contador gratis Skip to content

W obronie schronienia dla naszych dzieci tak długo, jak to możliwe

W obronie schronienia dla naszych dzieci tak długo, jak to możliwe
amenic181 / Shutterstock

Mój mąż i ja rozmawiamy z naszymi dziećmi w szczery i szczery sposób. Żaden temat nie jest ograniczony – kiedy mają pytania, staramy się odpowiadać na nie jasno na poziomie, który jest dla nich zrozumiały.

Ale jesteśmy świadomi tego, co, kiedy i na jakie narażamy je w każdym wieku. I tak, bez przeprosin chronimy ich przed rzeczami, na które nie sądzimy, że są gotowi. Dzieci nie muszą być bombardowane wszystkim, z którymi będą się mierzyć i przetwarzać jako dorośli. To nie są dorośli. To dzieci. I powinni pozostać dziećmi, póki mogą.

Ludzie często mówią o udzielaniu dzieciom schronienia, jakby to było złe, ale uważam, że niewinność jest cenna. To bezpieczna przystań, w której dzieci mogą nauczyć się żeglować po spokojnych wodach, budować siłę i wytrzymałość przed stawieniem czoła sztormom. Niewinność nie trwa wiecznie i nie powinna. Ale to nie znaczy, że jest zbędny.

A biorąc pod uwagę, na ile więcej dzieci jest narażonych na działanie niż kiedy byłem dzieckiem, zachowanie niewinności dzieci, gdy są młode, wydaje się być celem umierającym. Nie muszę szczegółowo omawiać tego, co jest dostępne na wyciągnięcie ręki. Nawet rodziny, które znam, które pilnie chronią swoje dzieci, miały do ​​czynienia z pornografią i jestem zdumiony, jak wiele horrorów pojawia się w telewizji w ciągu dnia. Ochrona naszych dzieci przed rzeczami, na które nie są gotowe, jest wyzwaniem – ale to nie znaczy, że nie powinniśmy próbować.

Pewnego dnia byłem w domu przyjaciela, gdzie program dla dzieci był grany w Disney lub Nickelodeon. Program otrzymał ocenę TV-Y7, co oznacza, że ​​jest przeznaczony dla dzieci w wieku 7 lat i starszych. Oto jak rozwijała się scena w ciągu 10 minut oglądania:

Nastoletni chłopiec pracuje w sklepie z napojami gazowanymi. Jego nastoletni przyjaciel siedzi przy budce i całuje się z nastolatką. Pierwszy chłopak podchodzi do stołu, odchrząkuje i czeka, aż przestaną się całować. Wreszcie dziewczyna wstaje, uśmiecha się rozmarzonym chłopcem i wychodzi. Pierwszy chłopiec pyta: „Czy w ogóle znałeś tę dziewczynę?” na który przybity chłopiec wzrusza ramionami i odpowiada: „Co? Najpierw kupiłem jej colę ”. Publiczność się śmieje, a akcja przenosi się na coś innego.

Naprawdę? To co oglądają uczniowie drugiej, trzeciej i czwartej klasy? Bez dorosłego, który mógłby omówić wszystkie seksistowskie, poniżające implikacje tego scenariusza, jakie przesłanie mają dzieci chowające się w zakamarkach swoich umysłów? Tak właśnie zachowują się nastolatki? Że zabawnie jest być marnym kobieciarzem? Że dziewczyny są obiektami seksualnymi, które można kupić za colę?

Być może są rodzice, którzy oglądają wszystkie te programy ze swoimi dziećmi i dyskutują o tym, co widzą. Ale wątpię, żeby było ich tak wielu. A dlaczego mieliby to robić? Większość rodziców zakłada, że ​​skoro te programy są przeznaczone dla dzieci, muszą być nieszkodliwe.

Uważam, że są dalekie od nieszkodliwości, a badania to potwierdzają. To, co oglądają dzieci, ma na nie wpływ. Nasze dzieci są obrzucane seksualnymi wiadomościami praktycznie wszędzie, od pokazów w kinach po czasopisma przy kasach.

Nie zrozum mnie źle, generalnie nie chcę chronić moich dzieci przed seksem. Kiedy dorastają, prowadzimy otwarte rozmowy na temat seksu. Ale chcę ich chronić tak bardzo, jak tylko mogę, przed niezdrowymi wiadomościami na temat seksu, w szczególności przed nadmierną seksualizacją kobiet i dziewcząt oraz przed ciągłym napływem obrazów seksualnych, które pojawiają się w naszym życiu, a większość z nas nawet tego nie zauważa. .

Nic tak nie stawia świata pod mikroskopem, jak posiadanie dzieci. Jestem bardzo świadomy tego, jak moje dzieci internalizują otaczające je widoki, dźwięki, obrazy i wiadomości. Nie jestem na tyle naiwny, by wierzyć, że mogę ich chronić przed wszystkim, a nawet bym tego nie chciał. Ale gówno jak ten program telewizyjny? Nie, dziękuję. Jest tak wiele wspaniałych, inspirujących i produktywnych rzeczy do zobaczenia i zrobienia. Rzeczy takie jak sztuka, muzyka, czytanie, zabawa z przyjaciółmi, odkrywanie natury – nawet oglądanie filmów, które są prawdziwymi dziełami sztuki, może poszerzyć wyobraźnię i skłonić do myślenia.

Więc tak, unikam większości młodzieży popkultury. Czy to oznacza, że ​​nasze dzieci nie zawsze będą pasować? Prawdopodobnie. Zgadzam się z tym? Tak. Czy zawsze jest warunkiem zawarcia trwałych, prawdziwych przyjaźni? Absolutnie nie. Uwielbiam to, że nasze dzieci i ich przyjaciele siedzą i rozmawiają o swoich ulubionych seriach książek i wymyślonych grach fabularnych. Naprawdę nie sądzę, żeby przegapili coś ważnego.

Ludzie mówią, że dzieci muszą być narażone na różne rzeczy, aby się uczyć. Chociaż to prawda, na wszystko jest czas i miejsce. Podobnie jak sadzenie nasion w pomieszczeniu na wiosnę, gdy pogoda jest zbyt surowa, aby sadzonki mogły się dobrze rozwijać, zapewnienie schronienia dzieciom, gdy są młode, może pomóc im wyhodować zdrowe korzenie, aby mogły wytrzymać żywioły, gdy nadejdzie czas. Stopniowe i celowe ujawnianie ich wydaje się mądrzejsze niż trzymanie ich prosto w zimnie, mając nadzieję lub spodziewając się, że będą wystarczająco twarde, aby to znieść.

Uważam, że narażanie małych dzieci na tematy dla dorosłych i niezdrowe komunikaty o związkach jest szkodliwe, więc chronię swoje dzieci – nie tak długo, jak mogę, ale dopóki nie będą miały psycho-emocjonalnych narzędzi do przetwarzania tych rzeczy.

Niewinność z dzieciństwa jest już i tak ulotna. Będą mieli resztę życia, aby być dorosłymi. Chcę, żeby moje dzieci były dziećmi, póki mogą.