W ogóle nie sprawdzam ocen moich dzieci w Internecie ani nie monitoruję ich prac domowych

W ogóle nie sprawdzam ocen moich dzieci w Internecie ani nie monitoruję ich prac domowych

sprawdź pracę domową dla dzieci
Jena Backus / Pexels

Nadeszła pora na konferencje nauczycieli. Nauczyciel zaczyna: „Więc wiesz, że ocena to ____, a to dlatego, że…”. I myślę: „Wow, cóż, to brzmi naprawdę dobrze. Moje dziecko to zabija ”. Albo czasami myślę: „Cóż, to wcale nie brzmi dobrze. Moje dziecko naprawdę jest tutaj leniwe? ”

Ale nie znam oceny, o której mówią, więc pytam. Nauczyciel odpowiada: „Nie sprawdzasz aplikacji online?”

Pytam: „Powinienem? Pomyślałem, że powiesz mi teraz, jeśli coś idzie tak źle, że będę musiał się wtrącać. To nie są moje stopnie ”.

Potem cisza. Pauza. Niedowierzanie. Po chwili namysłu nauczyciele dziękują mi za umożliwienie im wykonywania pracy i uzyskanie przez dzieci ocen, na które zasługują. Czasami mówili mi: „Czas się wtrącać”. I tak.

Ale najczęściej nauczyciele są zadowoleni, słysząc, że uzyskują dokładny obraz tego, co moje dziecko, ich uczeń, może zrobić, w porównaniu z obrazem tego, co ich uczeń może zrobić z ciągłymi przypomnieniami od mamy.

Pracuję w szkołach publicznych od 18 lat. Jako rodzic wiem, że najlepszą rzeczą, jaką mogę zrobić, aby pomóc własnym dzieciom w szkole, jest uczynienie ich niezależnymi. Och, łzy przedszkolaków, którzy nigdy nic nie robili bez pomocy. Och, trudny początek każdego nowego roku szkolnego dla dzieci, które są przyzwyczajone do tego, że rodzice robią dla nich wszystko.

Byłem wczoraj na meczu koszykówki i wszyscy rodzice rozmawiali o nadchodzącym projekcie, który miał być przeznaczony dla ich szóstoklasistów. Zapytałem, co to jest, ponieważ nie słyszałem, żeby o tym mówił i nic nie widziałem. Powiedzieli, że oni też nie, ale szukali w Internecie i widzieli, że nadchodzi, więc zachęcili swoje dziecko, aby zaczęło. Powiedziałem: „To nie jest mój projekt”. Zaszokować od rodziców. Czy nie obchodzi mnie, jaką ocenę dostanie moje dziecko? Och, z pewnością obchodzi mnie jaki stopień on dostaje, bez mojej pomocy. Oni są jego klas.

Mój utalentowany syn z szóstej klasy zaawansowanej matematyki dostał D na swojej karcie raportu w pierwszym kwartale, razem z C i kilkoma piątkami. Jego dźwignia umiejętności to zdecydowanie proste szóstki. Nie sprawdzałem online ani razu na cały kwartał. Wiedziałem, że prawdopodobnie nie skończy się dobrze, ponieważ przez cały kwartał nigdy nie przynosił do domu plecaka. Mogłem z łatwością zajrzeć do sieci, prześladować go, co jest należne, stworzyć ogromny związek i połączenie wokół jego lenistwa, dostarczyć konsekwencje w oparciu o jego brak wysiłku … ale to wszystko byłoby zewnętrzny motywatory.

To nie są moje oceny.

Sam mogłem mu pomóc i my mógł dostać proste szóstki. Ale dostałem własne oceny, kiedy byłem w szkole. One były jego klas. Cieszyłem się, że był w stanie zobaczyć, czy może to zrobić, zdobywając 100% testów. Nie mógł. Gdy spojrzałem, kiedy wyszła karta raportu, mogłem zobaczyć, że nauczyciele dali mu szansę, czasem nawet dwie, na oddanie pracy domowej i zadań. On tego nie zrobił. Zasługuje na oceny, które dostał. Teraz będzie miał o jedną czwartą więcej zgłoszeń od mamy, zanim pozwolę mu zrobić to samemu w następnym kwartale. W końcu musi mieć wewnętrzną motywację, aby dobrze sobie radzić. Uzyskanie dobrych ocen w celu uniknięcia konsekwencji lub zdobycie najnowszego iPhone’a lub samochodu w nagrodę to oceny oparte na motywacji zewnętrznej.

Jeśli musisz pytać swoje dziecko każdego wieczoru, po tym, jak trzy razy spojrzałeś w Internecie, czy oddali ten projekt lub planują uczyć się do nadchodzącego testu, nazywamy je nauczycielem zależne od cue. Wiemy, że są zależni od wskazówek, ponieważ potrzebują ciągłych wskazówek w szkole, aby coś zrobić. A więc my, nauczyciele, wiemy, że oceny, które dostają, są z powodu ty, a nie ich zdolności. Nauczyciele widzą Twój połączony klas.

Niech biją w gimnazjum. To dla nich doskonała okazja, aby zobaczyć, co zadziała, a co nie. Mój syn pierwszoroczniak dostał same piątki w pierwszej klasie liceum. Nigdy nie przeglądałem internetu; Czekałem na kartę raportu. Z dwunastu kwartałów gimnazjum około ½ nie było niesamowitych. Chociaż z pewnymi przypomnieniami i wskazówkami od mamy, z łatwością mogło to być 12 czwartych wszystkich szóstek. Ale, to nie są moje stopnie.

Pozwólcie, że powiem, że nauka przychodzi mi łatwo. Nie mają żadnych opóźnień ani niepełnosprawności. Ale to normalne dzieciaki; chcą robić jak najmniej, aby uzyskać A. To czyni ich wydajnymi. To sprawia, że ​​są zmotywowani, z natury pragną A.

Czas zerwać bandaż. Twoje dziecko jest ich własną osobą. Mają własne oceny. Pozwól im się tym zająć i przestań codziennie wysyłać e-maile do nauczycieli o zamieszaniu związanym z tym, że klasa nie jest przy odrabianiu pracy domowej, którą ty i twoje dziecko pracowaliście poprzedniej nocy. Jeśli pozwolisz swojemu dziecku poradzić sobie z tym samodzielnie, dziecko mogło słuchać, kiedy nauczyciel powiedział, że nie będzie wystawiał ocen przez kilka dni. Ale twoje dziecko tylko czeka, aż sobie z tym poradzisz. Nie musisz słuchać, wyślesz e-mail. Hover dużo?