contador gratis Skip to content

Więcej niż niania: jak jedna kobieta stała się kluczową częścią mojej wioski

Nasza niania uczyniła mnie lepszym rodzicem
Stacey Skrysak

Kiedy odjeżdżała tym ostatnim razem, patrzyłem przez okno ze łzami spływającymi po mojej twarzy. Moja córka stała obok mnie i przesyłała całusy. Zakończył się ważny rozdział w naszym życiu; nasza niania wyjeżdżała na nowe przygody. Ta kobieta, która jako nieznajoma jako pierwsza weszła do naszego domu, odeszła jako członek rodziny. Dzięki temu uczyniła mnie lepszym rodzicem.

Nigdy nie myślałem, że będę „typem niani”. Założyłem, że tylko lekarze i prawnicy zatrudniają nianie. Myślałem, że tylko elita i bogaci mogą sobie pozwolić na ten luksus. Kiedy byłem młodszy, wyobrażałem sobie nawet to, co widzieliście w filmach: niania opiekująca się dzieckiem tak, jakby była rodzicem, ponieważ prawdziwi rodzice nie chcieli mieć 24-godzinnej pracy jako mama lub tata. Ale moja teoria nie mogła być dalej od prawdy.

Po urodzeniu trojaczków w 2013 roku nie miałam opcji. W ciągu dwóch miesięcy od narodzin dwoje moich dzieci zmarło. Zostałem patrząc, jak moja samotna ocalała walczy o życie na OIOM-ie. Urodzona ponad 17 tygodni przedwcześnie Peyton stanęła przed ciężką bitwą. Na początku była utrzymywana przy życiu przez maszyny i zespół lekarzy. Kiedy wróciła do domu ze szpitala w wieku 4 miesięcy, została podłączona do butli z tlenem, rurki maskującej jej drobną twarz przedwcześnie. Jej układ odpornościowy był zbyt słaby, by nawet wyjść z domu; naszą jedyną ucieczką były cotygodniowe wizyty lekarskie.

Stacey Skrysak Stacey Skrysak

Kiedy zdecydowałem się wrócić do mojej kariery jako prezenterka wiadomości telewizyjnych, nie mieliśmy wyboru. Nie mogłam zostać mamą pozostającą w domu, ponieważ rosnące rachunki za leczenie oznaczały, że potrzebowaliśmy dwóch dochodów, aby utrzymać się na powierzchni. Jedynym sposobem, w jaki mogłem iść do pracy, było znalezienie kogoś, kto pilnowałby naszej córki w naszym domu.

Przeprowadziliśmy rozmowy kwalifikacyjne z kilkoma kandydatami i zaprosiliśmy kilku na spotkanie z naszą rodziną. Los wkroczył w nasze życie w idealnym momencie. Wiedzieliśmy, że ta kobieta będzie naszą nianią, gdy tylko ją poznamy. Było w niej coś ciepłego i przystojnego – tak miało być. Pomogło również to, że ma doświadczenie w nauczaniu i wczesnym rozwoju dzieciństwa. Wiedzieliśmy, że z dzieckiem, które miało kilka opóźnień rozwojowych i problemy zdrowotne, możemy jej zaufać, że pomoże w rozwoju naszego cudownego dziecka.

Po dziewięciomiesięcznej przerwie wróciłem do pracy, a nasza rodzina wpadła w codzienną rutynę. Pierwsze kilka tygodni było trudnych, ponieważ „poczucie winy mamusi” opadło. Ale wątpliwości i strach szybko ustąpiły, gdy mój mąż i ja zaczęliśmy przez cały dzień otrzymywać aktualizacje i zdjęcia od naszej niani. Błahe rzeczy, takie jak spacer czy jedzenie jedzenia dla niemowląt, sprawiały, że czuliśmy się, jakbyśmy czegoś nie przegapili. Każdej nocy wracałem do domu, aby znaleźć dziennik pełen przygód tego dnia. Nasza niania traktowała swoją pracę poważnie i było oczywiste, że kocha nasze dziecko jak własne.

W miarę upływu miesięcy i lat nasza niania stała się dla mnie bardziej jak siostra. W weekendy dzieliliśmy się zdjęciami i tekstami, a nasze rodziny spotykały się na święta. Mój mąż i ja spędzaliśmy więcej czasu na kanapie, goniąc naszą nianię, zamiast być produktywnym, kiedy mieliśmy opiekę nad dziećmi. Nie byliśmy jedynymi, którzy czuli się w ten sposób; nasza córka absolutnie ją uwielbiała. Jej oczy rozjaśniły się i rozległ się pisk, gdy nasza niania weszła do drzwi.

Kiedy nasza niania odjeżdżała tamtego ostatniego razu, przed oczami błysnęła mi fala wspomnień. To słabe dziecko wyrosło na piękną, młodą dziewczynę – problemy zdrowotne i opóźnienia są teraz daleko za nami. Wiem, że nasza córka nie byłaby tam, gdzie jest dzisiaj bez pomocy naszej niani, a ja nie zostałbym rodzicem, którym jestem dzisiaj bez jej pomocy. Nasza niania wiele mnie nauczyła przez lata. Okazała mi współczucie i wagę cierpliwości. Przypomniała mi, że jako rodzic można słabnąć, a błędy tylko nas wzmacniają. Co najważniejsze, pomogła mojej rodzinie odnaleźć życie po stracie. Płakała razem z nami, wspominając naszych dwóch aniołów, i roniła szczęśliwe łzy obok nas, gdy patrzyliśmy, jak nasz ocalały osiąga kamienie milowe, o których nigdy nie uważaliśmy, że są możliwe.

Rodzicielstwo nie jest łatwe; potrzeba wioski, by wychować dziecko. Bez rodziny nasza niania stała się kluczową częścią naszej wioski. Kiedy patrzyłem, jak odjeżdża ostatni raz, uśmiechnąłem się przez łzy. To nie było „pożegnanie”; to było „do zobaczenia później”. Ta kobieta wywarła głęboki wpływ na naszą rodzinę i na zawsze będzie częścią życia.

Ten post pierwotnie ukazał się w Her View From Home.