contador gratis Skip to content

Trudne prawdy, których musimy uczyć nasze dzieci

przedstawiane twarde prawdy, które musimy uczyć nasze dzieci

© Shutterstock

Od momentu, gdy zostaliśmy rodzicami, naszym nieodłącznym pragnieniem jest ochrona naszych dzieci przed wielkim, złym światem. Być może to dążenie do ochrony naszych młodych jest nieodłącznym elementem naszej pierwotnej egzystencji – jest to zwykły podświadomy, instynktowny impuls, nad którym nie mamy kontroli. Być może wynika to z naszych własnych pragnień, by być chronionym, bezpiecznie strzeżonym i oderwanym od rzeczywistości. Bez względu na przyczynę, ten przymus ochrony naszych dzieci w ich dorosłym życiu jest silny.

Rzecz w tym, że nie możemy ich chronić. W każdym razie nie zawsze. Wiemy to głęboko w naszych rdzeniach. Więc co dobrego zrobi im malowanie świata pastelowym, błyszczącym pędzelkiem, kiedy nieuchronnie dowiedzą się prawdy, której żądło spali się jeszcze bardziej pod palącymi kłamstwami, które ich karmiliśmy, o świecie zbudowanym z lizaków i żelków. ?

Wierzę, że pozwalam dzieciom jak najdłużej delektować się magiczną niewinnością dzieciństwa. Ale wierzę także w przygotowanie ich do realiów świata, w którym żyją, w wyniku czego są pewne twarde prawdy, których staram się uczyć moje dzieci.

Na tym świecie są źli ludzie.

Bardzo źli ludzie. Ludzi, którzy celowo krzywdzą innych i czerpią satysfakcję z ich nieludzkości. Ale są też dobrzy ludzie. Mili ludzie. I ważne jest, aby być jedną z tych osób, nie tylko dla tych, których kochamy, ale także dla zupełnie obcych. Im bardziej życzliwi są ludzie, tym większa szansa na zagłuszenie nieżyczliwego. Właśnie o to powinieneś starać się być ponad wszystko inne, nawet wobec tych, którzy w jakiś sposób cię skrzywdzili.

Nie każdy cię polubi.

I nie każdy jest do tego zobowiązany. Świat jest miejscem wyjątkowym i ciekawym ponieważ nie wszyscy mamy takie same gusta i zainteresowania. W porządku, jeśli ktoś cię nie lubi, ponieważ na każdą osobę, której filiżanki herbaty nie jesteś, jest garstka innych, którzy nie mają dość tego, co masz do zaoferowania. Nie rozpamiętuj ich negatywności ani nie próbuj zmieniać siebie, aby dostosować się do ich oczekiwań. Bądź sobą i czerp radość ze świadomości, że są ludzie, którzy doceniają i kochają Cię takim, jakim jesteś.

Życie nie jest sprawiedliwe.

Ktoś mi kiedyś powiedział, że jedyną uczciwą rzeczą w życiu jest to, że jest niesprawiedliwe dla wszystkich. To naprawdę mądre słowa. Każdy musi w ten czy inny sposób nieść krzyż. Wszyscy. Możesz zrobić wszystko dobrze, a mimo to czasami coś pójdzie nie tak. Taka jest natura życia. I nic nie możesz na to poradzić, poza dalszym stawianiem naprzód.

Świat nie jest ci nic winien.

Od najmłodszych lat słyszysz, że możesz być tym, czym chcesz w życiu i że dzięki ciężkiej pracy to się stanie. Chociaż w tych odczuciach jest trochę prawdy, rzeczywistość jest taka, że ​​nie każdy może być gwiazdą koszykówki lub miliarderem (na przykład). I tylko dlatego, że dałeś rzeczy, które wypróbowałeś, stary dobry college, nie oznacza, że ​​świat czeka, aby wręczyć Ci nagrodę na srebrnej tacy.

Nie oznacza to, że nie powinieneś marzyć ani dokładać wszelkich starań. W rzeczywistości to jest dokładnie to, co powinieneś zrobić. Zamiast tego oznacza to, że musisz zrozumieć, że tylko dlatego, że czegoś pragniesz i nad tym pracujesz, nie oznacza, że ​​magicznie będzie. Jest wiele rzeczy, w których osiągniesz sukces i otrzymasz wiele pochwał dla swojej branży; nagrody za te dążenia mogą po prostu nie wyglądać dokładnie tak, jak można by się ich spodziewać. I to jest OK.

Przydarzą się ci smutne rzeczy.

W pewnym momencie swojego życia (prawdopodobnie w kilku punktach) przeżyjesz próby i udręki, które wstrząsną twoją determinacją. Ktoś powie lub zrobi coś złego dla ciebie. Przyjaźń się rozpadnie. Zaufany powiernik cię zdradzi. Stracisz cenną rzecz. Ktoś bliski umrze. To są realia życia. Są nieuniknione. I tak samo, jak życie nie jest sprawiedliwe dla wszystkich, tak też jest z tymi doświadczeniami. Dręczą wszystkich.

Liczy się to, jak na nie reagujesz i wykorzystujesz je do kształtowania osoby, którą starasz się być. Nie pozwól im zniszczyć twojej postaci lub twojej nadziei. Raczej ucz się od nich. Używaj ich, by służyć i pomagać innym w potrzebie. Pociesz się, wiedząc, że w każdej dolinie, w której się znajdziesz, czeka na Ciebie szczyt.

Porażka jest pierwszym krokiem do sukcesu.

Porażka nie jest słowem czteroliterowym. W rzeczywistości twierdzę, że bez porażki nie można naprawdę poznać sukcesu. Niepowodzenie w czymś oznacza, że ​​byłeś na tyle odważny, aby się tam znaleźć i miałeś szczęście, że miałeś okazję nauczyć się czegoś nowego. Za to powinieneś się pochwalić. Z pewnością porażka boli. Ale za każdy sukces, o jakim słyszysz, kryje się w jego cieniu dziesięć niepowodzeń, przybijając sobie piątki za pomoc zwycięzcy w zdobyciu szczytu. Ważne jest, abyś patrzył na porażkę jako okazję do rozwoju i rozkwitu. Jeśli to zrobisz, ty także z czasem poznasz sukces.

Podsumowując, moje drogie dzieci, chcę, żebyście wiedzieli: ten świat nie może być zrobiony z odrobiny cukru i filiżanki przypraw, ale nadal jest pięknym miejscem. Świadomość, że trudności są jedynie objazdem na ścieżce ku szczęściu i bezpieczeństwu, pomoże ci jak najlepiej wykorzystać to życie i chociaż zdaję sobie sprawę, że nie mogę cię chronić przed wszystkim, to co mogę zrobić, to przekazać ci tę mądrość.

I to jest cholernie blisko tego samego.