contador gratis Skip to content

Tylko ja

samotnie na plaży

sam-na-plaży Zdjęcie za pośrednictwem Shutterstock

Zawsze byłam osobą, która potrzebuje swojej przestrzeni. Nigdy nie mieszkałem z nikim spoza mojej rodziny dłużej niż rok, ponieważ nieuchronnie wypędziłem każdego współlokatora, jakiego kiedykolwiek miałem. Nie jestem z tego dumny, ale jest to część mojej osobowości i nauczyłem się to akceptować. Jestem introwertykiem.

Niestety życie nie zawsze zaspokajało moją potrzebę prywatności, dlatego dorastanie było serią kompromisów, na które musiałem iść.

Na studiach dowiedziałem się o niebezpieczeństwach wspólnych łazienek w akademiku, a także o tym, gdzie na kampusie znaleźć łazienki, które są zamknięte. To było to lub obudzić się o 3:00 rano, aby zrobić kupę.

Kiedy się ożeniłem, nadal musiałem dzielić łazienkę i nagle byłem też odpowiedzialny za jej sprzątanie. Tego nie było w broszurze!

Jakby nie wystarczyło dzielenie łazienki z chłopcem, musiałam też dzielić łóżko. Nie mam też na myśli tego w seksowny, eufemistyczny sposób: mam na myśli chrapanie, rżnięcie, pierdzenie, okradanie. Niejednokrotnie zastanawiałem się, czy nie założyć nożyczek i przeciąć koców w połowie. Oczywiście mój mąż prawdopodobnie po prostu zrzuciłby w nocy swoją połowę z łóżka i nadal przychodził do mnie.

Kiedy mieliśmy dzieci, porzuciłem wszelkie nadzieje na „czas dla siebie” przez następne dziesięć lat. Teraz dzielę łazienkę z trzema chłopcami, czasami w tym samym czasie i nie pamiętam, kiedy ostatnio sikałem bez widowni. Nawet mój mąż idzie za mną do toalety, aby porozmawiać, ponieważ wie, że to jedyne miejsce w domu, w którym będę siedzieć bez ruchu dłużej niż 30 sekund.

Kocham moich chłopców, ale czasami ta miłość może być duszna. Zbyt łatwo jest zatracić się w rodzinie i zapomnieć o małych rzeczach, które sprawiły, że byłaś wcześniej.

W zeszłym tygodniu warknąłem. Teściowie mieszkali u nas od dwóch tygodni, a napięcie w domu rosło. Pewnego wieczoru położyłem dzieci do łóżek i znalazłem się w łóżku mojego syna, przyszpilony pod jego ramionami i nogami, pocąc się od ciepła jego ciała i własnego dyskomfortu, ale zdesperowany, by uniknąć bolesnej sytuacji społecznej czekającej na mnie na dole. Byłem sparaliżowany i nie mogłem dłużej tego znieść.

Wydostałem się ze śmiertelnego uścisku syna, ubrałem, pocałowałem męża na pożegnanie i wybiegłem z domu, jakby się palił. Moje serce waliło od upajającej mieszanki podniecenia i poczucia winy, które czułem, całkowicie unikając moich rodzinnych obowiązków na noc. Nie miałem pojęcia, dokąd zmierzam, ale idea wolności była zbyt pyszna, by się jej oprzeć.

Przez chwilę jeździłam po okolicy, słuchając głośnej muzyki i śpiewając na całe gardło, kompletnie bez tonacji, ale nie obchodziło mnie to, bo w pobliżu nie było nikogo, kto by mnie usłyszał. W końcu poszedłem sam do kina, czego nigdy nie robię. Kiedy siedziałem w teatrze, chłonąc otaczającą mnie atmosferę, moje ciało po raz pierwszy od tygodni zaczęło się rozluźniać. Byłem uzależniony i jak każdy nowy nałogowiec pomyślałem:

Chcę więcej.

Tak bardzo przyzwyczaiłam się do stawiania potrzeb wszystkich ponad własnymi, często dość niewygodnie, jeśli chodzi o toaletę i pory posiłków, że zapomniałam, jak swobodne jest zrobienie czegoś całkowicie samolubnego. Teraz, gdy posmakowałem zakazanego owocu, nie ma już powrotu.

Moja głowa wirowała od myśli o innych drobnych odpustach, na które chciałem sobie pozwolić: na rzeczy, których nie robię często, ale powinienem.

Chcę pewnego ranka obudzić się z mimozą, chociaż nie jestem na wakacjach. Jestem odpowiedzialną osobą dorosłą i jeśli chcę, mogę pić o 7:00.

Chcę jechać jak najdłużej, żeby móc po raz czternasty z rzędu posłuchać mojej ulubionej piosenki. Tym razem zaśpiewam to dobrze!

Chcę się ubrać bez żadnego powodu, a potem urządzić imprezę taneczną w moim salonie. Nie mam na myśli przypadkowego podskakiwania na boki, które robisz publicznie. Mam na myśli pełną diwę, pompowanie pięściami, machanie głową, Flash Dance porusza tylko w najśmielszych snach.

Chcę sobie kupić coś, czego nie potrzebuję, nawet jeśli jest to coś tak małego jak nowy odcień lakieru do paznokci lub błyszczący błyszczyk do ust. Bielizna liczy się tylko wtedy, gdy wstydzisz się pozwolić swojemu ojcu złożyć pranie.

Chcę wyjść z domu i pójść wcześnie spać. Może elfy sprzątające odwiedzą mnie, gdy będę spał.

Chcę siedzieć późno, iść do restauracji i zamawiać tylko deser i drinki. Jaki jest sens bycia dorosłym, jeśli nie możesz od czasu do czasu zjeść ciasta i lodów na obiad?

Czasami chcę być sobą. Tylko ja.

Sam.

I to jest w porządku.

Powiązany post: Stać się niewidzialnym