contador gratis Skip to content

Tylko dzisiaj pokochaj mamę, którą JESTEŚ

Kiedy macierzyństwo cię przygnębia, przypomnij sobie o tym
iStock

Macierzyństwo: To najlepszy korektor na świecie. Bogaty, biedny, młody, stary – to nie ma znaczenia. Matka jest matką jest matką. Nie obchodzi mnie, kim jesteś ani jak wspaniale sobie radzisz, założę się, że farma jest teraz, kiedy jesteś zmęczony kością i dokładnie wiesz, jak to jest prawdziwe cierpienie. Aby dodać zniewagę do obrażeń, zdałeś sobie również sprawę, że macierzyństwo jest największym powołaniem niszczącym ego, nieustannie wymagającym, absurdalnie konkurencyjnym i najbardziej zawstydzającym powołaniem na świecie.

Mamy, najbardziej kochające i niesamolubne osoby, które chodzą po Ziemi, są również największymi męczennikami. Och, ironia.

Po prostu nie słuchamy. Wszystkie te dobre rady, na które powinniśmy zwrócić uwagę? Nie. Ignorujemy to i zamiast tego każdego dnia przekraczamy granice. Pobłogosław nasze serca.

Powiedziano nam, żebyśmy nie byli dla siebie tak surowi, ale tak jest. Mówi się nam, abyśmy ćwiczyli nawyki dotyczące samoopieki, abyśmy się nie wypalili, ale tak się nie dzieje. Mówi się nam, żebyśmy puściły naczynia, odpuściły pranie, żeby nie martwić się o stan naszych domów, a mimo to spędzamy godziny na „przypinaniu” idealnych szatni i marnujemy godziny na porównywanie naszego życia z życiem innych.

Jesteśmy niespokojni, wyczerpani, pragniemy prostoty i wolniejszego życia, a jednak żyjemy i umieramy według naszych kalendarzy i niekończących się list. Jedziemy, idziemy, idziemy, aż upadniemy. Przekupujemy nasze zmęczone ciała, aby rano wstać z łóżka, a następnie ponownie je przekupujemy 16 godzin później, aby po prostu wrócić i odpocząć. Jesteśmy w ciągłym ruchu, zarówno fizycznym, jak i psychicznym, pozwalając mijać dni i lata, nie zauważając żniw, jakie to na nas wpływa.

Już dawno zapomnieliśmy, jak praktykować miłość własną i wdzięczne życie. Co zamiast tego robimy? Żyjemy w pośpiechu, szaleńczym, niewyraźnym życiu i bijemy się, gdy to robimy.

A co jeśli tego nie zrobiliśmy?

A co by było, gdybyśmy stworzyli listę „Tylko na dziś”, a potem ją przećwiczyli? mam na myśli wiernie praktykowali to – do tego stopnia, że ​​cała uraza, złość i frustracja, które pozwoliliśmy, by jątrzyły się w naszym macierzyństwie, zostały zastąpione tylko jedną rzeczą: miłością. Miłość we wszystkich jej formach – współczucie, przebaczenie, cierpliwość, radość, dobroć i bezwarunkowa – a co by było, gdybyśmy zaczęli kochać siebie?

Tylko dzisiaj chcę, żebyś poćwiczył kochanie mamy, którą jesteś.

To łatwiejsze niż myślisz. Po prostu zastąp ten negatywny samouczek w swojej głowie następującym:

Właśnie dziś, kiedy budzę się niecierpliwy i zły, bojąc się porannej rutyny, nie będę myślał, że zawodzę. Przypomnę sobie, że jestem jedyną matką, której potrzebują te dzieci, a nawet w najgorszym przypadku, kiedy to, co im daję, jest dane z miłością, to wszystko, czego potrzebują.

Właśnie dzisiaj, kiedy zobaczę inną mamę, która chce mieć to wszystko razem, kiedy jestem bez prysznica iw brudnych ubraniach, nie będę urażony. Będę kochać ciało, w którym jestem, na wszystkie niesamowite sposoby, w jakie się ono porusza, przytula i kocha rodzinę, którą otacza.

Właśnie dzisiaj, kiedy rozglądam się po domu na katastrofy i nieład, wykonam jedną małą czynność, a resztę odpuszczę. Przypomnę sobie, że nie biorę udziału w konkursie czystego domu.

Właśnie dzisiaj, kiedy wątpliwości i niepokój zalewają mój umysł i wydaje mi się, że każda inna mama, którą znam, wychowuje lepsze dzieci niż moje, przypomnę sobie, że wygląd może być mylący. Prawdopodobnie walczy tak jak ja, a jej dzieciom daleko do ideału, bez względu na to, co mówi jej aktualizacja statusu.

Właśnie dzisiaj, kiedy nadchodzi zmęczenie i chcę skrzywić się na moje dzieci, a brakuje mi męża, przypomnę sobie, że nie potrzebują perfekcji. Po prostu mnie potrzebują.

Tylko dzisiaj, kiedy myślę, że na mojej liście rzeczy do zrobienia jest „zrób albo zgiń”, przypomnę sobie o dużym obrazie. Obraz przedstawia ten ulotny dzień i to wszystko mógłby być, gdybym naprawdę kochał i zauważył to, co najlepsze, zamiast ścigać się przez to tylko po to, by dotrzeć do jutra. Zamiast tego będę reagować wolniej, być dla siebie milszym i zdać sobie sprawę, że to proste dni, wszystkie połączone w jeden, składają się na całe życie. Niech te proste dni się liczą.

I właśnie dzisiaj, kiedy całe społeczeństwo i media społecznościowe próbują mi powiedzieć, że nie robię tego dobrze, przypomnę sobie, że jedyni ludzie, którzy mogą mi powiedzieć, że tak naprawdę nigdy Powiedz mi, że. Nie robię tego źle. Robię dokładnie tak, jak powinienem – wadliwy, niechlujny, niepewny i niekonsekwentny, ale ze szczerością, śmiechem i mnóstwem miłości.

Dzisiaj pokochałam mamę, którą byłam.

Gdybym mógł ją zatrzymać na jutro, byłaby to prawdziwa wygrana.