze uśmiecha się ze współczuciem i próbuje poprawić mi nastrój w tej sytuacji. „To idzie szybko, kochanie. Ciesz się tym póki trwa.” Wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym nie mogła mieć dzieci. Są bardzo zirytowani i wcale nie są rozbawieni tym, że moje dziecko jest w trakcie realizacji projektu artystycznego z użyciem zbiorczego pudełka chusteczek higienicznych i butelki środka do dezynfekcji rąk. Wiem, co myślą: „Czy ktoś Proszę zawołaj tę damę i zabierz ją i jej dzieci do diabła stąd? Bardzo słyszalne westchnienie, które natychmiast następuje, gdy mam na imięnie nazwane pozostawia niewiele dla wyobraźni.

To nie tak, że nie próbuję się przygotowywać do tych wizyt. Proces związany z samym sobą i sam w sobie jest wyczerpujący. Pakowane przekąski (czek). Druga przekąska zapakowana na wypadek, gdyby pierwsza nie przypadła im do gustu (sprawdź). Książki (czek). Notatnik i kredki (Tak, rozumiem). iPad (sprawdź dwukrotnie). Pieluchy i chusteczki dla niemowląt (sprawdź). Chusteczki do dezynfekcji rąk (oczywiście! Kto idzie do lekarza bez nich?). Jestem przekonany, że niczego nie zapomniałem. To i tak ma być szybka wizyta, więc z pewnością ta lista zaopatrzenia jest wystarczająca.

Albo nie.

Kiedy wstaję i wołam, aby moje dzieci poszły za mną po moim imieniu Wreszcie nazywał się, wyraz twarzy pielęgniarki jest bezcenny. Jej wyraz szybko znika „Dzień dobry pani Veldhouse” do “Chyba teraz żartujesz!” Idziemy razem korytarzem w niekończącej się paradzie chaosu, by znaleźć się w pokoju, który najwyraźniej został zbudowany dla nie więcej niż dwóch osób. To się nie skończy dobrze.

Gdy pielęgniarka szybko ucieka z pokoju z fałszywą obietnicą, że lekarz wkrótce będzie w domu, wpadam w stan natychmiastowej paniki.

Gorączkowo rozpakowuję iPada, wkładam przekąski do ręki i pokazuję książki na widoku. Tak, powinniśmy być dobrzy. „Dobra dzieciaki, mama naprawdę potrzebuje, żebyście siedzieli cicho, kiedy tu jesteśmy”. Rozmawiam z nimi obojgiem, ale patrzę bezpośrednio na mojego 3-letniego syna,błagać… błagać. Jest wyraźnie luźnym działem w tym równaniu. To może się udać. „W porządku, stary? Jeśli jesteś dobrym chłopcem, mama zabierze cię później na lody ”. Uśmiecha się, co zawsze jest trochę niepokojące w tego typu sytuacjach, ale postanawiam odwzajemnić uśmiech i mieć nadzieję na najlepsze.

Doktor w końcu wchodzi do pokoju i po 3 minutach składa mi komplementy z powodu moich dobrze wychowanych dzieci, które siedzą cicho w kącie, jedząc swoje Cheerios, całkowicie podłączone do cokolwiek oglądają na iPadzie. „Niech Bóg błogosławi iPada (powiedziałem to na głos)”. Oto, o czym myślałem, ale zrobiłem nie powiedzieć na głos, “One dobre dzieciaki, prawda? Spojrzeć na nich. Taka niewinna i słodka. Czasami mnie słuchają ”. To dla mnie wyraźne zwycięstwo. Lody dookoła!

Potem sytuacja szybko się pogorszyła. Moja 10-minutowa wizyta zamieniła się w 60-minutową wizytę obejmującą 4 zastrzyki Novocain w skórę głowy i 1 szew (tak, jeden). Podczas improwizowanej procedury mój syn decyduje się na absolutne dopasowanie, ponieważ iPad nie robi tego, co chce. „Mamo, czy możesz naprawić iPada?” Podaje mi go. Leżę w pozycji na wznak z igłami w skórze głowy. „Mama. Mama. Mama. Napraw iPad Mom! To nie działa! ”

Oczywiście nie mogę odwrócić głowy, aby do niego zwrócić się (wiesz, z powodu igieł w mojej głowie i wszystkiego), ani personel medyczny nie poświęca ani chwili, by nawet przyznać, że mój syn próbuje rzucić iPadem w ich ogólnym kierunku . „Koleś, mama nie może ci teraz pomóc. Może zajrzyj do książki lub poproś siostrę o pomoc ”.

Dobry. Księżniczce nie można przeszkadzać. Jest całkowicie pochłonięta swoją książką o bogach jednorożców i tym, jak poświęcają wszystkich małych braci, starając się ocalić świat przed ich zniszczeniem. Ponadto jest ponad pomaganiem irytującemu dziecku w czymś, co jest oczywistym rozwiązaniem technologicznym. Co za dupek.

Krótko mówiąc. Kolejne 20 minut to krzyk, krew, jedna naprawdę duży ściegi dziecko, które stało się czujne i całkowicie wytrącone z równowagi. To, co zaczęło się od tego, że rzucił swoje cheerios na podłogę, skończyło się tym, że zaciekle tupał na każdego z osobna, jak jakiś miniaturowy cholerny Godzilla czy coś. Te biedne małe okrągłe tosty z pełnoziarnistego owsa nigdy nie miały szans. “Oszczędź sobie nijakich okrągłych przekąsek! Nie możesz się z nim równać! ”

Gdy wizyta dobiega końca, zostaję w pokoju z zirytowaną pielęgniarką i dwójką moich dzieci, a przytłaczający stos cheerio pozostaje na podłodze. RIP maluchy.

Chciałbym skorzystać z okazji, aby przeprosić za wszystkie zdrowe przekąski. Powinienem był wiedzieć lepiej. To była z mojej strony samolubna próba przedstawienia siebie jako dobrej mamy. Zostaliście poświęceni dla mojego wizerunku i jest mi naprawdę przykro.

Powinienem był spakować Cheetos.

„Uwielbiam chodzić do lekarza”. Powiedział, że mama nigdy nie zostanie w domu.