contador gratis Skip to content

Uciekłem od swojego życia i nigdy nie byłem szczęśliwszy

Uciekłem od swojego życia i nigdy nie byłem szczęśliwszy
lzf / Shutterstock

Czułem tę potrzebę przez cały dzień. Gdy poranek przechodził w popołudnie, a potem w wieczór, kroplówka, kroplówka, kroplówka rodzicielska wyczerpała moją cierpliwość i zagroziła zdrowiu psychicznemu. Czułam, jak irytacja zbliża się do punktu kulminacyjnego, frustracja i uraza rosnąca w moim gardle, chęć wyskoczenia frontowych drzwi i pozostawienia tego wszystkiego za spuchniętym w brzuchu.

Każde włókno mojej istoty potrzebowało przestrzeni, aby uwolnić się z tej pułapki, w którą chętnie wszedłem. Musiałem oddychać, żeby ktoś mnie o coś nie poprosił. Musiałem myśleć bez ciągłego hałasu i przerywania. Musiałam poczuć się we własnej skórze, być kimś innym niż trójka moich pięknych dzieci, żeby pamiętać, kim byłam, kiedy nie byłam „mamą”. Dotarłem do krawędzi i wiedziałem o tym.

Powiedziałam więc mężowi, że wyjeżdżam, złapałam buty do biegania i uciekłam z domu – dosłownie.

Nigdy nie przepadałam za ruchem, zwłaszcza bieganiem. Nigdy mi się to nie podobało, nigdy nie czułem chęci ani pragnienia uniesienia tego biegacza, o którym wszyscy mówią. Ale tego dnia uciekłem. Biegałem, jakbym nigdy wcześniej nie biegał. Biegałem jak ścigana zdobycz, jakby zależało od tego moje życie. Biegłem, aż moje serce poczuło, że wyrywa mi się prosto z piersi.

Biegałem coraz dalej od domu. Od mojego kochającego męża. Od moich uroczych, ale potrzebujących dzieci. Z życia, które spędziliśmy razem budując ponad dziesięć lat. Z potoku „Mamo! Mamusia!” i „To nie fair!” i jestem głodny!” i „Ile razy mam ci mówić ?!” Od chaosu i bałaganu i ciągłych prób nadążania za tym wszystkim. Od walki o władzę i napadów złości i jęków i hałasu, hałasu, hałasu, hałasu.

Uciekłem od tego wszystkiego i nie oglądałem się za siebie. Biegałem ulicami, podjeżdżałem po wzgórzach i na rogach. Biegając, poczułem, jak ucisk w moich ramionach – fizyczny efekt noszenia małych dzieci i emocjonalne konsekwencje poradnictwa dla nastolatków – zaczyna się rozpływać. Poczułem, jak w oddali za mną dryfuje stos irytacji. Zacząłem słyszeć, jak myślę o własnych myślach. Znowu zacząłem czuć się w swojej skórze.

Zatrzymałem się, żeby złapać oddech. Rozglądając się po nieznanej okolicy, w której wzdłuż ulicy znajdowały się domy rodzinne podobne do moich, zerknąłem przez kuchenne okno na kobietę zmywalną. Nie uśmiechała się. Czy była matką? Zastanawiałem się. O czym ona myślała? Czy ona też kiedykolwiek chciała uciec?

Spojrzałem w stronę domu i wziąłem głęboki oddech. Kiedy wypuściłem powietrze, zauważyłem, że pośpiech, który wypchnął mnie za drzwi, zniknął. W jego miejsce poczułem ciepłe, znajome szarpnięcie, chęć powrotu do mojej rodziny. Zacząłem iść, serce znów biło mi równomiernie w piersi. Było dobrze. Byłem cały. Mogłabym oddychać. Byłam gotowa wrócić i ponownie być „mamą”.

Szedłem do domu, a resztę pobiegłem. Powrót do mojej rodziny. Wróć do życia, które kocham.

Wybieganie tego dnia od męża i dzieci dało mi cenną lekcję o macierzyństwie. Można kochać swoją rodzinę całym sercem i nadal czuć potrzebę ucieczki od niej. Można się jednocześnie spełnić i mieć dość. Można spędzić zbyt dużo czasu w jednej roli i zapomnieć o nakarmieniu własnej duszy. Można wyskoczyć z drzwi wejściowych i nie patrzeć za siebie bez poczucia winy. Możliwe jest odnalezienie siebie, które straciłeś w ciągu pół godziny ćwiczeń, których nienawidziłeś.

Większość mam, które znam, ma ochotę czasem uciekać. Kiedy poczujesz tę potrzebę, zrób to. Chwyć buty i idź. Weź głęboki oddech i poczuj, jak powietrze wypełnia Twoje płuca. Poczuj, jak pęka ci serce. Pij w wolności, która czeka na ciebie poza codziennym życiem. Nie bój się, że nie będziesz chciał wrócić. Będziesz. Twoje ciało wróci spocone i wyczerpane, ale Twoja dusza powróci odnowiona i odświeżona.

Zacząłem regularnie wymykać się z frontowych drzwi i nigdy nie byłem szczęśliwszy. Gorąco polecam innym mamom. Może się okazać, że ucieczka z domu jest jednym z najlepszych wyborów, jakich możesz dokonać – dla siebie i swojej rodziny.